Strzelanie z zamka otwartego

Dziś wpis o budowie broni strzeleckiej, a konkretnie o broni strzelającej z zamka otwartego. Otóż istnieje zarówno broń strzelecka strzelająca z zamka zamkniętego (głównie pistolety i karabiny), jak i broń strzelecka strzelająca z zamka otwartego (głównie pistolety maszynowe i karabiny maszynowe).

Jeśli idzie o broń strzelającą z zamka zamkniętego, to w tego typu broni, zarówno po dokonaniu nabicia broni, jak i podczas przerw w strzelaniu, zamek pozostaje w przednim położeniu. Wpis ten tyczy się jednak broni strzelającej z zamka otwartego. Przyjrzyjmy się więc broni strzelającej z zamka otwartego:

zamek_otwarty_1_mPowyższy rysunek przedstawia broń strzelającą z zamka otwartego, która nie jest gotowa do strzału. Naboje znajdują się w magazynku, a zamek jest w przednim położeniu. Nie ma naboju w komorze nabojowej. Przyjmijmy że chcemy broń nabić. Spójrzmy więc na kolejny rysunek:

zamek_otwarty_2_mPowyżej rysunek przedstawiający nabijanie broni strzelającej z zamka otwartego. Strzelec odciąga rączkę zamkową w tylne położenie, co powoduje ruch zamka w tylne położenie. Teraz kolejny rysunek:

zamek_otwarty_3_mPowyżej rysunek przedstawiający nabitą broń strzelającą z zamka otwartego. Zamek przytrzymywany jest w tylnym położeniu przez zaczep spustowy, a nabój znajduje się na linii dosyłania. Jak widać, mimo tego że broń jest nabita (gotowa do strzału), nie ma naboju w komorze nabojowej. Czerwona strzałka wskazuje na okno wyrzutowe łusek. Okno wyrzutowe zaznaczyłem, bowiem na powyższym rysunku dobrze widać, że przy gotowej do strzału broni strzelającej z zamka otwartego, zanieczyszczenia mogą łatwo dostać się do wnętrza komory zamkowej przez okno wyrzutowe łusek- jeśli zanieczyszczenia natrafią na okno wyrzutowe łusek, to nie osiądą na ściance zamka, lecz po prostu wlecą do wnętrza broni. Skoro mamy nabitą broń, to możemy oddać strzał. Spójrzmy na kolejny rysunek:

zamek_otwarty_4_mPowyżej rysunek przedstawiający broń strzelającą z zamka otwartego w momencie tuż po ściągnięciu spustu. Zielona strzałka w okolicy kabłąka spustu symbolizuje ściąganie spustu, natomiast strzałka bordowa ruch zaczepu spustowego. Po ściągnięciu spustu, zamek zostaje zwolniony z zaczepu spustowego i rusza w przednie położenie, dzięki sprężynie powrotnej. Podczas tego ruchu zamek pobiera nabój z magazynka i wprowadza go do komory nabojowej. Ruch zamka (ewentualnie zamka i suwadła), elementu o dość dużej masie, następujący po ściągnięciu spustu, może powodować destabilizację broni pomiędzy ściągnięciem spustu, a odpaleniem naboju. Stąd też przyjmuje się że strzelanie z zamka otwartego negatywnie wpływa na celność ognia pojedynczego. Kolejny rysunek:

zamek_otwarty_5_mPowyżej moment odpalenia naboju. W broni strzelającej z zamka otwartego, odpalenie naboju następuje natychmiast po wprowadzeniu go do wnętrza komory nabojowej. Tuż przed odpaleniem naboju, następuje dojście zamka w przednie położenie, a tym samym uderzenie zamka w przednią część broni. Ów uderzenie, następujące tuż przed odpaleniem naboju, może mieć negatywny wpływ na celność, choć niekoniecznie- zamek uderzający w przednią część broni, może powodować ruch broni skutkujący opadnięciem końca lufy, a ów opadnięcie końca lufy (ruch końca lufy w dół) może pozytywnie wpływać na celność (choć wydaje mi się że raczej w ogniu seryjnym, a nie pojedynczym).

W broni strzelającej z zamka otwartego, nabój pozostaje we wnętrzu komory nabojowej jedynie przez ekstremalnie krótki okres, pomiędzy wprowadzeniem naboju do komory nabojowej, a zbiciem spłonki. Broni strzelającej z zamka otwartego nie przenosi się z nabojem w komorze nabojowej. Stąd też przy strzelaniu z zamka otwartego, znacznie spada ryzyko samozapłonu naboju w komorze nabojowej, pod wpływem wysokiej temperatury- zagadnienie istotne w karabinach maszynowych, które przeznaczone są do prowadzenie bardzo intensywnego ognia.

Jeśli idzie o sposób w jaki zbijana jest spłonka, strzelanie z zamka otwartego umożliwia znaczne uproszczenie mechanizmy uderzeniowego. Nie trzeba kurka bądź bijnika napędzanego swoją własną sprężyną- w pistoletach maszynowych strzelających z zamka otwartego stosowano powszechnie iglicę stałą osadzoną na zamku. Iglicę stałą widać na rysunkach (mały element koloru fioletowego znajdujący się na przedniej części zamka). Możliwość uproszczenia broni jest szczególnie istotna w pistoletach maszynowych.

zamek_otwarty_6_mNa powyższym rysunku nabój został już odpalony, a zamek ruszył samoczynnie w tylne położenie. Nastąpiło wyrzucenie łuski przez okno wyrzutowe.

 

zamek_otwarty_7_mPowyżej rysunek przedstawiający broń po tym jak skończył się cykl przeładowania- po oddaniu strzału zamek pozostał w tylnym położeniu, przytrzymywany przez zaczep spustowy. Można teraz oddać kolejny strzał (zamek w tylnym położeniu, nabój na linii dosyłania). Zanieczyszczenia ponownie mogą łatwo dostać się do wnętrza broni przez okno wyrzutowe łusek. Ogólnie rzecz ujmując, przy broni strzelającej z zamka otwartego, zamek pozostaje w tylnym położeniu podczas przerw w strzelaniu.

 

Jak już wspominałem, strzelanie z zamka otwartego stosowane jest głównie w pistoletach maszynowych i karabinach maszynowych. Przy czym mam wrażenie że w przypadku pistoletów maszynowych idzie głównie o to aby broń uprościć, natomiast w przypadku karabinów maszynowych idzie o spadek szans na samozapłon naboju w komorze nabojowej, pod wpływem wysokiej temperatury. Spotkałem się też z tezą że strzelanie z zamka otwartego pozytywnie wpływa na chłodzenie lufy- przy broni strzelającej z zamka otwartego, podczas przerw w strzelaniu, zamek pozostaje w tylnym położeniu, co oznacza lufę otwartą od obu stron. Mam jednak wątpliwości czy ów otwarcie lufy od obu stron zapewnia jej lepsze chłodzenie (taka dyskusja na forum strzelecka.net).

We wpisie tym dałem do zrozumienia że strzelanie z zamka otwartego zwiększa szanse na to że zanieczyszczenia dostaną się do wnętrza broni. Jest to jednak nie do końca idealna generalizacja- owszem, w wielu wzorach broni tak jest, jednak istnieją takie konstrukcje broni strzeleckiej, gdzie strzelanie z zamka otwartego nie powoduje wzrostu szans na to że zanieczyszczenia wpadną do wnętrza broni.

Strzelanie z zamka otwartego to dobry pomysł w przypadku karabinu maszynowego, choć są pewne wyjątkowe sytuacje, kiedy to lepiej aby kaem strzelał z zamka zamkniętego. Mam na myśli karabiny maszynowe stanowiące uzbrojenie dawnych samolotów myśliwskich napędzanych śmigłem. Otóż w tego typu samolotach stosowano powszechnie karabiny maszynowe strzelające przez tarczę śmigła. Aby pociski wystrzeliwane z karabinu nie trafiały w łopaty śmigła, stosowano synchronizatory, dzięki którym broń strzelała tylko wtedy, kiedy łopaty śmigła nie znajdowały się przed lufą. Broń strzelająca z zamka otwartego słabo nadaje się do zsynchronizowania ze śmigłem samolotu, bowiem w broni strzelającej z zamka otwartego, występuje długi czas pomiędzy zwolenieniem zaczepu spustowego, a odpaleniem naboju.

W strzelających z zamka otwartego pistoletach maszynowych występowało pewne ryzyko. Otóż w tego typu broni mogło dojść do sytuacji w której zamek cofnie się zbyt słabo, aby zatrzymać się w tylnym położeniu na zaczepie spustowym, ale wystarczająco daleko, aby wprowadzić nabój do komory nabojowej i go odpalić. Ów sytuacja mogła nastąpić przykładowo pod wpływem uderzenia broni o twarde podłoże- pistolety maszynowe budowano powszechnie w oparciu o zasadę działania zwaną odrzutem zamka swobodnego, która wymagała zastosowania odpowiednio ciężkiego zamka, a duża masa zamka oznacza dużą siłę bezwładności. Aby problemowi zaradzić, zaczęto stosować bezpieczniki, które umożliwiały unieruchomienie zamka w przednim położeniu.

Broni strzelającej z zamka otwartego nie przenosi się z nabojem w komorze nabojowej (nie dlatego, że to niebezpieczne, ale dlatego, że jest to w pewnym sensie niemożliwe), co ma pewien negatywny wpływ na ilość naboi w obrębie broni. Jeśli mamy (przykładowo) pistolet maszynowy strzelający z zamka otwartego, zasilany z magazynków na 30 naboi, to nie możemy przenosić broni w stylu 30 naboi w magazynku plus nabój w komorze nabojowej, łącznie 31 naboi w obrębie broni. Z drugiej strony, z zamka otwartego strzelają głównie pistolety maszynowe i karabiny maszynowe, gdzie i tak ilość naboi w obrębie broni jest duża.

W zasilanej magazynkowo broni strzelającej z zamka otwartego (przynajmniej jeśli idzie o powszechnie spotykane wzory) wyjęcie magazynka z gniazda oznacza rozładowanie broni- naboju w komorze nabojowej i tak nie powinno być. Podczas gdy w broni strzelającej z zamka zamkniętego, samo wyjęcie magazynka z gniazda, niekoniecznie oznacza rozładowanie broni (jeden nabój nadal może pozostawać we wnętrzu komory nabojowej, nawet po wyjęciu magazynka z gniazda). Z drugiej jednak strony, w zasilanych taśmowo karabinach maszynowych strzelających z zamka otwartego, wyjęcie taśmy nie musi oznaczać rozładowania- w niektórych wzorach, mimo wyjęcia taśmy amunicyjnej, jeden z naboi nadal może pozostawać na linii dosyłania.

Strzelanie z zamka otwartego umożliwia zbudowanie broni działającej na zasadzie odrzutu zamka swobodnego z wyrzutem (nie mylić ze zwykłym odrzutem zamka swobodnego). Tego typu zasada działania nie jest możliwa do zastosowania w broni strzelającej z zamka zamkniętego.

 

 

 

Reklamy
Strzelanie z zamka otwartego

Karabinki maszynowe

Dzisiejszy wpis poświęciłem karabinom maszynowym na nabój nabój pośredni, tak więc broni które zgodnie z terminologią zapisaną w Polskiej Normie nosi nazwę karabinek maszynowy (kbkm). Na wstępie wyjaśnię czym jest nabój pośredni. Otóż nabój pośredni to nabój silniejszy od pistoletowego, a jednocześnie słabszy od karabinowego. Tego typu amunicja dobrze nadaje się do broni indywidualnej, bowiem broń indywidualna (obsługiwana przez jednego żołnierza) zazwyczaj nie służy do strzelania na tak duże odległości, aby wykorzystana została siła amunicji karabinowej. Często za pierwszą produkowaną seryjnie broń na nabój pośredni uważany jest amerykański drugowojenny samopowtarzalny karabinek M1 na nabój 7,62×33 mm (.30 Carbine), jednak według mnie dobrze pamiętać o tym że karabinek M1 nie został opracowany po to aby stać się podstawową indywidualną bronią strzelecką amerykańskich sił zbrojnych, ale po to aby stać się bronią przeznaczoną dla tych żołnierzy, którym wadził by pełnowymiarowy karabin M1 na nabój karabinowy 7,62×63 mm (30-06). Karabinek M1 miał więc pełnić rolę broni określanej dzisiaj mianem PDW (Personal Defence Weapon). Karabinek M1 nie miał być zatem w amerykańskich siłach zbrojnych tym czym są we współczesnych siłach zbrojnych karabinki automatyczne na nabój pośredni. Inaczej sytuacja wygląda w przypadku niemieckiego drugowojennego karabinka automatycznego StG.44 na nabój pośredni 7,92×33 mm. StG.44 został opracowany aby być podstawową indywidualną bronią strzelecką niemieckich sił zbrojnych, tym samym aby zostąpić (a przynajmniej zastąpić w znacznym stopniu) karabiny powtarzalne, karabiny samopowtarzalne i pistolety maszynowe. StG.44 miał zatem pełnić w Wehrmachcie taką rolę jaką (przykładowo) pełnił później w siłach zbrojnych Układu Warszawskiego karabinek Kałasznikowa. Choć zarówno Amerykanie, jak i Niemcy, produkowali podczas drugiej wojny światowej indywidualną broń na nabój pośredni, to nie produkowali karabinu maszynowego strzelającego nabojem pośrednim. Pierwszym wprowadzonym do uzbrojenia karabinem maszynowym na nabój pośredni był radziecki RPD (Rucznyj Pulemiot Diegtiarowa) strzelający nabojem pośrednim 7,62×39 mm. RPD był jedną z trzech radzieckich konstrukcji strzeleckich na nabój 7,62×39 mm wprowadzonych do uzbrojenia pod koniec lat 40. Pozostałe konstrukcje to karabinek samopowtarzalny SKS (Samozariadnaja Karabina Simonowa) i karabinek automatyczny AK (Awtomat Kałasznikowa). RPD należy do karabinków maszynowych opracowanych od podstaw jako broń wsparcia ogniowego pododdziału, stąd też strzela z zamka otwartego oraz zasilany jest przy pomocy taśmy amunicyjnej. RPD produkowany był między innymi w Polsce. Tutaj zaznaczę że kiedy w Polsce produkowany był RPD, nie istniała jeszcze współczesna polska terminologia zgodnie z którą każda broń długa na nabój pośredni to karabinek, stąd też oficjalne polskie oznaczenie karabinka maszynowego RPD to rkmD (ręczny karabin maszynowy Diegtiarowa), a nie kbkm D. Następcą karabinka maszynowego RPD stał się w armii radzieckiej karabinek maszynowy RPK (Rucznyj Pulemiot Kałasznikowa) opracowany pod koniec lat 50. Przy czym o ile RPD opracowany został od podstaw jak broń wsparcia ogniowego pododdziału, to RPK powstał na bazie karabinka automatycznego AKM (Awtomat Kałasznikowa Modernirizowannyj). Tym samym RPK strzela z zamka zamkniętego i zasilany jest przy użyciu wymiennych magazynków. Magazynki stosowane w AK, AKM i RPK są ze sobą wymienne, jednak o ile w AK i AKM standardowo stosowane są magazynki łukowe na 30 naboi, to do RPK przeznaczone są magazynki bębnowe na 75 naboi i magazynki łukowe na 40 naboi. W porównianiu do AK i AKM, RPK ma dłuższą, bardziej masywną lufę, standardowo zaopatrzoną w dwójnóg. RPK strzela nabojem 7,62×39 mm, natomiast jego następca, RPK-74, strzela nowszym radzieckim małokalibrowym nabojem pośrednim 5,45×39 mm. Opracowany w latach 70. karabinek maszynowy RPK-74 ma się mniej więcej tak do karabinka automatycznego AK-74, jak karabinek maszynowy RPK do karabinka automatycznego AKM. Są jednak różnice, bowiem o ile RPK mógł być zasilany z magazynka bębnowego na 75 naboi, to magazynków bębnowych nie stosowano w RPK-74 (RPK-74 standardowo zasilany jest z magazynków łukowych na 45 naboi, albo, awaryjnie, z magazynków łukowych na 30 naboi pochodzących z AK-74). RPK i RPK-74 to nie jedyne karabinki maszynowe opracowane na bazie karabinka automatycznego. Tego typu broń występowała również na zachodzie, czego przykładem brytyjski karabinek maszynowy L86, spokrewniony z karabinkiem automatycznym L85. Można w mojej ocenie uznać że zazwyczaj karabinki maszynowe opracowane na bazie karabinków automatycznych charakteryzują się mniejszą szybkostrzelnością praktyczną względem karabinków maszynowych opracowanych od podstaw jako broń wsparcia ogniowego pododdziału. Z drugiej jednak strony, karabinki maszynowe opracowane na bazie karabinków automatycznych zazwyczaj są blisko spokrewnione z podstawową indywidualną bronią strzelecką danej armii, co ułatwia szkolenie. Wcześniej opisałem radzieckie karabinki maszynowe, jednak ZSRR nie był jedynym państwem znajdującym się po wschodniej stronie żelaznej kurtyny w którym opracowano tego typu broń i wprowadzono ją do uzbrojenia. Istnieje również opracowany we wczesnych latach 50. czechosłowacki karabinek maszynowy ZB vz. 52 strzelający czechosłowackim nabojem pośrednim 7,62×45 mm. ZB vz. 52 został opracowany od podstaw jako broń wsparcia ogniowego pododdziału, stąd też strzela z zamka otwartego, ma szybkowymienną lufę oraz zasilany jest z dostawianych od góry magazynków wymiennych na 25 naboi lub taśmy amunicyjnej. Na bazie ZB vz. 52 opracowano zmodyfikowaną wersję broni dostosowaną do radzieckiej amunicji pośredniej 7,62×39 mm, wersja ta nosi oznaczenie ZB vz. 52/57. Nadmienię że we wczesnych latach 50. opracowano nie tylko karabinek maszynowy na nabój 7,62×45 mm, lecz również karabinek samopowtarzalny vz. 52 strzelający tą amunicją. Podobnie jak karabinek maszynowy, karabinek samopowtarzalny vz. 52 również został przekonstruowany do radzieckiej amunicji pośredniej 7,62×39 mm (karabinek samopowtarzalny vz. 52 dostosowany do naboju 7,62×39 mm nosi oznaczenie vz. 52/57). Karabinek samopowtarzalny vz. 52/57 zastąpiony został przez czechosłowacki karabinek automatyczny Sa vz. 58 strzelający nabojem pośrednim 7,62×39 mm, natomiast karabinek maszynowy vz. 52/57 zastąpiony został przez czechosłowacki uniwersalny karabin maszynowy vz. 59 strzelający rosyjskim nabojem karabinowym 7,62×54 R mm. Oczywiście, podczas zimnej wojny karabinki maszynowe opracowane od podstaw jako broń wsparcia ogniowego pododdziału istniały również na zachodzie, czego przykładem belgijski FN Minimi strzelający nabojem 5,56×45 mm i jego amerykańska wersja znana jako M249. Na zakończenie dodam że choć karabiny maszynowe na nabój pośredni (karabinki maszynowe) wydają się dobrym pomysłem, to jednak w mojej ocenie nie tak dobrym jak indywidualna broń na nabój pośredni. Uważam tak, bowiem o ile można bez większego problemu znaleźć siły zbrojne które prawie całkowicie przezbroiły się z broni indywidualnej strzelającej nabojem karabinowym na broń indywidualną strzelającą nabojem pośrednim (prawie, bowiem pozostaje wyjątek pod postacią broni wyspecjalizowanej, takiej jak broń snajperska i wyborowa), to trudno znaleźć siły zbrojne które prawie całkowicie przezbroiły się z karabinów maszynowych (nabój karabinowy) na karabinki maszynowe (nabój pośredni). Można w mojej ocenie postawić tezę że karabinki maszynowe zazwyczaj nie zastępują całkowicie karabinów maszynowych, lecz je uzupełniają.

Karabinki maszynowe