Pochyły boczny pancerz czołgu

Czytając dyskusje o radzieckim czołgu T-34 wielokrotnie spotykałem się z krytyką zastosowanych w tym czołgu nachylonych bocznych górnych płyt pancernych kadłuba. Zgodnie z głosami krytyki takie rozwiązanie (nachylone boczne górne płyty kadłuba) miało powodować mniejszą ilość miejsca przeznaczonego dla członków załogi i limitować maksymalną średnicę pierścienia oporowego wieży. Należy zaznaczyć że średnica pierścienia oporowego wieży to parametr który w dużym stopniu limituje jak potężną armatę można zamontować w czołgu i ile miejsca w wieży będzie można przeznaczyć dla czołgistów w wieży siedzących (im większa średnica pierścienia oporowego wieży, tym potężniejszą armatę można zamontować i tym większa wygoda dla czołgistów siedzących w wieży). Spotykałem się również z tezami że pochyłego bocznego pancerza kadłuba nie stosowano w czołgach skonstruowanych po zakończeniu drugiej wojny światowej. Postanowiłem więc przyjrzeć się tematyce pochyłego bocznego pancerza stosowanego kadłubach czołgów.

 

Pochyły boczny pancerz a odporność czołgu

Dzięki zastosowaniu bocznego pochyłego pancerza, a konkretnie pochyłych bocznych górnych płyt pancernych, grubość sprowadzona bocznych górnych płyt pancernych ulega zwiększeniu. Przykładowo przy płycie pancernej o grubości 45 mm, jeśli taka płyta zostanie nachylona względem pionu pod kątem 45 stopni, to jej grubość sprowadzona będzie wynosić 63,63 mm. Tutaj dobrze zaznaczyć że jeśli brać pod uwagę tylko grubość sprowadzoną, pochyła płyta pancerna nie daje zysku na masie. To znaczy, jeśli jakaś pionowa płyta pancerna ma grubość 63,63 mm, to gdyby zamiast niej zastosować płytą o grubości 45 mm nachyloną od pionu pod kątem 45 stopni, to choć grubość sprowadzona cieńszej i nachylonej płyty powinna być praktycznie taka sama jak grubszej płyty pionowej, to jednocześnie masa cieńszej płyty nachylonej również powinna być podobna do masy grubszej płyty pionowej. Przykładowo jeśli zamiast pionowej płyty pancernej o grubości 63,63 mm i wysokości 1 metra, zastosować nachyloną pod kątem 45 stopni płytę pancerną o grubości 45 mm (grubość sprowadzona takiej płyty daje 63,63 mm), to aby płyta nachylona uzyskała metr wysokości, musiała by mieć 1,44 m długości. Zakładając taką samą szerokość płyty nachylonej i pionowej (przykładowo 1m), w przypadku płyty nachylonej będziemy mieli płytę o wymiarach 1,44m x 1m x 45mm, a w przypadku płyty pionowej będziemy mieli płytę o wymiarach 1m x 1m x 63,63mm. Obie płyty powinny ważyć tyle samo. Jednak ze względu na niektóre zjawiska zachodzące podczas przebijania pancerza przez pocisk płyta o grubości 45mm nachylona pod kątem 45 stopni powinna być trudniejsza do przebicia od pionowej płyty o grubości 63,63 mm. Różnica na korzyść płyty nachylonej powinna być szczególnie widoczna w przypadku pocisków o niewielkim kalibrze względem grubości płyty pancernej. Tutaj można dodać że stosunkowo wytrzymały pancerz boczny powinien być zaletą również w sytuacji w której wroga armata przeciwpancerna jest w stanie przebić boczny pancerz czołgu ustawionego do niej prostopadle, bowiem może nastąpić sytuacja w której czołg będzie ustawiony w stosunku do wrogiej armaty rogiem swojego kadłuba, a w takiej sytuacji armata która w teorii nie powinna mieć problemów z przebiciem bocznego pancerza kadłuba, może nie być w stanie przebić boku kadłuba, ze względu na to że przy czołgu ustawionym rogiem do wrogiej armaty, bok kadłuba czołgu staje się dla wrogiej armaty pancerzem nachylonym, nawet jeśli boczny pancerz kadłuba jest pionowy.

 

Wygoda załogi i średnica pierścienia oporowego wieży

Czy nachylony pancerz boczny kadłuba czołgu powoduje zmniejszenie przestrzeni dla członków załogi czołgu i zmniejszenie maksymalnej średnicy pierścienia oporowego wieży? Cóż, uważam że przy typowych czołgach z nachylonym bocznym pancerzem kadłuba taka sytuacja nie występuje. Otóż jeśli czołg ma pochyły boczny pancerz, to zazwyczaj wyraźnie nachylone są jedynie boczne górne płyty pancerne, a jednocześnie czołg ma tak zwane sponsony (chodzi o część kadłuba znajdującą się nad gąsienicami), tym samym przy czołgu z nachylonymi bocznymi górnymi płytami pancernymi, dach kadłuba ma podobną szerokość do szerokości dolnej części kadłuba. Natomiast średnicę pierścienia oporowego wieży w czołgach o typowej konstrukcji limituje szerokość dolnej części kadłuba, a nie szerokość dachu kadłuba. Co do przestrzeni dla czołgistów, w przypadku czołgistów siedzących w wieży ich wygoda w bardzo dużym stopni determinowana jest średnicą pierścienia oporowego wieży, a jak już napisałem, nachylenie bocznych górnych płyt kadłuba nie wpływa negatywnie na jego średnicę w czołgach o typowej konstrukcji. Zastosowanie nachylonych bocznych górnych płyt pancernych kadłuba zmniejsza objętość sponsonów, jednak w przypadku czołgistów siedzących w wieży żadna część ich ciała nie znajduje się we wnętrzu sponsonów przy czołgach o typowej konstrukcji. Uważam że również w przypadku czołgistów siedzących w kadłubie, zmniejszenie objętości sponsonów spowodowane zastosowaniem nachylonych bocznych górnych płyt pancernych, nie powinno wpływać negatywnie na ilość przeznaczonego dla czołgistów miejsca. Nawet jeśli w kadłubie czołgu siedzą kierowca i strzelec kadłubowego karabinu maszynowego (jeden po lewej stronie kadłuba, drugi po prawej stronie kadłuba), to uważam że w typowych czołgach siedzą oni i tak za nisko aby ich ręce czy choćby łokcie mogły znaleźć się w sponsonach podczas kierowania czołgiem bądź podczas obsługi kadłubowego karabinu maszynowego (pomijam tutaj sytuacje w których kierowca bądź strzelec karabin maszynowego chcieli by na siłę wepchnąć ręce do wnętrza sponsonów). No i choć pochyłe boczne górne płyty pancerne zmniejszają objętość sponsonów, to zmniejszają ją przede wszystkim w górnej części sponsonów, podczas gdy w dolnej części sponsonów ich objętość jest jedynie nieznacznie mniejsza niż przy czołgu ze sponsonami i pionowymi bocznymi płytami pancernymi, tym samym nawet jeśli w jakimś czołgu kierowca bądź strzelec karabinu maszynowego mogli by wygodnie umieścić jedną ze swoich rąk we wnętrzu sponsonu, to pochyły boczny pancerz nie powinien przeszkadzać, bowiem ręka czołgisty i tak znalazła by się najpewniej w dolnej cześci sponsonu, tam gdzie jest sporo miejsca nawet przy pochyłych bocznych górnych płytach kadłuba. No i bardzo duża część czołgów, szczególnie współczesnych, nie ma kadłubowego karabinu maszynowego i jego strzelca, a stanowisko kierowcy ma umieszczone pośrodku przedniej części kadłuba. Kierowca siedzący pośrodku przedniej części kadłuba jest na tyle oddalony od sponsonów że i tak nie ma jak wykorzystać ich objętości. Oczywiście, zmniejszenie objętości sponsonów spowodowane pochyłym bocznym pancerzem ma swoje wady, bowiem w sponsonach można umieścić jakieś urządzenia, amunicję, czy paliwo, a przy braku odpowiedniej ilości miejsca w sponsonach może dojść do sytuacji w której jakieś urządzenie trzeba będzie umieścić nie w sponsonie, ale w innym miejscu, co może mieć pośredni wpływ na wygodę załogi. Z drugiej jednak strony, jeśli porównać czołg ze sponsonami i nachylonym bocznym pancerzu, do czołgu ze sponsonami i pionowym bocznym pancerzu, to ten pierwszy powinien mieć przedni pancerz o mniejszej powierzchni, a mniejsza powierzchnia przedniego pancerza oznacza mniejszą masę wozu. Tutaj należy w mojej opinii również zaznaczyć że istnieją takie czołgi jak Panzer III, T-44 czy T-55/T-55, które mają pionowy boczny pancerz, ale nie mają sponsonów (górna część kadłuba o takiej samej szerokości jak dolna część kadłuba), a rozwiązanie to powoduje jeszcze mniejszą objętość wnętrza i jeszcze mniejszą powierzchnię przedniego pancerza od rozwiązania w którym czołg ma sponsony i nachylone boczne górne płyty kadłuba (więcej miejsca będzie we wnętrzu czołgu o sponsonach których objętość jest zmniejszana pochyłymi bocznymi górnymi płytami kadłuba, niż w czołgu który w ogóle nie ma sponsonów).

 

Pochyły boczny pancerz w T-34

Często spotykałem się z krytyką nachylonego bocznego pancerza czytając dyskusje o czołgu T-34. Czy jednak w T-34 nachylony boczny pancerz był słabym rozwiązaniem? Zaryzykuję stwierdzenie że nie. Dzięki nachyleniu boczne górne płyty pancerne kadłuba czołgu T-34 były w sumie niewrażliwe na ostrzał z niemieckich dział przeciwpancernych kalibru 37 mm. W przypadku niemieckich dział przeciwpancernych kalibru 50 mm, mogły one przebić boczny pancerz czołgu T-34 jeśli wóz ten ustawiony był prostopadle do wrogiej armaty, ale jednocześnie mogły mieć problem z przebiciem bocznego pancerza T-34 jeśli czołg ten ustawiony był rogiem do wrogiej armaty. Czołg T-34 miał nachylone boczne górne płyty pancerne, ale miał jednocześnie sponsony, tym samym dach kadłuba miał w sumie taką samą szerokość jak dolna część kadłuba, tak więc nachylony boczny pancerz nie limitował maksymalnej szerokości pierścienia oporowego wieży. Członkowie załogi czołgu T-34 nie znajdowali się we wnętrzu sponsonów, w sponsonach nie znajdowała się też żadna część ciała członków załogi czołgu T-34, tym samym zmniejszenie objętości sponsonów spowodowane zastosowaniem nachylonych bocznych górnych płyt pancernych, nie zmniejszało bezpośrednio miejsca dostępnego załodze czołgu T-34. Znaczna większość amunicji w T-34 znajdowała się przy dnie kadłuba, co zresztą było dobrym rozwiązaniem pod względem przeżywalności załogi w razie przebicia pancerza (małe są szanse że wrogi pocisk po przebiciu pancerza trafi a amunicję znajdującą się przy dnie kadłuba), tak więc zmniejszenie objętości sponsonów nie powinno w czołgu T-34 wpływać negatywnie na ilość amunicji przewożonej w czołgu. Spotykałem się też z głosami że przy zastosowaniu w czołgu T-34 pionowych bocznych górnych płyt pancernych kadłuba zwiększyła by się ilość miejsca w komorze silnikowej, dzięki czemu można by w T-34 powiększyć znajdujące się we wnętrzu komory silnikowej zbiorniki paliwa, co z kolei umożliwiło by rezygnację ze zbiorników paliwa znajdujących się w przedziale bojowym, bez znacznego zmniejszenia zasięgu czołgu i jednocześnie z poprawą przeżywalności załogi w przypadku przebicia pancerza. Jednak w mojej ocenie główną cechą T-34 która limitowała ilość miejsca w komorze silnikowej był nie pochyły boczny pancerz kadłuba, a pochyły tylny pancerz kadłuba, który faktycznie można uznać za rozwiązanie mało sensowne, biorąc pod uwagę że jedynie niewielka ilość czołgów jest trafiana w tylny pancerz. W mojej ocenie rozwiązania które powodowały względnie niewielką ilość miejsca we wnętrzu czołgu T-34 to przede wszystkim zawieszenie Christie ze sprężynami śrubowymi i ich osłonami umieszczonymi we wnętrzu kadłuba i pochyły tylny pancerz, a nie nachylone boczne górne płyty pancerne. Dodać należy że nachylone boczne górne płyty pancerne kadłuba stosowane były nie tylko w czołgu T-34, ale również w niemieckich czołgach z okresu drugiej wojny światowej, takich jak Pantera i Tygrys „Królewski”, oraz w czołgach powojennych, takich jak Leopard 1, AMX-30, TAM, Typ 61, Typ 74. Jak widać nachylone boczne górne płyty pancerne kadłuba były stosowane w czołgach skonstruowanych wiele lat po zakończeniu drugiej wojny światowej, co jest argumentem za tym że było to sensowne rozwiązanie.

 

Wyjątki

Istnieją wyjątki od tezy że średnica pierścienia oporowego wieży limitowana jest szerokością dolnej części kadłuba. Jednym z tych wyjątków jest czołg M4 Sherman, gdzie średnica pierścienia oporowego wieży jest większa niż wynosi szerokość dolnej części kadłuba. Tak szeroki pierścień oporowy udało się zastosować dzięki wysokiemu kadłubowy Shermana. Przykładowo o ile w czołgach o typowej konstrukcji znajdujący się w wieży czołgiści mają sporą część swojego ciała umieszczoną w wieży, sporą część ciała znajdującą się w górnej części kadłuba, oraz sporą część ciała umieszczoną w dolnej części kadłuba, to w Shermanie siedzący w wieży czołgiści mają prawie całe ciało umieszczone w wieży i górnej części kadłuba, a jedynie nieznaczną część ciała umieszczoną w dolnej części kadłuba. Tak więc o ile w czołgach o typowej konstrukcji kosz wieży ma szerokość bliską szerokości wnętrza dolnej części kadłuba, to w Shermanie przeważająca część kosza wieży jest szersza od dolnej części kadłuba. Tak nietypowe rozwiązanie zastosowano bowiem podczas prac nad Shermanem chciano na kadłubie czołgu średniego M3 Lee/Grant posadzić trzyosobową wieżę z armatą kalibru 75 mm, a jednocześnie nie chciano poszerzać kadłuba, bowiem ewentualne poszerzenie kadłuba opóźniło by rozpoczęcie produkcji nowego czołgu. Stąd zastosowano wysoki kadłub, co umożliwiło stosunkowo łatwe przekonstruowanie czołgu średniego M3 Lee/Grant w czołg M4 Sherman. Czołg M4 Sherman to jeden z nielicznych czołgów w którym nachylenie bocznych górnych płyt pancernych, powodujące że dach kadłuba miał by szerokość dolnej części kadłuba, spowodowało by zmniejszenie średnicy pierścienia oporowego wieży. Tutaj można zauważyć że średnica pierścienia oporowego wieży Shermana wynosi 1753 mm, co było bardzo dużą wartością, biorąc pod uwagę że znacznie większa niemiecka Pantera ma średnicę pierścienia oporowego wieży wynoszącą 1650 mm.

Reklamy
Pochyły boczny pancerz czołgu

Jedna uwaga do wpisu “Pochyły boczny pancerz czołgu

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s