Działanie odłamkowe pocisków artyleryjskich

Dziś wpis o broni artyleryjskiej, a konkretnie o działaniu odłamkowym pocisków artyleryjskich. Napisałem już jeden wpis na ten temat (link), przy czym ów wpis tyczył się wpływu kąta upadku pocisku artyleryjskiego, na jego działanie odłamkowe. Dzisiejszy wpis tyczyć się będzie innych czynników mających wpływ na działanie odłamkowe pocisku. Wpis bazuje na pracy zatytułowanej Podręcznik artylerii, tom I (autor: A. D. Blinow, Wydawnictwo MON, 1953 rok). Informacje zawarte we wpisie odnoszą się przede wszystkim do amunicji odłamkowo-burzącej.

 

Jeden z czynników mających wpływ na działanie odłamkowe pocisku to ilość zdolnych do rażenia odłamków. Zgodnie z Podręcznikiem artylerii, aby odłamek został uznany za skuteczny, musi mieć on masę co najmniej 5 gram i energię kinetyczną wynoszącą co najmniej 10 kilogramometrów (kGm) w chwili uderzenia odłamka w cel. Tym samym minimalna prędkość odłamka o masie 5 gram, powinna wynosić 200 metrów na sekundę. Zgodnie z pracą Blinowa, pocisk kalibru 76 mm, daje 1000 bądź więcej odłamków, lecz bardzo duża część z nich to odłamki zbyt małe i lekkie, aby być skutecznymi (małe i lekkie odłamki szybko tracą swoją prędkość). Poniżej tabela zamieszczona oryginalnie w Podręczniku artylerii:

 

Blinow_odlamki_1

Ilość zdolnych do rażenia odłamków w zależności od kalibru. Tabela pochodzi z pracy zatytułowanej „Podręcznik artylerii”.

 

 

Kolejny czynnik mający wpływ na działanie odłamkowe pocisku, to głębokość leja. Im głębszy lej, tym słabsze jest działanie odłamkowe pocisku. Ot, przy głębokim leju spora część odłamków utyka w ścianach leja, natomiast przy leju płytkim, odłamki rozlatują się na boki, rażąc cele. Zgodnie z Podręcznikiem artylerii, najlepsze działanie odłamkowe pocisku uzyskuje się przy głębokości leja nie większej niż 20-25 centymetrów. Przy leju o głębokości 35-40 centymetrów, rażenie odłamkowe spada prawie dwukrotnie. Przy leju o głębokości 50 centymetrów bądź większej, rażenie odłamkowe jest minimalne. Poniżej grafika z Podręcznika artylerii:

 

Blinow_odlamki_2

Grafika zamieszczona oryginalnie w „Podręczniku artylerii” Blinowa. Zgodnie z grafiką, im głębszy lej, tym słabsze działanie odłamkowe.

 

 

Następny czynnik mający wpływ na działanie odłamkowe pocisku, to odstęp wybuchu. Odstęp wybuchu, czyli odległość pomiędzy celem, a miejscem wybuchu pocisku. Wygenerowane ze skorupy pocisku odłamki mają nieregularny kształt, stąd też szybko tracą szybkość, a tym samym zdolność rażenia. Zgodnie z pracą Blinowa, przyjmuje się że zdolne do rażenia są wszystkie odłamki przebijające deskę sosnową o grubości 2,5 centymetra i połowa odłamków które utkną w ów desce sosnowej. Poniżej tabela z Podręcznika artylerii– tabela tyczy się pocisku odłamkowo-burzącego kalibru 76 mm, przy założeniu że zapalnik ustawiony został na działanie natychmiastowe.

 

Blinow_odlamki_3

Tabela z „Podręcznika artylerii”, tycząca się tego jak odstęp wybuchu (odległość pomiędzy miejscem wybuchu pocisku a celem) wpływa na działanie odłamkowe pocisku.

 

Tutaj warto wspomnieć o dwóch pojęciach: pierwsze to powierzchnia całkowitego rażenia odłamkami, drugie to powierzchnia skutecznego rażenia odłamkami. Powierzchnia całkowitego rażenia odłamkami to powierzchnia, na której wybuch jednego pocisku, powoduje trafienie odłamkami co najmniej 90 procent celów, znajdujących się na ów powierzchni. Natomiast powierzchnia skutecznego rażenia odłamkami to powierzchnia, na której wybuch jednego pocisku, powoduje trafienie odłamkami co najmniej 50 procent celów, znajdujących się na tej powierzchni. Stąd też powierzchnia skutecznego rażenia odłamkami jest większa od powierzchni całkowitego rażenia odłamkami. Poniżej rysunek przedstawiający powierzchnię całkowitego rażenia odłamkami i powierzchnię skutecznego rażenia odłamkami, w zależności od kalibru pocisku:

 

Blinow_odlamki_4

Kolejny rysunek z „Podręcznika artylerii”, tym razem rysunek przedstawia powierzchnię całkowitego rażenia odłamkami i powierzchnię skutecznego rażenia odłamkami, dla pocisków różnych kalibrów.

 

Poniżej kilka wniosków odnoszących się do działania odłamkowego pocisków. Wnioski te bazują na Podręczniku artylerii:

-Pocisk razi odłamkami bardziej wszerz (lewo-prawo) niż wgłąb (przód-tył). Zgodnie z pracą Blinowa, stosunek głębokości rażenia odłamkowego do szerokości rażenia odłamkowego, wynosi 1:2 dla armat i 1:3 dla haubic. Ujmując to inaczej- przy pocisku armatnim, powierzchnia skutecznego rażenia odłamkami, powinna być 2 razy szersza, niż dłuższa. Natomiast przy pocisku haubicznym, powierzchnia skutecznego rażenia odłamkami, powinna być 3 razy szersza, niż dłuższa.

-Powierzchnia, na której istnieje jakakolwiek szansa, że jakiś odłamek razi skutecznie cel, jest wielka, lecz nie ma ona znaczenia przy obliczaniu skuteczności rażenia odłamkami. Ujmując to innymi słowami- niektóre odłamki są w stanie skutecznie razić cele znajdujące się poza powierzchnią określaną jako powierzchnia skutecznego rażenia odłamkami.

-Im twardsza gleba, tym bardziej skuteczne działanie odłamkowe. Twarda gleba sprzyja małej głębokości leja, a im płytszy lej, tym bardziej skuteczne działanie odłamkowe pocisku.

-Aby zwiększyć skuteczność działania odłamkowego pocisku, pocisk powinny mieć zapalnik ustawiony na działanie natychmiastowe. Zapalnik ustawiony na działanie natychmiastowe sprzyja małej głębokości leja, a mała głębokość leja sprzyja skutecznemu działaniu odłamkowemu.

-Duży kąt upadku pocisku (stromy tor lotu) zwiększa skuteczność działania odłamkowego. Stąd też aby zwiększyć skuteczność działania odłamkowego pocisku, należy prowadzić ogień przy jak najmniejszym ładunku miotającym (haubice i moździerze mogą wykorzystywać ładunki miotające różnej mocy).

 

Na zakończenie- cytat z Podręcznika artylerii:

Odłamki pocisku moździerzowego dają skuteczne rażenie w granicach kręgu o promieniu 25 m od miejsca wybuchu dla 120 mm pocisku, 20 m – dla 107 mm, 18 m- dla 82 mm pocisku, całkowite – w granicach kręgu o promieniu w przybliżeniu dwukrotnie mniejszym.

Jeżeli będziemy strzelali z haubic przy kątach podniesienia ponad 45°, rozlatywanie się odłamków także zbliży się do kręgu i powierzchnia, zarówno skutecznego jak też całkowitego rażenia odłamkami zwiększy się półtora, dwa i więcej razy w porównaniu z podaną na rys. 248 – 251.

 

 

 

 

Reklamy
Działanie odłamkowe pocisków artyleryjskich

Pociski artyleryjskie- współczynnik napełnienia

Dziś wpis o amunicji artyleryjskiej, a konkretnie o parametrze który zwie się współczynnikiem napełnienia, bądź też współczynnikiem wypełnienia. Co określa współczynnik napełnienia? Otóż współczynnik ten określa jak duży procent masy pocisku stanowi kruszący materiał wybuchowy znajdujący się w pocisku. Przykładowo, zgodnie z książką Podręcznik artylerii, tom I (autor: A. D. Blinow, Wydawnictwo MON, 1953 rok) od 10 do 15% masy pocisku odłamkowo-burzącego stanowi materiał wybuchowy. Czyli współczynnik napełnienia pocisków odłamkowo-burzących wynosi od 0,10 do 0,15. Dodam że zgodnie ze wspomnianym już Podręcznikiem artylerii, grubość ścianek pocisków odłamkowo-burzących wynosi od 1/8 do 1/7 kalibru. Zaznaczę również że pociski odłamkowo-burzące mają za zadanie zwalczać przeciwnika zarówno siłą wybuchu, jak i odłamkami.

Oprócz pocisków odłamkowo-burzących, istnieją również pociski burzące. Tego typu pociski mają za zadanie zwalczać przeciwnika głównie siłą wybuchu. Pociski burzące charakteryzują się większym współczynnikiem napełnienia od pocisków odłamkowo-burzących, czyli w przypadku pocisku burzącego ponad 15% jego masy stanowi materiał wybuchowy. Zgodnie z Podręcznikiem artylerii, materiał wybuchowy stanowi do 20% masy pocisku burzącego, a grubość ścianek pocisków tego typu wynosi od 1/15 do 1/10 kalibru.

Występują także pociski odłamkowe, mające za zadanie zwalczać przeciwnika głównie odłamkami wygenerowanymi podczas wybuchu. Pociski odłamkowe mają mniejszy współczynnik napełnienia od pocisków odłamkowo-burzących. Czyli w przypadku pocisków odłamkowych mniej niż 10% masy pocisku stanowi materiał wybuchowy.

 

Kruszący materiał wybuchowy stosowano nie tylko w pociskach przeznaczonych do zwalczania celów nieopancerzonych (pociski odłamkowo-burzące, burzące i odłamkowe). Również używane w okresie drugiej wojny światowej klasyczne pełnokalibrowe pociski przeciwpancerne potrafiły zawierać ładunek kruszącego materiału wybuchowego. Tego typu pociski miały za zadanie najpierw przebić pancerz wrogiego czołgu bądź innego wozu bojowego, a następnie wybuchnąć w jego wnętrzu. W anglojęzycznej terminologii, klasyczne pełnokalibrowe pociski przeciwpancerne wyposażone w ładunek kruszącego materiału wybuchowego, określane są mianem APHE (Armor-Piercing High-Explosive). Zgodnie z Podręcznikiem artylerii, w przypadku tego typu amunicji, od 2 do 3% masy pocisku stanowił materiał wybuchowy. W książce tej można znaleźć również wzmiankę zgodnie z którą w przypadku amunicji APHE grubość ścianek pocisku wynosiła od 1/4 do 1/3 kalibru.

Pociski artyleryjskie- współczynnik napełnienia

Artyleria rakietowa- szybkostrzelność

Ostatnio zastanawiałem się nad zaletami i wadami artylerii rakietowej (Katiusze, Grady, tym podobny sprzęt) względem artylerii lufowej (armaty i haubice). Jedną z pożądanych cech działa bądź wyrzutni rakietowej jest wysoka szybkostrzelność. Jak więc wygląda szybkostrzelność artyleryjskiej wyrzutni rakietowej na tle armaty bądź haubicy? Otóż okazuje się że nie jest to takie proste zagadnienie.

Jeśli idzie o szybkostrzelność krótkotrwałą, artyleryjskie wieloprowadnicowe wyrzutnie rakietowe, wypadają lepiej od armat i haubic. To znaczy, artyleryjska wieloprowadnicowa wyrzutnia rakietowa w przeciągu 5-10 sekund jest w stanie wystrzelić kilkakrotnie więcej pocisków względem armaty bądź haubicy.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku szybkostrzelności długotrwałej. Przyjmuje się że jeśli prowadzić ogień godzinami, to armata bądź haubica wypadnie lepiej pod względem szybkostrzelności od artyleryjskiej wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej.

Czy jednak wysoka krótkotrwała szybkostrzelność artylerii rakietowej jest istotną zaletą? Okazuje się że tak. Otóż ostrzał artyleryjski zadaje przeciwnikowi największe straty w czasie zaskoczenia ogniem. Ujmując to innymi słowami, ostrzał artyleryjski zadaje przeciwnikowi największe straty na samym początku, bowiem im dłużej ostrzał artyleryjski trwa, tym większy procent żołnierzy wroga zdoła się ukryć, rozproszyć, bądź wyjść poza ostrzeliwany obszar. Zgodnie z książką Artyleria i rakiety (Wydawnictwo MON, 1972 rok) obserwacje poczynione podczas drugiej wojny światowej wskazują że zaskoczenie ogniem nie trwa dłużej niż 5-10 sekund. Po tym czasie żołnierze stosują środki samoobrony (przykładowo, kryją się w okopach, lejach po pociskach, bądź w nierównościach terenu). Tym samym można przyjąć że ostrzał artyleryjski zadaje przeciwnikowi największe straty podczas pierwszych 5-10 sekund. A jak już wspomniałem, artyleryjska wyrzutnia rakietowa w przeciągu 5-10 sekund jest w stanie wystrzelić zdecydowanie więcej pocisków względem armaty bądź haubicy. Tak więc podczas prowadzenia ognia przy pomocy artyleryjskiej wieloprowadnicowej wyrzutni rakietowej, można w większym stopniu wykorzystać efekt zaskoczenia ogniem, względem tego jak można wykorzystać ów efekt podczas prowadzenia ognia z armaty bądź haubicy.

Artyleria rakietowa- szybkostrzelność

Kąt upadku pocisku a działanie odłamkowe

Jakiś czas temu napisałem wpis dotyczący zależności pomiędzy płaskością toru lotu pocisków a głębokością pola rozrzutu. We wpisie tym dałem do zrozumienia że teoretycznie, w niektórych sytuacjach, stromy tor lotu pocisku może być zaletą, również jeśli idzie o prowadzenia ognia bezpośredniego (takiego kiedy cel widoczny jest ze stanowiska ogniowego), choć zazwyczaj przyjmuje się że podczas prowadzenia ognia bezpośredniego im bardziej płaski tor lotu, tym lepiej. Dziś zamieszczam kolejny wpis z którego można wywnioskować że płaski tor lotu pocisku nie zawsze musi być zaletą.

Ale do rzeczy. Wśród pocisków do dział występują między innymi pociski mające za zadanie razić wroga odłamkami. Chodzi mi o pociski odłamkowo burzące (rażące wroga zarówno siłą wybuchu, jak i odłamkami) oraz o pociski odłamkowe (rażące wroga głównie odłamkami). W przypadku klasycznych pocisków odłamkowo burzących i odłamkowych, odłamki wygenerowane zostają ze skorupy pocisku, pod wpływem wybuchu kruszącego materiału wybuchowego, umieszczonego we wnętrzu pocisku. Przy czym zdecydowana większość odłamków wygenerowana zostaje z bocznych ścianek pocisku. Z wierzchołkowej części pocisku wygenerowanych zostaje znacznie mniej odłamków. Tylna część pocisku generuje jedynie minimalną ilość odłamków.

 
Wyobraźmy sobie teraz sytuację w której pocisk o płaskotorowym torze lotu uderza w podłoże. Poniżej rysunek obrazujący taką sytuację. Rysunek pochodzi z pracy Podręcznik artylerii, tom I (autor: A. D. Blinow, Wydawnictwo MON, 1953 rok):

kat_pocisku_odlamki_1m
Pocisk taki, podczas uderzenia w podłoże, charakteryzuje się niewielkim kątem upadku. Ujmując to innymi słowami, w chwili uderzenia ustawiony jest prawie poziomo względem podłoża. Tym samym wśród odłamków wygenerowanych z bocznych ścianek pocisku (a tych odłamków jest najwięcej), część poleci na boki, część poleci w dół, a część poleci do góry. Te odłamki które polecą na boki, mają szanse trafić wroga. Te które polecą w dół, najpewniej trafią w podłoże, a nie we wroga. Te które polecą do góry, również najpewniej wroga nie trafią. Tym samym wśród odłamków wygenerowanych z bocznych ścianek pocisku, część się marnuje (te lecące w dół i do góry).

 
Wyobraźmy sobie teraz inną sytuację. Tym razem w podłoże uderza pocisk o bardzo stromym torze lotu. Poniżej rysunek obrazujący taką sytuację. Jest to kolejny rysunek z pierwszego tomu Podręcznika artylerii:

kat_pocisku_odlamki_2m
Taki pocisk, uderzając w podłoże, charakteryzuje się bardzo dużym kątem upadku. Można wręcz powiedzieć że w chwili uderzenia ustawiony jest mniej więcej pionowo względem podłoża. Tym samym wśród odłamków wygenerowanych z bocznych ścianek pocisku, praktycznie nie ma takich lecących w dół, bądź w górę. Tym samym spada ilość odłamków idących na zmarnowanie.

 
Jak widać, stromy tor lotu pocisku może mieć dodatni wpływ na działanie odłamkowe pocisku, a płaski tor lotu, wpływ ujemny. Tym samym płaski tor lotu pocisku nie zawsze jest zaletą.

Kąt upadku pocisku a działanie odłamkowe

Hamulce wylotowe

Dziś wpis o hamulcach wylotowych. Czym jest urządzenie zwane hamulcem wylotowym? Otóż jest to zamontowane na końcu lufy urządzenie wylotowe, mające za zadanie zmniejszyć odrzut broni, poprzez wykorzystanie powstałych podczas strzału gazów prochowych. Hamulce wylotowe stosowane są zarówno w przypadku broni strzeleckiej, jak i w broni artyleryjskiej. Hamulce wylotowe dzielą się na akcyjne (zwane też aktywnymi), reakcyjne (reaktywne) i akcyjno-reakcyjne (aktywno-reaktywne). Poniżej opisuję poszczególne typu hamulców wylotowych:

 

 

hamulec_aktywny_z

Akcyjny (aktywny) hamulec wylotowy.

W przypadku akcyjnego hamulca wylotowego, część gazów prochowych uderza w ścianki hamulca ustawione prostopadle do lufy. Gdyby odrzut broni nie istniał, uderzenie gazów prochowych w ścianki hamulca ustawione prostopadle do lufy, powodowało by ruch broni do przodu. Ale odrzut broni istnieje, tym samym wspomniane uderzenie jedynie zmniejsza odrzut. Na powyższym rysunku czerwonymi strzałkami zaznaczono gazy prochowe uderzające w ścianki hamulca prostopadłe do lufy (ów ścianki również zaznaczono kolorem czerwonym).

 

 

hamulec_reaktywny_z

Reakcyjny (reaktywny) hamulec wylotowy.

W przypadku reakcyjnego hamulca wylotowego, część gazów prochowych zostaje skierowanych przez hamulec do tyłu. Przy braku odrzutu, ruch gazów do tyłu, powodował by ruch broni do przodu. Jednak odrzut istnieje, tym samym skierowanie części gazów prochowych do tyłu jedynie zmniejsza odrzut. Na powyższym rysunku niebieskimi strzałkami zaznaczono gazy prochowe skierowane do tyłu przez reakcyjny hamulec wylotowy.

 

 

hamulec_aktywno_reaktywny_z

Akcyjno-reakcyjny (aktywno-reaktywny) hamulec wylotowy.

Akcyjno-reakcyjny hamulec wylotowy to skrzyżowanie hamulca akcyjnego z reakcyjnym. W przypadku akcyjno-reakcyjnego hamulca wylotowego, za zmniejszenie odrzutu częściowo odpowiada uderzenie gazów prochowych w ścianki hamulca prostopadłe do lufy, a częściowo skierowanie gazów prochowych do tyłu. Na powyższym rysunku czerwone strzałki to gazy prochowe uderzające w ścianki hamulca ustawione prostopadle do lufy (również zaznaczone kolorem czerwonym). Strzałki niebieskie to gazy prochowe skierowane do tyłu.

 

Zgodnie z pracą Teoria strzału (Wydawnictwo MON, rok wydania: 1970) hamulce wylotowe pochłaniają około 30-40% energii odrzutu. Natomiast zgodnie z książką Broń i amunicja strzelecka LWP (autor: Stanisław Torecki, Wydawnictwo MON, rok wydania: 1985) istniejące hamulce wylotowe mogą zmniejszać energię odrzutu swobodnego nawet o 60%. Hamulce wylotowe mają jednak pewne wady. Zgodnie z Teorią strzału wady hamulców wylotowych to:

-demaskowanie broni;

-kierowanie strumienia gazów na strzelającego;

-powodowanie wznoszenia pyłu przez gazy prochowe utrudniającego prowadzenie celnego ognia.

Przy czym ów pył wznoszony przez gazy prochowe to po prostu pył porywany z podłoża podczas strzału w wyniku działania gazów prochowych.

Dodatkowo, zgodnie z książką Broń i amunicja strzelecka LWP, wadą hamulców wylotowych są ich duże wymiary.

 

Hamulce wylotowe

Kąt położenia celu a tor lotu pocisku

kat_celu_tor_lotu

Rysunek z wydanej w 1947 roku polskiej książki „Podręcznik balistyki”. Książka ta została napisana przez majora Stanisława Rajewskiego. Oryginalny podpis pod rysunkiem głosi „Zwiększenie płaskości toru lotu pocisku z kb. wz. 1890/30 przy strzelaniu na 850 m w miarę zwiększania się kąta położenia celu”.

 

Jednym z kluczowych parametrów broni i amunicji podczas strzelania ogniem bezpośrednim (widoczność celu ze stanowiska ogniowego) jest płaskość toru lotu pocisku. Im tor lotu pocisku jest bardziej płaski, tym ewentualny błąd w ocenie odległości położenia celu ma mniejszy negatywny wpływ na szanse trafienia celu. Płaskość toru lotu pocisku ma szczególnie duże znaczenie jeśli dany środek ogniowy nie jest wyposażony w dalmierz, bowiem brak dalmierza sprzyja pomyłkom w ocenie odległości do celu. Zagadnienie które wiąże się bezpośrednio z płaskością toru lotu pocisku to odległość strzału bezwzględnego. Im bardziej płaski tor lotu pocisku, tym większa odległość strzału bezwzględnego. Płaskość toru lotu pocisku zależy od wielu czynników, jednym z tych czynników jest kąt położenia celu względem strzelającego. Jeśli kąt położenia celu jest zerowy (cel znajdujący się na tej samej wysokości co strzelający), wtedy tor lotu pocisku jest najbardziej stromy. Im kąt położenia celu jest bardziej odległy od zera, tym tor lotu pocisku jest bardziej płaski. Jeśli kąt położenia celu względem strzelającego wynosi +90 stopni (cel znajdujący się idealnie nad strzelającym), bądź –90 stopni (cel znajdujący się idealnie pod strzelającym), wtedy tor lotu pocisku jest teoretycznie idealnie płaski. Zgodnie z wydanym w 1947 roku polskim Podręcznikiem balistyki, przy kącie położenia celu wynoszącym od –15 stopni do +15 stopni, zmiana trajektorii lotu pocisku spowodowana niezerowym kątem położenia celu jest tak mała, że w praktyce można ją pominąć (można celować tak jak gdyby cel był na tej samej wysokości co strzelający).

Kąt położenia celu a tor lotu pocisku

Armata ćwierćautomatyczna

Dzisiejszy wpis to pewna anegdota dotycząca artylerii i związanej z nią terminologii. Otóż radzieckie przeciwpancerne armaty holowane i czołgowe kalibru 45 mm, strzelające amunicją 45×386 SR mm, były bronią półautomatyczną. To znaczy, przed oddaniem strzału należało ręcznie włożyć nabój do komory nabojowej, natomiast po oddaniu strzału następowało automatyczne wyrzucenie łuski. Tyle teoria. W praktyce automatyczne wyrzucenie łuski występowało podczas strzelania amunicją przeciwpancerną, jednak nie występowało podczas strzelania amunicją odłamkowo burzącą. Tym samym po wystrzeleniu pocisku odłamkowo burzącego, należało ręcznie usunąć łuskę z komory nabojowej, tak jak w przypadku niewypału (nie mylić z niewybuchem). W związku z tym że półautomatyka wspomnianych radzieckich armat działała poprawnie podczas strzelania amunicją przeciwpancerną, a jednocześnie nie działała poprawnie podczas strzelania amunicją odłamkowo burzącą, spotykany na wielu internetowych forach dyskusyjnych znany i lubiany użytkownik Speedy ukuł żartobliwy termin zgodnie z którym wspomniana broń była bronią ćwierćautomatyczną. Właśnie zbliżamy się do clou anegdoty. Otóż po jakimś czasie okazało się że termin armata ćwierćautomatyczna istniał w ZSRR na długo przed tym jak ukuł go Speedy, jednocześnie termin ten stosowany był przez Sowietów właśnie w odniesieniu do przeciwpancernych i czołgowych armat kalibru 45 mm, strzelających amunicją 45×386 SR mm. Sowieci stosowali termin armata ćwierćautomatyczna w związku z tym że półautomatyka armat strzelających amunicją 45×386 SR mm nie działała poprawnie podczas strzelania amunicją odłamkowo burzącą. Można więc powiedzieć że Speedy dokonał powtórnego wynalezienia terminu ćwierćautomat. Dodatkowo Speedy wynalazł termin ćwierćautomat niezależnie do Sowietów, którzy byli pierwotnymi twórcami tego pojęcia. Więcej na ten temat można znaleźć na forum DWS, konkretnie tutaj oraz tutaj.

Armata ćwierćautomatyczna