Niewypały w artylerii

Czasami podczas strzelania może wystąpić niewypał. Spłonka bądź zapłonnik zostają zbite, ale ładunek miotający nie zostaje odpalony. Często spotykałem się z tezą że niewypał to mniejszy problem w przypadku broni strzeleckiej, niż w przypadku broni artyleryjskiej (zaznaczam że nie mam na myśli niewybuchów artyleryjskich, ale właśnie niewypały). W mojej ocenie można uznać taką tezę za prawdziwą, biorąc pod uwagę że amunicja artyleryjska jest znacznie potężniejsza od amunicji strzeleckiej. Tutaj można zadać następujące pytanie: co robić w przypadku wystąpienia niewypału podczas strzelania z broni artyleryjskiej? Aby odpowiedzieć na to pytanie, zamieszczam fragmenty wydanej w 1972 roku polskiej instrukcji wojskowej występującej pod tytułem Instrukcja artylerii. Działoczyny artylerii naziemnej. Instrukcja ta została wydana w 1972 roku. Poniższy cytat pochodzi ze stron 78 i 79, z rozdziału Obchodzenie się z amunicją w czasie strzelania.

 

W razie niewypału należy jeszcze dwukrotnie odpalić i jeśli strzał nie nastąpił, odczekać 1-2 minuty, otworzyć zamek, wymienić łuskę z ładunkiem, ładunek zasadniczy lub pocisk moździerzowy.

 Jeżeli w czasie otwierania zamka w dziale o ładowaniu nabojami zespolonymi pocisk pozostał w lufie, a łuska się oddzieliła, należy włożyć skróconą łuskę ze zmniejszonym ładunkiem (dla takiego wypadku w każdej baterii należy je mieć) i dać strzał.

 Jeżeli w czasie strzelania z prowadnic wyrzutni artyleryjskich nie zszedł jeden lub kilka pocisków, należy ponownie uruchomić przyrząd odpalający i powtórzyć strzelanie; jeśli i w tym wypadku pociski nie zejdą, należy odczekać 1-2 minuty, po czym rozładować wyrzutnię artyleryjską.

 

 

W powyższym cytacie zainteresował mnie brak wzmianki o ręcznym usuwaniu pocisku z lufy w przypadku niewypału występującego przy dziale strzelającym amunicją rozdzielnego ładowania (oddzielnie ładowany pocisk, oddzielnie ładunek miotający). Jednak jak się zastanowić, nie jest to dziwne, bowiem niewypał oznacza problem z ładunkiem miotającym bądź zapłonnikiem, a nie z pociskiem, tym samym przy niewypale występującym w amunicji rozdzielnego ładowania nie trzeba ręcznie usuwać pocisku z lufy, wystarczy wymienić ładunek miotający i zapłonnik na nowy egzemplarz (oba elementy mogą występować razem pod postacią łuski zawierającej ładunek miotający i zapłonnik), ewentualnie wymienić sam zapłonnik, bez wymiany ładunku miotającego. Tutaj dobrze zaznaczyć że przy broni strzelającej amunicją rozdzielnego ładowania, usuwanie pocisku z lufy w sposób inny niż poprzez wystrzał może być czasochłonne, bowiem może występować konieczność ręcznego wybijania (od strony wylotu lufy) pocisku którego pierścienie wiodące werżnęły się w gwint. Zgodnie z powyższym cytatem, jeśli scalony nabój armatni ulegnie rozcaleniu podczas rozładowywania działa strzelającego amunicją scaloną, a pocisk pozostanie w lufie, należy usunąć pocisk z lufy poprzez oddanie strzału przy pomocy skróconej łuski ze zmniejszonym ładunkiem miotającym (łuska pozbawiona pocisku, tym samym można ją uznać za odmianę naboju ślepego). Brak wzmianki o ręcznym usuwaniu pocisku z lufy dotyczy również sytuacji opisanej powyżej (działo na amunicję scaloną, rozcalenie naboju podczas rozładowywania, pozostanie pocisku w lufie). Poniżej zamieszczam drugi cytat z instrukcji zatytułowanej Instrukcja artylerii. Działoczyny artylerii naziemnej. Tym razem jest to cytat dotyczący rozładowywania broni artyleryjskiej. Cytat pochodzi ze strony 79, z rozdziału Obchodzenie się z amunicją pozostałą po strzelaniu.

 

Działa o ładowaniu rozdzielnym, które po strzelaniu są załadowane rozładowuje się tylko strzelaniem. Pozostałe działa oraz moździerze można rozładowywać przez wyjęcie naboju z lufy przy zachowaniu środków ostrożności.

Wyrzutnie artyleryjskie rozładowuje się przez zdjęcie pocisku z prowadnicy.

 

 

W powyższym cytacie nie ma informacji na temat tego jak usuwać pocisk z lufy przy ręcznym rozładowywaniu działa strzelającego amunicją rozdzielnego ładowania. Jest natomiast wzmianka zgodnie z którą rozładowanie działa strzelającego amunicją rozdzielnego ładowania powinno odbywać się tylko poprzez wystrzał. Najwidoczniej w Wojsku Polskim w latach 70. uważano że rozładowywanie działa strzelającego amunicją rozdzielnego ładowania nie powinno odbywać się w sposób ręczny.

Reklamy
Niewypały w artylerii

Jedna uwaga do wpisu “Niewypały w artylerii

  1. ipe80 pisze:

    Koledzy bażanci przerabiali rozładowywanie poprzez wystrzał „Goździka” na poligonie w Żaganiu. Niestety nie byłem przy tym, sytuację znam tylko z opowiadań ale na gorąco zaraz po powrocie z przepustki. Niewypał spowodowany był uszkodzeniem zamka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s