Kąt upadku pocisku a przebijalność

kat_upadku2

Na powyższym rysunku widać kąt upadku pocisku, oznaczony literą ω. Kadłub wozu nr 1 ma przedni pancerz ukształtowany tak jak przednia płyta kadłuba amerykańskiego czołgu M1 Abrams lub radzieckiego bojowego wozu piechoty BWP-1. Kadłub wozu nr 2 ma przedni górny pancerz ukształtowany tak jak przednia górna płyta kadłuba radzieckiego czołgu T-34 lub niemieckiego czołgu Pz.Kpfw. V Panther.

Wiele lat temu, zastanawiając się nad przebijalnością pocisków przeciwpancernych wystrzeliwanych z armat czołgowych i armat przeciwpancernych, doszedłem do wniosku że być może podczas strzelanie na duże odległości, znaczny kąt upadku pocisku przeciwpancernego (kąt upadku pocisku to kąt pomiędzy poziomem a osią pocisku), może spowodować różnice dotyczące kąta uderzenia pocisku w cel, a tym samym różnice dotyczące przebijalności, względem założenia zgodnie z którym pocisk porusza się poziomo. To znaczy, doszedłem do wniosku że być może podczas strzelania na duże odległości, pocisk wyraźnie nurkuje przy końcowej fazie lotu, co powinno powodować słabszą przebijalność pancerzy pionowych, bądź nachylonych w taki sposób jak przedni pancerz kadłuba amerykańskiego czołgu M1 Abrams lub radzieckiego bojowego wozu piechoty BWP-1, a jednocześnie lepszą przebijalność pancerza nachylonego w taki sposób jak przednia górna płyta kadłuba radzieckiego czołgu T-34 lub niemieckiego czołgu Pz.Kpfw V Panther. Tutaj piszę o przebijalności lepszej bądź słabszej względem założenia zgodnie z którym pocisk porusza się poziomo. Wyjaśniając dokładniej o co mi chodzi, przy pocisku nurkującym, pancerz pionowy staje się z perspektywy pocisku pancerzem nachylonym, a pancerz nachylony tak jak przednia płyta kadłuba czołgu M1 Abrams lub bojowego wozu piechoty BWP-1, staje się z perspektywy pocisku pancerzem mocniej nachylonym, niż był by z perspektywy pocisku poruszającego się poziomo. Równocześnie przy pocisku nurkującym, przedni pancerz nachylony tak jak przednia górna płyta kadłuba czołgu T-34 lub czołgu Pz.Kpfw V Panther, staje się z perspektywy pocisku pancerzem słabiej nachylonym, niż był by z perspektywy pocisku poruszającego się poziomo. Czy owe nurkowanie pocisku rzeczywiście ma istotny wpływ na przebijalność pancerza? Aby na to pytanie odpowiedzieć, należy sprawdzić jaki jest na różnych odległościach kąt upadku pocisków wystrzeliwanych z armat czołgowych i armat przeciwpancernych. Znalazłem takie dane dla kilku radzieckich armat używanych w okolicach drugiej wojny światowej.

Armata czołgowa ZIS-S-53 kalibru 85 mm stanowiąca uzbrojenie główne używanego podczas drugiej wojny światowej czołgu średniego T-34/85. Na odległości 2000 metrów kąt upadku tępogłowicowego pocisku przeciwpancernego (APBC) wynosi 1,3 stopnia (22 tysięczne zgodne z radzieckim standardem).

Armata przeciwpancerna D-44 kalibru 85 mm opracowana pod koniec drugiej wojny światowej. Na odległości 2000 metrów kąt upadku pociski odłamkowego O-365K wynosił 1,3 stopnia, na odległości 3000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 2,2 stopnia, na odległości 5000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 5,4 stopnia.

Armata D-10 stanowiąca w różnych wersjach uzbrojenie główne działa samobieżnego SU-100 z okresu drugiej wojny światowej oraz czołgów T-54 i T-55 opracowanych w okresie powojennym. Na odległości 2000 metrów kąt upadku przeciwpancernego pocisku tępogłowicowego (APBC) wynosi 1,2 stopnia (20 tysięcznych zgodnych z radzieckim standardem), a na odległości 3000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 2,46 stopnia (41 tysięcznych zgodnych z radzieckim standardem).

Armata D-25 stanowiąca w różnych wersjach uzbrojenie główne działa samobieżnego ISU-122 z okresu drugiej wojny światowej oraz czołgów ciężkich z okresu drugiej wojny światowej (czołgi IS-2, IS-3) i okresu powojennego (czołg T-10). Na odległości 2000 metrów kąt upadku przeciwpancernego pocisku tępogłowicowego (APBC) wynosi 1,14 stopnia (19 tysięcznych zgodnych z radzieckim standardem), na odległości 3000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 2,04 stopnia (34 tysięczne zgodne z radzieckim standardem), a na odległości 4000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 3,12 stopnia (52 tysięczne zgodne z radzieckim standardem).

Powyższe informacje wskazują że kąt upadku pocisku wystrzelonego z armaty czołgowej bądź przeciwpancernej jest bardzo mały podczas strzelania na typowe odległości prowadzenia ognia. Tym samym pociski poruszają się prawie poziomo trafiając w cele oddalone na takie odległości, na jakie zazwyczaj prowadzi się ogień. Tutaj dobrze zaznaczyć że odległość rzędu 2000 metrów jest duża jak na strzelanie z czołgów i armat przeciwpancernych z okresu drugiej wojny światowej. Nawet w przypadku współczesnych czołgów ogień zazwyczaj prowadzi się na odległościach nie przekraczających znacznie 2000 metrów (należy zaznaczyć że często przeszkody terenowe uniemożliwiają strzelanie ogniem bezpośrednim na większe odległości). Można więc uznać że podczas strzelania na najczęściej spotykane odległości, kąt upadku pocisku nie ma istotnego wpływu na przebijalność. Dobrze też pamiętać o tym że używane we współczesnych armatach czołgowych podkalibrowe pociski przeciwpancerne z odrzucanym sabotem (APFSDS) charakteryzują się bardziej płaskim torem lotu od pocisków przeciwpancernych stosowanych podczas drugiej wojny światowej, tak więc obecnie kąt upadku pocisku przeciwpancernego wystrzelonego z armaty czołgowej ma jeszcze mniejszy wpływ na przebijalność niż miał podczas drugiej wojny światowej.

Reklamy
Kąt upadku pocisku a przebijalność

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s