Czołgowy napęd przedni

skrzynia_przod_dk _3

Czołg charakteryzujący się „czołgowym napędem przednim”. Kolorem szarym zaznaczono silnik umieszczony z tyłu wozu. Kolor niebieski to umieszczona z przodu skrzynia biegów. Mechanizm skrętu (zielone elementy), przekładnie boczne (elementy pomarańczowe) i koła napędowe (kolor żółty) również znajdują się z przodu. Na rysunku widać wał napędowy (kolor ciemnofioletowy) przekazujący napęd od silnika do skrzyni biegów (wał przechodzący nad dnem kadłuba, pod podłogą wieży). Kolor czerwony to siedzisko kierowcy umieszczone obok skrzyni biegów.

 

 

Dzisiejszy wpis będzie o czołgowym napędzie przednim. Pod pojęciem czołgowy napęd przedni mam na myśli rozwiązanie w którym silnik czołgu znajduje się w tylnej części kadłuba, a skrzynia biegów, mechanizm skrętu, przekładnie boczne i koła napędowe znajdują się z przodu kadłuba. Pisząc o czołgowym napędzie przednim nie mam na myśli rozwiązania znanego z transporterów opancerzonych, bojowych wozów piechoty, czy izraelskiego czołgu Merkava, gdzie zastosowano zblokowany układ napędowy umieszczony z przodu kadłuba (silnik, skrzynia biegów, mechanizm skrętu, przekładnie boczne i koła napędowe umieszczone z przodu wozu).

Jeśli przyjąć że prawdziwy czołg to pojazd wyposażony w obrotową wieżę, to należy uznać że czołgowy napęd przedni nie jest starszym rozwiązaniem niż czołgowy napęd tylny (pisząc o czołgowym napędzie tylnym mam na myśli zblokowany układ napędowy umieszczony z tyłu kadłuba). Już francuski pierwszowojenny czołg Renault FT, pierwszy produkowany seryjnie czołg wyposażony w obrotową wieżę, charakteryzował się zblokowanym układem napędowym umieszczonym z tyłu kadłuba (silnik, skrzynia biegów, przekładnie boczne i koła napędowe umieszczone z tyłu wozu). Oczywiście, czołgowy napęd tylny to nie tylko pierwszowojenny czołg Renault FT, ale również sporo czołgów z okresu międzywojennego, wiele czołgów z okresu drugiej wojny światowej, znaczna większość czołgów zimnowojennych i praktycznie wszystkie czołgi opracowane po zakończeniu zimnej wojny. Kiedy więc czołgowy napęd przedni był najbardziej popularny? Cóż, czas największej popularności czołgowego napędu przedniego to bez wątpienia okres międzywojenny i okres drugiej wojny światowej. Czołgowym napędem przednim charakteryzował się między innymi polski czołg lekki 7TP, radziecki czołg lekki T-26 (wóz polski i radziecki bazowały na brytyjskim czołgu Vickers E), czechosłowacki czołgi lekki LT vz. 38, francuskie czołgi lekkie Renault R-35 i Hotchkiss H-35, praktycznie wszystkie niemieckie czołgi używane podczas drugiej wojny światowej (Panzer I, Panzer II, Panzer III, Panzer IV, Panzer V Panther, Panzer VI Tiger), znaczna większość drugowojennych czołgów amerykańskich (lekkie M3/M5 Stuart i M24 Chaffe, średnie M3 Lee/Grant i M4 Sherman).

 

skrzynia_przod_sprzeglo

Na powyższej grafice rysunek oznaczony cyfrą „1” to czołg z „czołgowym napędem przednim”, w którym sprzęgło (koloru jasnofioletowego) znajduje się przy skrzyni biegów. Natomiast rysunek „2” to czołg z „czołgowym napędem przednim”, który ma sprzęgło przy silniku.

 

Jak już wspomniałem, przy czołgowym napędzie przednim, silnik znajduje się z tyłu, a skrzynia biegów, mechanizm skrętu, przekładnie boczne i koła napędowe, znajdują się z przodu kadłuba. Dobrze jednak zauważyć że w przypadku sprzęgła głównego jest różnie. To znaczy, istniały wozy z czołgowym napędem przednim, które miały sprzęgło główne przy skrzyni biegów, lecz istniały też wozy z czołgowym napędem przednim, które miały sprzęgło główne przy silniku. Mam wrażenie że w okresie drugiej wojny światowej, wśród czołgów z czołgowym napędem przednim, czołgi niemieckie miały sprzęgło główne przy skrzyni biegów, a czołgi amerykańskie przy silniku.

 

Jakie były zalety czołgowego napędu przedniego? Cóż, w mojej ocenie zalety czołowego napędu przedniego związane były w dużej mierze ze skrzynią biegów umieszczoną z przodu, blisko kierowcy. Jeśli skrzynia biegów znajduje się blisko kierowcy, nie ma konieczności stosowania bardzo długich cięgieł pomiędzy dźwignią zmiany biegów a skrzynią biegów. Brak długich cięgieł powinien natomiast ułatwiać lekkie i precyzyjne włączanie biegów. Miało to według mnie szczególnie duże znaczenie jeśli dany pojazd wyposażony był w mało nowoczesną skrzynię biegów (przykładowo w skrzynię biegów z przesuwnymi kołami zębatymi) i jednocześnie nie miał układu wspomagającego włączenie biegów (przykładowo hydraulicznego bądź pneumatycznego). Przy czołgowym napędzie przednim nie trzeba również stosować długich (ciągnących się od stanowiska kierowcy, do przedziału napędowego) cięgieł umożliwiających sterowanie mechanizmem skrętu i hamulcami, bowiem oba elementy znajdują się w pobliżu stanowiska kierowcy. Trzeba jednak zaznaczyć że i przy czołgowym napędzie przednim występuje cięgło pomiędzy stanowiskiem kierowcy a przedziałem napędowym- mam na myśli cięgło sterujące przepustnicą (przy silniku benzynowym) bądź pompą wtryskową (przy silniku Diesla). Jak wspomniałem wcześniej, istniały czołgi które miały czołgowy napęd przedni i sprzęgło główne umieszczone przy silniku. Takie rozwiązanie wymagało zastosowanie długiego cięgła umożliwiającego sterowanie sprzęgłem głównym (wyłączanie go poprzez wciśnięcie pedału sprzęgła).

Czołgowy napęd przedni sprzyja w mojej ocenie centralnemu umieszczeniu pierścienia oporowego wieży (brak wyraźnego przesunięcia pierścienia oporowego wieży do przodu bądź do tyłu). Centralne umieszczenie pierścienia oporowego wieży sprzyja dobremu wyważeniu czołgu. Dla porównania, czołgi które mają czołgowy napęd tylny i jednocześnie silnik umieszczony wzdłużnie (a spośród czołgów drugowojennych prawie wszystkie wozy miały silnik umieszczony wzdłużnie) często charakteryzują się pierścieniem oporowym wieży przesuniętym do przodu kadłuba, co sprzyja sytuacji w której czołg jest ciężki na dziób.

 

czolg_naped_przedni_wieza_m

Powyższy rysunek ilustruje konieczność zdjęcia wieży w celu wyjęcia z wnętrza czołgu skrzyni biegów. Konieczność zdemontowania wieży w celu wyjęcia z czołgu skrzyni biegów występowała w niektórych czołgach z „czołgowym napędem przednim”. Było tak między innymi w niemieckim czołgu średnim Panzer III i niemieckim czołgu ciężkim Panzer VI Tiger.

 

Czołgowy napęd przedni ma jednak wady, które spowodowały że układ ten prawie całkowicie zanikł tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Otóż jeśli czołg ma skrzynię biegów i przekładnie boczne umieszczone z przodu kadłuba, to problematyczne może być zapewnienie dostępu do tych elementów w celu dokonywania napraw bądź wyjmowania elementów z wnętrza czołgu. W niektórych czołgach z czołgowym napędem przednim trzeba było wręcz zdemontować wieżę w celu wyjęcia z czołgu skrzyni biegów. W przypadku czołgów ze zblokowanym układem napędowym umieszczonym z tyłu zapewnienie dobrego dostępu do układu przeniesienia napędu jest mniej problematyczne- zawsze można zrobić tylną płytę pancerną kadłuba łączoną z resztą czołgu poprzez śruby. Takie rozwiązanie powoduje spadek poziomu ochrony pancernej tylnej części wozu, ale nie jest to istotny problem, biorąc pod uwagę że tył wozu i tak rzadko kiedy jest trafiany przez przeciwnika (większość pocisków trafia w przedni i boczny pancerz pojazdu). Dodam że mam zamiar napisać osobny wpis na temat dostępu do układu przeniesienia napędu w czołgach z czołgowym napędem przednim.

 

czolg_naped_przedni_walRysunek oznaczony cyfrą 1 przedstawia czołg z podłogą wieży znajdującą się tuż przy dnie kadłuba. Rysunek oznaczony cyfrą 2 przedstawia czołg który ma pod podłogą wieży przestrzeń wykorzystywaną na przechowywanie czegoś (przykładowo na przechowywanie pojemników z amunicją armatnią). Na rysunku numer 2 kolorem ciemnofioletowym zaznaczono „ewentualny” wał napędowy przechodzący pod podłogą wieży.

 

Wady czołgowego napędu przedniego to nie tylko możliwość wystąpienia problemów z zapewnieniem dostępu do skrzyni biegów i przekładni bocznych. Dość często za wadę czołgowego napędu przedniego uchodzi konieczność skonstruowania na tyle wysokiego czołgu, aby pod podłogą wieży (bądź pod samymi stopami czołgistów siedzących w wieży, jeśli czołg podłogi wieży nie ma) zmieścił się wał napędowy. Jednak według mnie czołgowy napęd przedni jedynie w niektórych sytuacjach wymusza skonstruowanie wyższego czołgu niż w przypadku czołgowego napędy tylnego. Przykładowo, jeśli jakiś tylnonapędowy czołg ma podłogę wieży (bądź same stopy czołgistów siedzących w wieży, jeśli wóz podłogi wieży nie ma) znajdującą się tuż nad dnem kadłuba (na powyższej grafice rysunek oznaczony cyfrą 1), to gdyby taki wóz przekonstruować do czołgowego napędu przedniego, to wysokość czołgu najpewniej musiała by ulec zwiększeniu, aby możliwe było wygospodarowanie miejsca pod podłogą wieży (bądź pod samymi stopami wieżowych czołgistów) na wał napędowy. Jednak jeśli jakiś tylnonapędowy czołg ma pod podłogą wieży (bądź pod samymi stopami wieżowych czołgistów) przestrzeń wykorzystywaną na przechowywanie czegoś (przykładowo na przechowywanie pojemników z amunicją), to wtedy przekonstruowanie takiego wozu do czołgowego napędu przedniego najpewniej nie musiało by się wiązać ze wzrostem wysokości czołgu, bowiem przestrzeń znajdującą się pod podłogą wieży (bądź pod samymi stopami wieżowych czołgistów) można by wykorzystać dla wału napędowego. Sytuację w której pod podłogą wieży znajduje się przestrzeń wykorzystywana na przechowywanie czegoś, przedstawia umieszczony na powyższej grafice rysunek oznaczony cyfrą 2 (na ciemnofioletowo zaznaczono ewentualny wał napędowy). Tutaj zaznaczę że wiele czołgów drugowojennych, również tych tylnonapędowych, miało przestrzeń pod podłogą wieży (bądź pod samymi stopami wieżowych czołgistów) wykorzystywaną na przechowywanie czegoś (tym czymś często była amunicja armatnia). Przykładowo, spośród drugowojennych wozów tylnonapędowych, zarówno radzieckie czołgi T-34 i IS-2, jak i amerykański czołg M26 Pershing, miały pojemniki z amunicją armatnią umieszczone na dnie kadłuba, pod stopami czołgistów siedzących w wieży. Tym samym choć były to wozy tylnonapędowe, to możliwe że w ich przypadku dało by się wygospodarować miejsce na wał napędowy, bez zwiększenia wysokości czołgu (choć pewnie w przypadku tych wozów trzeba by zmniejszyć ilość amunicji armatniej przechowywanej na dnie przedziału bojowego, aby wygospodarować miejsce na wał napędowy).

 

Uważam że zastosowanie czołgowego napędu przedniego może w niektórych sytuacjach umożliwiać skrócenie kadłuba względem zastosowania zblokowanego układu napędowego umieszczonego z tyłu, zakładając że ów tylny zblokowany układ napędowy będzie zawierał silnik umieszczony wzdłużnie. To znaczy, jeśli czołg ma zblokowany układ napędowy umieszczony z tyłu, to trzeba wygospodarować miejsca na skrzynię biegów w przedziale napędowym. Daje to wydłużenie przedziału napędowego względem tego jak długi musi być przedział napędowy przy czołgowym napędzie przednim. Jednocześnie, w mojej ocenie, przedział kierowania przy czołgowym napędzie przednim nie musi być wyraźnie dłuższy niż przy tylnym zblokowanym układzie napędowym. Uważam tak, bowiem przy czołgowym napędzie przednim, skrzynia biegów znajduje się obok kierowcy (pomiędzy kierowcą a strzelcem kadłubowego karabinu maszynowego, jeśli czołg ma pozycję strzelca kadłubowego kaemu), czyli skrzynia biegów zajmuje miejsce które i tak w czołgu by było, nawet gdyby zastosować zblokowany układ napędowy umieszczony z tyłu.

Z drugiej jednak strony, w niektórych czołgach z czołgowym napędem przednim, zastosowano na tyle długi przedział kierowania, aby na dachu przedziału kierowania wygospodarować luk do wyjmowania skrzyni biegów (luk pomiędzy przednią górną płytą pancerną kadłuba a pierścieniem oporowym wieży). Ów luk wymusza wydłużenie przedziału kierowania. Tak więc jestem zdania że zastosowanie czołgowego napędu przedniego nie zawsze wiąże się ze zmniejszeniem długości kadłuba. Dodam że układ z lukiem do wyjmowania skrzyni biegów, umieszczonym na dachu przedziału kierowania, występował w niemieckim czołgu średnim Panzer V Panther. Mam zamiar zresztą napisać osobny wpis tyczący się tego jak czołgowy napęd przedni wpływa na długość kadłuba.

 

 

strzelec_kadlub_kaem_2_odkl_m

Na powyższej grafice czołg oznaczony cyfrą „1” ma „czołgowy napęd przedni” (silnik z tyłu, skrzynia biegów z przodu). W czołgu tym skrzynia biegów (oznaczona kolorem niebieskim) znajduje się pomiędzy kierowcą a strzelcem kadłubowego kaemu, stąd też strzelec kadłubowego kaemu ma utrudnione zadanie, jeśli chce skorzystać z włazu kierowcy. Czołg oznaczony cyfrą „2” ma natomiast zblokowany układ napędowy umieszczony z tyłu (zarówno silnik, jak i skrzynia biegów, są z tyłu). W czołgu nr 2 nie ma skrzyni biegów pomiędzy kierowcą a strzelcem kadłubowego kaemu, tym samym strzelec kadłubowego kaemu może stosunkowo łatwo korzystać z włazu kierowcy.

 

 

Jak już wspominałem, jeśli czołg ma pozycję strzelca kadłubowego karabinu maszynowego, to przy czołgowym napędzie przednim, skrzynia biegów znajduje się pomiędzy kierowcą, a ów strzelcem kaemu. Mam wrażenie że przynajmniej w niektórych czołgach skrzynia biegów umieszczona pomiędzy kierowcą a strzelcem kaemu mogła zmniejszać ilość miejsca jaką dysponowali obaj czołgiści, czyli pogarszać ich komfort. No i skrzynia biegów umieszczona pomiędzy kierowcą a strzelcem kadłubowego kaemu mogła utrudniać strzelcowi kadłubowego karabinu maszynowego korzystanie z włazu kierowcy (choć raczej nie był to istotny problem, jeśli strzelec kaemu dysponował własnym włazem).

 

Na zakończenie dodam że choć czołgowy napęd przedni ma zalety, to jednak okazał się wyraźnie gorszym rozwiązaniem od czołgowego napędu tylnego. Czołgowy napęd przedni zanikł prawie całkowicie tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej. Jednym z ostatnich czołgów charakteryzujących się czołgowym napędem przednim był japoński czołg Typ 61 produkowany od lat 60., jednak już jego następca, japoński czołg Typ 74 produkowany od lat 70., miał zblokowany układ napędowy umieszczony z tyłu.

 

 

T-26_czolg_m2

Rysunek przedstawiający czołg T-26, charakteryzujący się „czołgowym napędem przednim”. Jak widać na rysunku, T-26 ma sprzęgło główne umieszczone przy silniku. Rysunek pochodzi z książki „Czołg” (Танк). Autorzy książki to A. Antonow, B. Artamanow, B. Korobkow i E. Magidowicz.

 

 

 

Reklamy
Czołgowy napęd przedni

Sposób umieszczenia silnika w czołgu T-34

t-34_naped_tylPowyższa grafika przedstawia rozmieszczenie elementów układu napędowego we wnętrzu czołgu T-34/85 (elementy te rozmieszczone są tak samo jak w czołgu T-34/76). Rysunek pierwszy od góry (oznaczony cyfrą 1) przedstawia czołg T-34/85 z tyłem kadłuba ukształtowanym tak jak w rzeczywistym czołgu T-34/85. Rysunek drugi od góry (oznaczony cyfrą 2) przedstawia czołg T-34/85 z całkowicie pionowym tylnym pancerzem kadłuba i jednocześnie z kadłubem o takiej samej długości całkowitej jak w wozie rzeczywistym. Rysunek trzeci od góry (oznaczony cyfrą 3) przedstawia czołg T-34/85 ze standardową tylną dolną płytą pancerną kadłuba, pionową tylną górną płytą pancerną kadłuba, a jednocześnie z kadłubem o takiej samej długości jak w wozie rzeczywistym. Jak widać na rysunku numer 2, w przypadku czołgu T-34 zastosowanie całkowicie pionowego tylnego pancerza kadłuba, bez zastosowania wydłużonego kadłuba (długość całkowita), umożliwia jedynie nieznaczne, wręcz nieistotne przesunięcie układu napędowego do tyłu. Jednocześnie jak widać na rysunku numer 3, w przypadku czołgu T-34 zastosowanie pionowej tylnej górnej płyty pancernej kadłuba nie umożliwia jakiegokolwiek przesunięcia układu napędowego do tyłu, zakładając zastosowanie kadłuba charakteryzującego się standardową długością całkowitą i standardową tylną dolną płytą pancerną.

 

 

Wielokrotnie czytając internetowe dyskusje często spotykałem się z opiniami zgodnie z którymi pochyły pancerz tylnej części kadłuba radzieckiego drugowojennego czołgu średniego T-34 powodował konieczność przesunięcia silnika do przodu, tym samym konieczność przesunięcia do przodu pierścienia oporowego wieży, co skutkowało przesunięciem wieży do przodu. Wieża przesunięta do przodu powodowała natomiast to że czołg T-34 był ciężki na dziób, co najpewniej utrudniało pogrubienie przodu kadłuba. Mała odległość pomiędzy pierścieniem oporowym wieży a przednią krawędzią kadłuba, w połączeniu z mocno nachyloną przednią górną płytą pancerną kadłuba, powodował że ta część dachu kadłuba, która znajdowała się przed pierścieniem oporowym wieży, była bardzo krótka, stąd też na dachu kadłuba nie było miejsca które dało by się wygospodarować na właz kierowcy. Z tego też względu właz kierowcy znajdował się na przedniej górnej płycie pancernej kadłuba, która jest mocno narażona na ostrzał przeciwnika. Jednak czy aby na pewno pochyły tylny pancerz kadłuba czołgu T-34 powodował istotne przesunięcie silnika do przodu? Otóż w mojej ocenie nie. Było by tak, gdyby tylną górną płytą kadłuba a tylną dolną płytą kadłuba, znajdowała się pusta przestrzeń, ewentualnie gdyby w tym miejscu znajdowały się takie elementy czołgu, które można by łatwo przenieść w inne miejsca czołgu. Jednak w czołgu T-34 pomiędzy tylną górną płytą kadłuba a tylną dolną płytą kadłuba, znajdowały się istotne elementy układu przeniesienia napędu, których nie można było przenieść w inne miejsca czołgu (mam na myśli głównie sprzęgła boczne). Ogólnie rzecz biorąc, układ napędowy czołgu T-34 był cofnięty praktycznie tak bardzo jak to było możliwe przy takiej długości kadłuba jaką charakteryzował się T-34. Napisałem praktycznie, bowiem patrząc na niektóre przekroje czołgu T-34 mam wrażenie że przy takiej samej całkowitej długości kadłuba, a jednocześnie przy całkowicie pionowym pancerzu tylnym, być może dało by się cofnąć układ napędowy o kilka bądź kilkanaście centymetrów. Jednak cofnięcie układu napędowego o kilka bądź kilkanaście centymetrów w czołgu którego kadłub miał około 6 metrów długości, to w mojej ocenie żadna istotna zmiana. Dobrze również zauważyć że o ile tylna górna płyta pancerna kadłuba nachylona w taki sposób jak w czołgu T-34 nie zyskała popularności, to bardzo dużo czołgów ma tylną dolną płytę pancerną kadłuba nachyloną w podobny sposób do tej z czołgu T-34. Nachylenie tylnej dolnej płyty pancernej kadłuba najpewniej wynika z tego że dzięki temu tył kadłuba nie wystaje poza odcinek gąsienicy znajdujący się pomiędzy ostatnim kołem jezdnym a kołem napędowym, tym samym zmniejszone zostają szanse że tył kadłuba będzie ocierał o podłoże podczas zjeżdżania ze stoku. Podobnie zmniejszone zostają szanse na to że tył kadłuba będzie rył podłoże podczas podjeżdżania pod stok na biegu wstecznym. Jeśli w czołgu T-34 nie modyfikować nachylonej tylnej dolnej płyty kadłuba, a jednocześnie zastosować pionową tylną górną płytą kadłuba, to żadne cofnięcie układu napędowego nie będzie możliwe.

Czemu więc czołg T-34 miał wieżę przesuniętą do przodu? Przede wszystkim T-34 miał zblokowany układ napędowy umieszczony z tyłu (z tyłu umieszczono zarówno silnik, jak i skrzynię biegów). T-34 miał też silnik umieszczony wzdłużnie. Ów połączenie (silnik umieszczony wzdłużnie, skrzynia biegów umieszczona z tyłu) powodowało dużą długość przedziału napędowego. Stąd też w czołgach z takim układem powszechna jest większa odległość pomiędzy pierścieniem oporowym a tylną krawędzią kadłuba, względem odległości pomiędzy pierścieniem oporowym a przednią krawędzią kadłuba. Czyli przesunięcie pierścienia oporowego wieży do przodu. Ów przesunięcie występuje również w niektórych czołgach współczesnych- przykładowo, współczesny niemiecki czołg Leopard 2, charakteryzuje się większą odległością pomiędzy pierścieniem oporowym wieży a tylną krawędzią kadłuba, względem odległości pomiędzy pierścieniem oporowym a przednią krawędzią kadłuba.

Dodam że wysokoprężny silnik W-2 zastosowany w czołgu T-34 miał prawie 40 litrów pojemności, co było bardzo dużą wartością jak na drugowojenny silnik czołgowy, tym samym silnik W-2 miał duże wymiary, między innymi dużą długość. Duża długość silnika spowodowała dalsze wydłużenie przedziału napędowego.

Oczywiście, nawet przy długim przedziale napędowym można by skonstruować czołg tak aby pierścień oporowy wieży znajdował się na środku wozu. Aby tak było, trzeba by jednak zastosować bardzo długi przedział kierowania, co zwiększyło by wymiary wozu, a tym samym jego masę. Sowieci natomiast w czołgu T-34 zastosowali długi przedział napędowy, a jednocześnie krótki przedział kierowania, chcąc stworzyć wóz o małych wymiarach. Czy lepiej by było gdyby Sowieci zastosowali dłuższy przedział kierowania? Może tak, może nie. Z jednej strony, przy dłuższym przedziale kierowania wieża nie była by aż tak przesunięta do przodu, czołg był by mniej ciężki na dziób, więc być może możliwe by było pogrubienie przedniej górnej płyty kadłuba. Z drugiej strony, przy dłuższym przedziale kierowania wzrosły by wymiary wozu, tym samym jego masa, a mam wrażenie że już standardowy T-34, a szczególnie T-34/85, był dość ciężkim wozem jak na mechanizm skrętu bazujący na sprzęgłach bocznych. Tutaj dodam że choć przy dłuższym przedziale kierowania być może dało by się wygospodarować na dachu kadłuba miejsce przeznaczone na właz kierowcy, to nie uważam aby właz kierowcy czołgu T-34 umieszczony na przedniej górnej płycie pancernej kadłuba był istotną wadą tego wozu, bowiem według mnie właz kierowcy nie powodował istotnego osłabienia odporności przedniego pancerza. Dodatkowo uważam że integralność przedniego pancerza czołgu T-34 wcale nie była gorsza od integralności przedniego pancerza innych drugowojennych czołgów (więcej na ten temat tutaj).

Być może pierścień oporowy wieży mógł by być umieszczony w czołgu T-34 bardziej centralnie gdyby zastosować układ konstrukcyjny z silnikiem umieszczonym z tyłu, a jednocześnie z umieszczonymi z przodu kadłuba kołami napędowymi, skrzynią biegów i mechanizmem skrętu. Takie rozwiązanie umożliwiło by skrócenie przedziału napędowego. Jednak czołg T-34 miał nachylony pancerz przedni, a w czołgach z nachylonym pancerzem przednim wyposażonych w czołgowy przedni napęd* trzeba kombinować aby zapewnić dostęp do skrzyni biegów i innych elementów układu przeniesienia napędu. Można jak w amerykańskim drugowojennym czołgu średnim M4 Sherman zrobić odłączane elementy przedniego pancerza, ale takie rozwiązanie osłabi przedni pancerz. Przykładowo w Shermanie przedni dolny pancerz był odłączaną osłoną przekładni, miała ona też zdecydowanie większe wymiary od włazu kierowcy zastosowanego w czołgu T-34. Można jak w niemieckim drugowojennym czołgu średnim Panzer V Panther zastosować bardzo długi przedział kierowania, aby pomiędzy przednią górną płytą pancerną a pierścieniem oporowym wieży, wygospodarować miejsce na duży luk do wyjmowania elementów układu przeniesienia napędu. Ale długi przedział kierowania powoduje większe wymiary wozy, a tym samym gorszy stosunek pomiędzy masą, a poziomem ochrony pancernej. Można również wyjmować z czołgu elementy układu przeniesienia napędu poprzez zdejmowania wieży czołgu, ale konieczność zdejmowania wieży czołgu aby wyjąć z wozu elementów układu przeniesieni napędu, utrudnia prowadzenie napraw. Ogólnie rzecz biorąc, uważam że czołgowy przedni napęd ma największy sens w czołgach z pionowym przednim pancerzem, bowiem w tego typu wozach można wyjmować z wozu elementy układu przeniesienia napędu poprzez luk bądź luki umieszczone na poziomej płycie pancernej kadłuba znajdującej się pomiędzy przednią dolną a przednią górną płytą pancerną kadłuba. Jednak czołg T-34 miał, słusznie zresztą, mocno nachylony pancerz przedni, więc zastosowanie czołgowego przedniego napędu, było by w mojej ocenie słabym pomysłem. Dodam że gdyby T-34 miał pionowy pancerz przedni, to najpewniej spadła by odporność tego wozu na wrogi ostrzał. Zauważę również że po zakończeniu drugiej wojny światowej czołgowy przedni napęd praktycznie zanikł, natomiast układ konstrukcyjny znany między innymi z czołgu T-34 (silnik umieszczony z tyłu wzdłużnie, skrzynia biegów umieszczona poprzecznie, koła napędowego umieszczone z tyłu) jest rozwiązaniem całkiem popularnym we współczesnych czołgach.

Czy był więc jakiś sensowny pomysły na bardziej centralnie umieszczony pierścień oporowy wieży w czołgu T-34? Według mnie tak. Pomysł ten to zastosowanie silnika o mniejszej pojemności, tym samym silnika krótszego. Krótszy silnik umożliwił by zastosowanie krótszego przedziału napędowego, tym samym cofnięcie pierścienia oporowego wieży. Oznaczało by to jednocześnie wydłużenie przedziału kierowania, zakładając oczywiście pozostawienie takiej samej długości kadłuba, jak w realnym T-34. Gdyby zastosować zamiast wysokoprężnego silnika W-2 silnik benzynowy o mniejszej od niego pojemności, to być może nowy silnik nie miał by mniejszej mocy od silnika W-2, biorąc pod uwagę że silniki benzynowe mają lepszy stosunek mocy do pojemności od silników Diesla. Z drugiej jednak strony, silniki Diesla charakteryzują się mniejszym zużyciem paliwa od silników benzynowych, co spowodowało że po zakończeniu drugiej wojny światowej czołgowe silniki benzynowe zanikły, a czołgowe silniki wysokoprężne stosowane są powszechnie do dzisiaj.

No i w mojej ocenie, gdyby podczas projektowania czołgu T-34, postanowiono dostosować wóz do krótszego silnika niż W-2, to nie zastosowano by oryginalnej długości kadłuba i dłuższego przedziału kierowania. W mojej ocenie, gdyby czołg T-34 został dostosowany do krótszego silnika, to skrócono by jego kadłub, a długość przedziału kierowania pozostawiono by bez zmian. Ergo, w mojej ocenie T-34 z krótszym silnikiem nadal charakteryzował by się małą odległością pomiędzy pierścieniem oporowym wieży, a przednią krawędzią kadłuba. Stąd też pierścień oporowy wieży nadal był by wyraźnie przesunięty do przodu. Czemu uważam że T-34 z krótszym przedziałem napędowym, miał by krótszy kadłub niż realny wóz i nadal charakteryzował by się krótkim przedziałem kierowania? Między innymi z tego względu, że radziecki czołg lekki T-70, gdzie odległość pomiędzy pierścieniem oporowym wieży a tylną krawędzią kadłuba, była mała, też miał krótki przedział kierowania.

Inna metoda na skrócenie przedziału napędowego to umieszczenie silnika poprzecznie, jednak aby w czołgu T-34 umieścić poprzecznie silnik W-2, należało by poszerzyć kadłub, tym samym skonstruować nowy czołg. Dodatkowo przed okresem zimnej wojny czołgi z silnikami umieszczonymi poprzecznie były bardzo rzadko spotykane, stąd też nie dziwi mnie że Sowieci zastosowali w czołgu T-34 silnik umieszczony wzdłużnie. Opracowano jednak w ZSRR czołg średni z silnikiem umieszczonym poprzecznie, był to czołg T-44, następca wozu T-34. Dzięki silnikowi umieszczonemu poprzecznie, czołg T-44 miał krótszy przedział napędowy, względem tego zastosowanego w czołgu T-34. Przy zbliżonej długości kadłuba obu wozów, T-44 miał więc dłuższy przedział kierowania i pierścień oporowy wieży umieszczony praktycznie centralnie. T-44 to protoplasta radzieckich czołgów średnich T-54/T-55.

 

 

*Pod pojęciem „czołgowy przedni napęd” mam na myśli rozwiązanie w którym z przodu kadłuba znajdują się koła napędowe, skrzynia biegów, mechanizm skrętu, a silnik znajduje się z tyłu czołgu. Tego typu rozwiązanie było swego czasu bardzo popularne, czego przykładem praktycznie wszystkie produkowane seryjnie czołgi niemieckie z okresu drugiej wojny światowej. Po zakończeniu drugiej wojny światowej układ ten praktycznie wymarł, jedynym powojennym czołgiem z tego typu napędem jaki kojarzę był japoński czołg Typ 61. Pod pojęciem „czołgowy napęd przedni” nie mam na myśli układu zastosowanego w izraelskim czołgi Merkava, gdzie z przodu kadłuba znajdują się zarówno koła napędowe, skrzynia biegów, mechanizm skrętu, jak i silnik pojazdu. Układ konstrukcyjny Merkavy (zblokowany napęd przedni) należało by raczej uznać za „transporterowo opancerzony napęd przedni” bądź „bewupowy napęd przedni”, bowiem zblokowany napęd przedni jest bardzo rzadko spotykanym rozwiązaniem w przypadku czołgów, a jednocześnie bardzo często spotykanym rozwiązaniem w transporterach opancerzonych i bojowych wozach piechoty. Pisząc natomiast o „czołgowym napędzie tylnym” mam na myśli blokowany napęd tylny, gdzie z tyłu kadłuba znajdują się zarówno koła napędowe, skrzynia biegów, mechanizm skrętu, jak i silnik czołgu.

 

 

T-34_naped_tyl_2mRysunek przedstawiający czołg T-34. Kolorem zielonym zaznaczono sprzęgła boczne, kolorem niebieskim tylny pancerz kadłuba. Czerwona strzałka wskazuje na miejsce gdzie znajduje się niewielka przestrzeń pomiędzy sprzęgłem bocznym a tylną krawędzią kadłuba.

 

 

T-34_naped_tyl_3m

Czołg T-34 widoczny od góry. Kolorem zielonym zaznaczono sprzęgła boczne, kolorem niebieskim tylny pancerz kadłuba. Czerwona strzałka wskazuje na miejsce gdzie znajduje się niewielka przestrzeń pomiędzy sprzęgłem bocznym a tylną krawędzią kadłuba. Rysunek pochodzi z radzieckiej książki „Czołg”. Oryginalny tytuł książki brzmi Tank (Танк). Autorzy książki to A. Antonow, B. Artamanow, B. Korobkow i E. Magidowicz.

Sposób umieszczenia silnika w czołgu T-34

Kąt upadku pocisku a przebijalność

kat_upadku2

Na powyższym rysunku widać kąt upadku pocisku, oznaczony literą ω. Kadłub wozu nr 1 ma przedni pancerz ukształtowany tak jak przednia płyta kadłuba amerykańskiego czołgu M1 Abrams lub radzieckiego bojowego wozu piechoty BWP-1. Kadłub wozu nr 2 ma przedni górny pancerz ukształtowany tak jak przednia górna płyta kadłuba radzieckiego czołgu T-34 lub niemieckiego czołgu Pz.Kpfw. V Panther.

Wiele lat temu, zastanawiając się nad przebijalnością pocisków przeciwpancernych wystrzeliwanych z armat czołgowych i armat przeciwpancernych, doszedłem do wniosku że być może podczas strzelanie na duże odległości, znaczny kąt upadku pocisku przeciwpancernego (kąt upadku pocisku to kąt pomiędzy poziomem a osią pocisku), może spowodować różnice dotyczące kąta uderzenia pocisku w cel, a tym samym różnice dotyczące przebijalności, względem założenia zgodnie z którym pocisk porusza się poziomo. To znaczy, doszedłem do wniosku że być może podczas strzelania na duże odległości, pocisk wyraźnie nurkuje przy końcowej fazie lotu, co powinno powodować słabszą przebijalność pancerzy pionowych, bądź nachylonych w taki sposób jak przedni pancerz kadłuba amerykańskiego czołgu M1 Abrams lub radzieckiego bojowego wozu piechoty BWP-1, a jednocześnie lepszą przebijalność pancerza nachylonego w taki sposób jak przednia górna płyta kadłuba radzieckiego czołgu T-34 lub niemieckiego czołgu Pz.Kpfw V Panther. Tutaj piszę o przebijalności lepszej bądź słabszej względem założenia zgodnie z którym pocisk porusza się poziomo. Wyjaśniając dokładniej o co mi chodzi, przy pocisku nurkującym, pancerz pionowy staje się z perspektywy pocisku pancerzem nachylonym, a pancerz nachylony tak jak przednia płyta kadłuba czołgu M1 Abrams lub bojowego wozu piechoty BWP-1, staje się z perspektywy pocisku pancerzem mocniej nachylonym, niż był by z perspektywy pocisku poruszającego się poziomo. Równocześnie przy pocisku nurkującym, przedni pancerz nachylony tak jak przednia górna płyta kadłuba czołgu T-34 lub czołgu Pz.Kpfw V Panther, staje się z perspektywy pocisku pancerzem słabiej nachylonym, niż był by z perspektywy pocisku poruszającego się poziomo. Czy owe nurkowanie pocisku rzeczywiście ma istotny wpływ na przebijalność pancerza? Aby na to pytanie odpowiedzieć, należy sprawdzić jaki jest na różnych odległościach kąt upadku pocisków wystrzeliwanych z armat czołgowych i armat przeciwpancernych. Znalazłem takie dane dla kilku radzieckich armat używanych w okolicach drugiej wojny światowej.

Armata czołgowa ZIS-S-53 kalibru 85 mm stanowiąca uzbrojenie główne używanego podczas drugiej wojny światowej czołgu średniego T-34/85. Na odległości 2000 metrów kąt upadku tępogłowicowego pocisku przeciwpancernego (APBC) wynosi 1,3 stopnia (22 tysięczne zgodne z radzieckim standardem).

Armata przeciwpancerna D-44 kalibru 85 mm opracowana pod koniec drugiej wojny światowej. Na odległości 2000 metrów kąt upadku pociski odłamkowego O-365K wynosił 1,3 stopnia, na odległości 3000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 2,2 stopnia, na odległości 5000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 5,4 stopnia.

Armata D-10 stanowiąca w różnych wersjach uzbrojenie główne działa samobieżnego SU-100 z okresu drugiej wojny światowej oraz czołgów T-54 i T-55 opracowanych w okresie powojennym. Na odległości 2000 metrów kąt upadku przeciwpancernego pocisku tępogłowicowego (APBC) wynosi 1,2 stopnia (20 tysięcznych zgodnych z radzieckim standardem), a na odległości 3000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 2,46 stopnia (41 tysięcznych zgodnych z radzieckim standardem).

Armata D-25 stanowiąca w różnych wersjach uzbrojenie główne działa samobieżnego ISU-122 z okresu drugiej wojny światowej oraz czołgów ciężkich z okresu drugiej wojny światowej (czołgi IS-2, IS-3) i okresu powojennego (czołg T-10). Na odległości 2000 metrów kąt upadku przeciwpancernego pocisku tępogłowicowego (APBC) wynosi 1,14 stopnia (19 tysięcznych zgodnych z radzieckim standardem), na odległości 3000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 2,04 stopnia (34 tysięczne zgodne z radzieckim standardem), a na odległości 4000 metrów kąt upadku tego pocisku wynosi 3,12 stopnia (52 tysięczne zgodne z radzieckim standardem).

Powyższe informacje wskazują że kąt upadku pocisku wystrzelonego z armaty czołgowej bądź przeciwpancernej jest bardzo mały podczas strzelania na typowe odległości prowadzenia ognia. Tym samym pociski poruszają się prawie poziomo trafiając w cele oddalone na takie odległości, na jakie zazwyczaj prowadzi się ogień. Tutaj dobrze zaznaczyć że odległość rzędu 2000 metrów jest duża jak na strzelanie z czołgów i armat przeciwpancernych z okresu drugiej wojny światowej. Nawet w przypadku współczesnych czołgów ogień zazwyczaj prowadzi się na odległościach nie przekraczających znacznie 2000 metrów (należy zaznaczyć że często przeszkody terenowe uniemożliwiają strzelanie ogniem bezpośrednim na większe odległości). Można więc uznać że podczas strzelania na najczęściej spotykane odległości, kąt upadku pocisku nie ma istotnego wpływu na przebijalność. Dobrze też pamiętać o tym że używane we współczesnych armatach czołgowych podkalibrowe pociski przeciwpancerne z odrzucanym sabotem (APFSDS) charakteryzują się bardziej płaskim torem lotu od pocisków przeciwpancernych stosowanych podczas drugiej wojny światowej, tak więc obecnie kąt upadku pocisku przeciwpancernego wystrzelonego z armaty czołgowej ma jeszcze mniejszy wpływ na przebijalność niż miał podczas drugiej wojny światowej.

Kąt upadku pocisku a przebijalność

Przodem, bokiem, czy rogiem?

Czolg_przod_bok

Rysunek stworzony na bazie diagramu przedstawiającego odporność radzieckiego czołgu KW na ostrzał prowadzony z niemieckiej armaty kalibru 50 mm. Jeśli armata znajduje się na obszarze zaznaczonym na czerwono, może przebić przedni pancerz kadłuba czołgu. Jeśli armata znajduje się na obszarze zaznaczonym na pomarańczowo, może przebić boczny pancerz kadłuba czołgu. Jeśli armata znajduje się na obszarze zaznaczonym na żółto, może przebić zarówno przedni, jak i boczny pancerz kadłuba czołgu. Jak widać na rysunku, jeśli czołg ustawiony jest przednim rogiem do wrogiej armaty, to armata może mieć większy problem w przebiciem pancerza kadłuba czołgu, względem sytuacji w której czołg ustawiony był by przodem, bądź bokiem do wrogiej armaty.

 

Analizując pancerz czołgów, można dojść do wniosku, że czołgi zazwyczaj mają przedni pancerz charakteryzujący się dużą odpornością, boczny pancerz charakteryzujący się średnią odpornością, a tylny pancerz charakteryzujący się słabą odpornością. Oczywiście, od tej reguły można znaleźć sporo wyjątków, jednak przyjmując że ta reguła jest prawdziwa, wydawać się może że skoro przedni pancerz jest najbardziej odporny, to najlepiej aby czołg stał przodem do wrogiej armaty (lub innej wrogiej broni przeciwpancernej). Jest to jednak uproszczenie, biorąc pod uwagę że czołg może być trafiony nie tylko jak stoi przodem, bokiem, bądź tyłem do wrogiej armaty, ale również jak stoi rogiem do wrogiej armaty. Jeśli czołg będzie stał przednim rogiem do wrogiej armaty, to dla wrogiego pocisku nastąpi wzrost grubości sprowadzonej przedniego pancerza. Jednocześnie, zakładając że czołg ten nie będzie odchylony za bardzo bokiem w stosunku do wrogiej armaty, dla wrogiego pocisku grubość sprowadzona bocznego pancerza będzie większa niż zwykła grubość sprowadzona przedniego pancerza. Tutaj zaznaczę że pod pojęciem „zwykła grubość sprowadzona przedniego pancerza” mam na myśli grubość sprowadzoną przedniego pancerza w sytuacji w której czołg stoi przodem do wrogiej armaty, natomiast pod pojęciem „za bardzo bokiem” mam na myśli czołg ustawiony rogiem, ale w taki sposób, że dla wrogiego pocisku grubość sprowadzona bocznego pancerza będzie mniejsza niż zwykła grubość sprowadzona przedniego pancerza. Tym samym jeśli czołg ustawiony będzie przednim rogiem do wrogiej armaty, wroga armata może mieć większy problem z przebiciem jego pancerza, względem sytuacji, w której czołg stoi przodem, bądź bokiem do wrogiej armaty. Tutaj dobrze też zaznaczyć że to pod jakim kątem czołg powinien być ustawiony do wrogiej armaty, aby wóz charakteryzował się najlepszą odpornością, zależy między innymi od stosunku odporności przedniego pancerza do bocznego pancerza. Przykładowo kadłub niemieckiego drugowojennego czołgu ciężkiego PzKpfw VI Tiger miał prawie pionową przednią górną płytę o grubości 100 mm i pionową boczną górną płytę o grubości 82 mm. Jednocześnie jeśli oceniać pancerz Tygrysa z perspektywy przebijalności amerykańskiej armaty M1 kalibru 76 mm stosowanej w późnych czołgach M4 Sherman, bądź z perspektywy przebijalności radzieckiej armaty ZIS-S-53 kalibru 85 mm stosowanej w czołgu T-34/85, to armaty te były w stanie przebić przednią górną płytę kadłuba Tygrysa jeśli ten stał na wprost armaty, bądź boczną górną płytę Tygrysa jeśli ten stał bokiem do armaty, a jednocześnie armata amerykańska bądź radziecka mogły mieć spory problem z przebiciem przedniej górnej i bocznej górnej płyty kadłuba Tygrysa, jeśli ten stał przednim rogiem do armaty. Tak więc można w mojej ocenie uznać że Tygrys stojący przednim rogiem kadłuba do wrogiej armaty, był zdecydowanie trudniejszym celem, od Tygrysa stojącego przodem, bądź bokiem kadłuba do wrogiej armaty. Inaczej sprawa przedstawia się w przypadku niemieckiego drugowojennego czołgu średniego PzKpfw V Panther. Jego przednia górna płyta kadłuba miała grubość 80 mm i była nachylona pod kątem 55 stopni od pionu, co daje około 140 mm grubości sprowadzonej. Natomiast boczna górna płyta kadłuba kadłuba miała grubość 40 mm i była nachylona pod kątem 40 stopni od pionu, co daje około 52 mm grubości sprowadzonej. Przednia górna płyta kadłuba Pantery była praktycznie niewrażliwa na ostrzał amerykańskiej armaty M1 kalibru 76 mm z późnych Shermanów i radzieckiej armaty ZIS-S-53 kalibru 85 mm z T-34/85. Jednocześnie boczna górna płyta kadłuba Pantery była bardzo łatwa do przebicia dla armaty amerykańskiej i radzieckiej. Tym samym w mojej ocenie można uznać że teoretycznie odporność kadłuba czołgu Panther, stojącego przednim rogiem do wrogiej armaty, była lepsza od kadłuba stojącego przodem do wrogiej armaty, ale tylko pod warunkiem że stanie rogiem było jedynie nieznaczne. Mam na myśli sytuację w której działonowy wrogiej armaty widzi sylwetkę Pantery w taki sposób, że znaczna większość sylwetki to przedni pancerz, a jedynie nieznaczny fragment sylwetki niemieckiego czołu to boczny pancerz. Jeśli natomiast Pantera stała w stosunku do wrogiej armaty bardziej rogiem, to występowało ryzyko że wroga armata przebije stosunkowo cienki pancerz boczny niemieckiego czołgu. Przy czym pod pojęciem „bardziej rogiem” mam na myśli sytuację w której działonowy wrogiej armaty widzi sylwetkę Pantery w taki sposób, że spora część jej sylwetki to pancerz przedni kadłuba, ale również spora część jej sylwetki to pancerz boczny kadłuba. Zaznaczę również że to pod jakim kątem do wrogiej armaty powinien być ustawiony czołg aby jego odporność była jak najlepsza, zależy nie tylko od stosunku odporności przedniego do bocznego pancerza, ale również od amunicji stosowanej przez wroga, bowiem jeśli czołg stoi rogiem do wrogiej armaty, to nawet pionowy pancerz czołgu staje się dla wrogiego pocisku pancerzem nachylonym, a różne typy pocisków różnie radzą sobie z nachylonym pancerzem.

Przodem, bokiem, czy rogiem?

Odporność czołgu T-34, część 5

Wpis ten zawiera dane z kolejnych testów odporności czołgu T-34. Tym razem są to jugosłowiańskie testy przeprowadzone w latach 60., badanym czołgiem był między innymi T-34/85 (obok wielu innych wozów). Zgodnie z informacjami podanymi przez Jugosłowian, wykonany poprzez walcowanie pancerz kadłuba testowanego czołgu T-34/85 miał twardość 350 Brinelli. Pochodzące z Jugosławii informacje dotyczące twardości pancerza czołgu T-34/85 zgodne są z innymi dostępnymi danymi opisującymi twardość pancerza radzieckiego wozu. Twardość wynosząca 350 Brinelli była duża, jednak o ile duża twardość pancerza ma sens kiedy pancerz jest trafiany przez pocisk o mniejszym kalibrze niż wynosi grubość rzeczywista pancerza (nie grubość sprowadzona), to duża twardość pancerza zaczyna tracić sens jeśli pancerz trafiany jest przez pocisk o większym kalibrze niż wynosi grubość rzeczywista pancerza. Twardy pancerz może również powodować występujące podczas przebijania pancerza zjawisko polegające na odrywaniu się od pancerza jego niewielkich fragmentów, które mogą ranić członków załogi. Zjawisko to, określane w języku angielskim jako armour spalling, może występować nie tylko w sytuacji w której pocisk przebił pancerz, ale również w sytuacji w której pocisk trafiający w pancerz nie spowodował przebicia. Oczywiście, można dyskutować na ile istotne było to zjawisko, biorąc pod uwagę że wiele stosowanych podczas drugiej wojny światowej pocisków przeciwpancernych wyposażonych było w ładunek wybuchowy mający za zadanie spowodować wybuch pocisku we wnętrzu wrogiego czołgu, po przebiciu jego pancerza.

Poniżej dane dotyczące odporności jaką charakteryzował się czołg T-34/85 podczas jugosłowiańskich testów.



Ostrzał z amerykańskiego działa bezodrzutowego M57A1 kalibru 57 mm

Pocisk M307 (kumulacyjny) nie był w stanie przebić przedniej górnej płyty pancernej kadłuba

M307 przebijał boczną górną płytę kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

M307 przebijał boczną dolną płytę pancerną jeśli trafił we fragment który nie jest zakryty przez koła jezdne

M307 nie był w stanie przebić przodu wieży

M307 przebijał bok wieży jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

M307 przebijał tył wieży

M307 przebijał tył kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni


Należy zaznaczyć że stwierdzenia w stylu „pocisk przebijał przednią płytę pancerną jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni”, oznaczają że kąt 0 stopni to kąt przy którym czołg stoi całkowicie przodem. Podobnie stwierdzenia w stylu „pocisk przebijał boczną płytę pancerną jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni”, oznaczają że kąt 0 stopni to kąt przy którym czołg stoi całkowicie bokiem.




Ostrzał z amerykańskiego działa bezodrzutowego M20 kalibru 75 mm

Pocisk M310 (kumulacyjny) przebijał przednią górną płytę kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

M310 przebijał boczną górną płytę kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 30 stopni

M310 przebijał boczną dolną płytę kadłuba

M310 przebijał przód wieży jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

M310 przebijał bok wieży jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 45 stopni

M310 przebijał tył wieży

M310 przebijał tył kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 45 stopni


Należy zaznaczyć że stwierdzenia w stylu „pocisk przebijał przednią płytę pancerną jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni”, oznaczają że kąt 0 stopni to kąt przy którym czołg stoi całkowicie przodem. Podobnie stwierdzenia w stylu „pocisk przebijał boczną płytę pancerną jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni”, oznaczają że kąt 0 stopni to kąt przy którym czołg stoi całkowicie bokiem.




Ostrzał prowadzony z niemieckiej armaty PaK 38 kalibru 50 mm

Pełnokalibrowy pocisk przeciwpancerny M39 (najpewniej chodzi PzGr.39) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 100 m

Podkalibrowy pocisk przeciwpancerny M40/1 (najpewniej chodziło o PzGr.40/1) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 400 m

Pocisk M39 (pełnokalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 500 m

Pocisk M40/1 (podkalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 750 m (była to maksymalna odległość na jaką strzelano podczas testów armaty PaK 38 kalibru 50 mm)

Oba typy pocisków przebijały boczną dolną płytę kadłuba z odległości 750 m

Pocisk (pełnokalibrowy) M39 nie przebijał przodu wieży

Pocisk M40/1 (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 200 m

Pocisk (pełnokalibrowy) M39 nie przebijał boku wieży

Pocisk M40/1 (podkalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 500 m

Pocisk (pełnokalibrowy) M39 przebijał tył wieży z odległości 500 m

Pocisk M40/1 (podkalibrowy) przebijał tył wieży z odległości 750 m




Ostrzał prowadzony z radzieckiej armaty ZIS-2 kalibru 57 mm

Pocisk BR-271 (pełnokalibrowy przeciwpancerny) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 700 m

Pocisk BR-271P (podkalibrowy, typu APCR) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1100 m

BR-271 (pełnokalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 1500 m

BR-271P (podkalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 1750 m

Oba typy pocisków przebijały boczną dolną płytę pancerną z każdego efektywnego dystansu (pod tym pojęciem kryje się ostrzał prowadzony z odległości 2000 m, jest to bardzo duża odległość jak na armaty z okresu drugiej wojny światowej i wczesnego okresu zimnej wojny)

BR-271 (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 600 m

BR-271P (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1000 m

BR-271 (pełnokalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 1500 m

BR-271P (podkalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 1750 m




Ostrzał prowadzony z niemieckiej armaty PaK 40 kalibru 75 mm

Pełnokalibrowy pocisk przeciwpancerny M39 (najpewniej chodzi o PzGr.39) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1300 m

Pocisk podkalibrowy M40 (najpewniej chodzi o PzGr.40, pocisk podkalibrowy typu APCR) przebijał przednią górną płytę pancerną kadłuba z odległości 1200 m. To nie błąd, pocisk podkalibrowy przebijał przednią górną płytę pancerną kadłuba z odległości mniejszej niż pocisk pełnokalibrowy. Wynikało to z tego że pocisk podkalibrowy słabo radził sobie z mocno nachylonym pancerzem o dużej twardości

Pocisk podkalibrowy M40W (najpewniej chodzi o PzGr.40W, pocisk podkalibrowy typu APCR z rdzeniem ze stosunkowo miękkiej stali, przeznaczony do zwalczania szybkich, słabo opancerzonych celów) nie był w stanie przebić przedniej górnej płyty pancernej kadłuba

Pocisk kumulacyjny M38B (najpewniej chodzi o Hl.38/B) przebijał przednią górną płytę pancerną kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

M39 (pełnokalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 1750 m

M40 (podkalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

M40W (podkalibrowy z miękkim rdzeniem) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 200 m

M38B (kumulacyjny) przebijał boczną górną płytę kadłuba jeśli kat ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

Wszystkie typy pocisków przebijały boczną dolną płytę pancerną kadłuba z każdego efektywnego dystansu

M39 (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1000 m

M40 (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1250 m

M40W (podkalibrowy z miękkim rdzeniem) nie przebił przodu wieży

M38B (kumulacyjny) nie przebił przodu wieży

M39 (pełnokalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 1750 m

M40 (podkalibrowy) przebijał bok wieży z każdego efektywnego dystansu

M40W (podkalibrowy z miękkim rdzeniem) przebijał boki wieży z odległości 200 m

M38B (kumulacyjny) przebijał boki wieży jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 30 stopni




Ostrzał prowadzony z amerykańskiej armaty M1 kalibru 76 mm, armata stanowiła uzbrojenie amerykańskiego czołgu średniego M4A3E4 Sherman

Pełnokalibrowy pocisk przeciwpancerny M79 przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1100 m

Pocisk podkalibrowy M53 (typu APCR) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1200 m

M79 (pełnokalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 1500 m

M53 (podkalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

Oba typy pocisków przebijały boczną dolną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

M79 (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 900 m

M53 (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1500 m

M79 (pełnokalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 1500 m

M53 (podkalibrowy) przebijał bok wieży z każdej efektywnego efektywnego dystansu




Ostrzał prowadzony z radzieckiej armaty ZiS-S-53 kalibru 85 mm, armata stanowiła uzbrojenie radzieckiego czołgu średniego T-34/85

Pełnokalibrowy pocisk przeciwpancerny BR-365 przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1200 m

Podkalibrowy pocisk przeciwpancerny BR-365P (typu APCR) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1300 m

BR-365 (pełnokalibrowy) przebijał boczną górną płytę kadłuba z odległości 1750 m

BR-365P (podkalibrowy) przebijał boczną dalną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

Oba typy pocisków przebijały boczną dolną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

BR-365 (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1000 m

BR-365P (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1500 m

BR-365 (pełnokalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 1500 m

BR-365P (podkalibrowy) przebijał bok wieży z każdego efektywnego dystansu




Ostrzał prowadzony z amerykańskiej armaty M3A1 kalibru 90mm, armata stanowiła uzbrojenie niszczyciela czołgów M36 Jackson

Pełnokalibrowy pocisk przeciwpancerny T33 przebijał przednią górną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu. Po wystrzeleniu siedmiu pocisków przednia górna płyta kadłuba została całkowicie zniszczona i dalszych testów zaprzestano

Pocisk podkalibrowy M304 przebijał przednią górną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

T33 (pełnokalibrowy) przebijał boczną górną i boczną dolną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

M304 (podkalibrowy) przebijał boczną górną i boczną dolną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

T33 (pełnokalibrowy) przebijał wieżę ze wszyskich stron a każdego efektywnego dystansu. Bok wieży został całkowicie zniszczony po ósmym trafieniu, dalszych testów zaprzestano

M304 (podkalibrowy) przebijał wieżę ze wszyskich stron a każdego efektywnego dystansu




Ostrzał prowadzony z amerykańskiej armaty M36 kalibru 90mm, armata stanowiła uzbrojenie czołgu średniego M47 Patton

Pocisk pełnokalibrowy T33 i podkalibrowy M304 – te same rezultaty co podczas ostrzału z armaty M3A1 kalibru 90 mm

Pocisk kumulacyjny M431 – przebijał wieżę ze wszystkich stron

Przy trafieniu w przednią górną płytę kadłuba pociskiem kumulacyjnym M431 zapalnik nie działał przy kącie ostrzału (w poziomie) wynoszącym ponad 20 stopni

Przy trafieniu w boczną górną płytę kadłuba pociskiem kumulacyjnym M431 zapalnik nie działał przy kącie ostrzału (w poziomie) wynoszącym ponad 45 stopni




Ostrzał z amerykańskiego działa bezodrzutowego M27A1 kalibru 105 mm

Pocisk kumulacyjny M52 przebijał czołg ze wszystkich stron

Przy trafieniu w przednią górną płytę kadłuba pociskiem kumulacyjnym M52 zapalnik nie działał przy kącie ostrzału (w poziomie) wynoszącym ponad 20 stopni

Przy trafieniu w boczną górną płytę kadłuba pociskiem kumulacyjnym M52 zapalnik nie działał przy kącie ostrzału (w poziomie) wynoszącym ponad 45 stopni




Ostrzał prowadzony z amerykańskiej habicy M2 kalibru 105 mm

Pocisk kumulacyjny M67 HEAT przebijał przednią górną płytę kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

M67 przebijał boczną górną płytę kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 45 stopni

M67 przebijał boczną dolną płytę kadłuba

M67 przebijał przód wieży jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 20 stopni

M67 przebijał bok wieży jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 45 stopni

Eksperymentalny pocisk przeciwpancerny z plastycznym materiałem wybuchowym (HESH) trafiając w pancerz powodował wytworzenie skutecznych odłamków pancerza (zjawisko armour spalling) i zniszczenie płyt pancernych pod każdym kątem trafienia. Przednia górna płyta kadłuba została zniszczona po drugim trafieniu. Bok wieży został zniszczony po trzecim trafieniu




Na podstawie jugosłowiańskich testów można dojść do wniosku że pancerz czołgu T-34/85 dość dobrze chronił przed ostrzałem z niemieckiej armaty przeciwpancernej PaK 38 kalibru 50 mm, ale jednocześnie słabo chronił przed ostrzałem z niemieckiej armaty przeciwpancernej PaK 40 kalibru 75 mm. Zastosowany w czołgu T-34/85 pancerz słabo chronił również przed ostrzałem z innych, równie potężnych i potężniejszych armat, względem armaty PaK 40. Było to dużą wadą w drugiej połowie wojny, biorąc pod uwagę że w tamtym okresie armata PaK 40 i armaty do niej zbliżone, przykładowo armata czołgowa KwK 40 stanowiąca uzbrojenie długolufowych wersji czołgu średniego Panzer IV, były bronią bardzo popularną w niemieckich siłach zbrojnych. Jednak aby ocenić pancerz czołgu T-34/85 należy według mnie zastosować również skalę porównawczą. Według mnie dobrą skalą porównawczą do T-34/85 są późne wersje amerykańskiego czołgu M4 Sherman. Podczas jugosłowiańskich testów jednym z pojazdów poddanych ostrzałowi był właśnie stosunkowo późny Sherman w wersji M4A3E4. Czołg M4A3E4 miał kadłub wykonany z płyt walcowanych. Przednia górna płyta pancerna testowanego czołgu miała grubość 63,5 mm (2,5 cala) i była nachylona od pionu pod kątem 47 stopni. Była to ulepszona przednia górna płyta pancerna względem stosowanej wcześniej płyty o grubości 51,8 mm, nachylonej od pionu pod kątem 57 stopni. Co prawda grubość sprowadzona obu płyt była podobna i wynosiła około 90 mm, jednak przy Shermanach walcowanych, przednia górna płyta pancerna nachylona pod kątem 47 stopni charakteryzowała się znacznie lepszą kompozycją względem płyty nachylonej pod kątem 57 stopni. Testowany Sherman był egzemplarzem stosunkowo późnym, tym samym był to pojazd wyprodukowany w okresie kiedy Amerykanie produkowali stal pancerną dobrej jakości (przed przełomem 1943r i 1944r Amerykanie produkowali stal pancerną stosunkowo słabej jakości). Ogólnie rzecz biorąc, spośród masowo produkowanych Shermanów, to późne czołgi z pancerzem walcowanym charakteryzowały się najlepszym pancerzem, a takim Shermanem był czołg testowany w Jugosławii. Pomijam tutaj produkowaną w niewielkich ilościach wersję M4A3E2 Jumbo i Shermany dopancerzane w warsztatach polowych poprzez dospawanie dodatkowych płyt pancernych pochodzących ze zniszczonych Shermanów. Twardość pancerza testowanego Shermana wynosiła 250 Brinelli w przypadku przedniej górnej płyty kadłuba i bocznych płyt kadłuba (elementy walcowane), oraz 230 Brinelli w przypadku przodu i boków wieży (elementy odlewane). Biorąc pod uwagę że pancerz Shermana nie był tak twardy jak pancerz czołgu T-34/85, można założyć że zjawisko określane po angielsku jako armour spalling nie występowało w czołgu amerykańskim na taką skalę jak w wozie radzieckim.


Poniżej dane dotyczące odporności jaką charakteryzował się czołg M4A3E4 Sherman podczas jugosłowianskich testów.



Ostrzał prowadzony z niemieckiej armaty PaK 38 kalibru 50 mm

Pełnokalibrowy pocisk przeciwpancerny M39 (najpewniej chodzi PzGr.39) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 150 m

Podkalibrowy pocisk przeciwpancerny M40/1 (najpewniej chodziło o PzGr.40/1) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 500 m

Oba pociski przebijały bok kadłuba z odległości 750 m (była to maksymalna odległość na jaką strzelano podczas testów armaty PaK 38 kalibru 50 mm)

Pocisk (pełnokalibrowy) M39 nie przebijał przodu wieży

Pocisk M40/1 (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 250 m

Oba typy pocisków były w stanie przebić bok wieży z odległości 750 m. Podobnie oba typy pocisków były w stanie przebić tył wieży z odległości 750 m




Ostrzał prowadzony z radzieckiej armaty ZIS-2 kalibru 57 mm

Pocisk BR-271 (pełnokalibrowy przeciwpancerny) przebijał przednią górną płytę pancerną z odległości 900 m

Pocisk BR-271P (podkalibrowy, typu APCR) przebijał przednią górną płytę pancerną z odległości 1100 m

Oba typy pocisków przebijały bok kadłuba z każdego efektywnego dystansu

BR-271 (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 900 m

BR-271P (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1100 m

BR-271 (pełnokalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 900 m

BR-271P (podkalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 1100 m




Ostrzał prowadzony z radzieckiej armaty ZiS-3 kalibru 76,2 mm

Pełnokalibrowy pocisk przeciwpancerny BR-350B przebił przednią górną płytę kadłuba z odległości 250 m

Podkalibrowy pocisk przeciwpancerny BR-350P przebił przednią górną płytę kadłuba z odległości 800 m

Pocisk kumulacyjny BP-350A nie przebił przedniej górnej płyty kadłuba. Podobno użycie amunicji BP-350A było zakazane w armatach ZIS-3, ze względu na możliwość wybuchu pocisku w lufie. Amunicja BP-350A miała być przeznaczona do armaty pułkowej wzór 1927 i jej zmodyfikowanej odmiany wzór 1927/42. Możliwe więc że amunicję przetestowano przy wykorzystaniu stanowiska badawczego lub amunicja została zmodyfikowana aby możliwe było jej użycie w armacie ZIS-3

BR-350B (pełnokalibrowy) przebijał boki kadłuba z każdego efektywnego dystansu

BR-350P (podkalibrowy) przebijał boki kadłuba z każdego efektywnego dystansu

BP-350A (kumulacyjny) przebijał boki kadłuba

BR-350B (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 350 m

BR-350P (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1000 m

BP-350A (kumulacyjny) nie przebił przodu wieży

BR-350B (pełnokalibrowy) przebijał bok wieży z odległości 1000 m

BR-350P (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1250 m

BP-350A przebijał boki wieży




Ostrzał prowadzony z niemieckiej armaty PaK 40 kalibru 75 mm

M39 (pełnokalibrowy) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1100 m

M40 (podkalibrowy) przebijał przednią górną płytę pancerną kadłuba z odległości 1200 m

M40W (podkalibrowy z miękkim rdzeniem) przebijał przednią górną płytę pancerną kadłuba z odległości 300 m

M38B (kumulacyjny) przebijał przednią górną płytę pancerną kadłuba jeśli kąt ostrzału (w poziomie) był mniejszy niż 30 stopni

M39 (pełnokalibrowy) przebijał boczną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

M40 (podkalibrowy) przebijał boczną płytę kadłuba z każdego efektywnego dystansu

M40W (podkalibrowy z miękkim rdzeniem) przebijał boczną płytę kadłuba z odległości 750 m

M38B (kumulacyjny) przebijał boczną górną płytę kadłuba

Wszystkie typy pocisków przebijały boczną dolną płytę pancerną kadłuba z każdego efektywnego dystansu

M39 (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1000 m

M40 (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1500 m

M40W (podkalibrowy z miękkim rdzeniem) przebijał przód wieży z odległości 100 m

M38B (kumulacyjny) przebijał przód wieży jeśli kąt ostrzału (w poziomie) nie był większy niż 15 stopni

M39 (pełnokalibrowy) przebijał bok wieży z każdego efektywnego dystansu

M40 (podkalibrowy) przebijał bok wieży z każdego efektywnego dystansu

M40W (podkalibrowy z miękkim rdzeniem) przebijał boki wieży z odległości 500 m

M38B (kumulacyjny) przebijał boki wieży




Ostrzał prowadzony z radzieckiej armaty ZiS-S-53 kalibru 85mm, armata stanowiła uzbrojenie radzieckiego czołgu średniego T-34/85

BR-365 (pełnokakalibrowy) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1100 m

BR-365P (podkalibrowy) przebijał przednią górną płytę kadłuba z odległości 1200 m

Oba typy pocisków przebijały bok kadłuba z każdego efektywnego dystansu

BR-365 (pełnokalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1000 m

BR-365P (podkalibrowy) przebijał przód wieży z odległości 1250 m

Oba typy pocisków przebijały boki wieży z każdego efektywnego dystansu




Jugosłowiańskie testy wskazują że pancerz czołgu M4A3E4 Sherman charakteryzował się porównywalną odpornością do pancerza czołgu T-34/85. Przykładowo niektóre pociski lepiej radziły sobie z przednią górną płytą pancerną kadłuba czołgu T-34/85, inne lepiej radziły sobie z przednią górną płytą pancerną Shermana, ale różnice były niewielkie. Co prawda na podstawie jugosłowiańskich testów był bym skłonny uznać że boczna górna płyta kadłuba czołgu T-34/85 była bardziej wytrzymała na odstrzał od bocznej górnej płyty kadłuba czołgu M4A3E4 Sherman, podobnie był bym skłonny uznać że przód i boki wieży czołgu T-34/85 były lepiej opancerzone od analogicznych elementów wieży testowanego Shermana, ale nie uważam aby w praktyce różnice te były szczególnie istotne, biorąc pod uwagę że niemiecka armata PaK 40 oraz armaty do niej zbliżone, przykładowo armata czołgowa KwK 40, dobrze radziły sobie z oboma wozami na odległościach rzędu 1000 m. W przypadku przebicia pancerza, zastosowany w Shermanie pancerz powinien być bezpieczniejszy dla załogi od pancerza czołgu T-34/85, biorąc pod uwagę że duża twardość radzieckich płyt pancernych mogła prowadzić do zjawiska określanego po angielsku mianem armour spalling. Należy jednak pamiętać że Niemcy powszechnie stosowali pociski przeciwpancerne zawierające ładunek wybuchowy, opracowane tak aby wybuchnąć we wnętrzu wrogiego czołgu, po przebiciu jego pancerza, tym samym członkowie załogi Shermana również mieli spore szanse zostać trafieni odłamkami. Więcej na temat jugosłowiańskich testów można znaleźć na forum Tank-Net.

Odporność czołgu T-34, część 5

Odporność czołgu T-34, część 4

Następny wpis o odporności czołgu T-34. Tym razem wpis bazuje na radzieckich testach opisanych w radzieckim dokumencie CAMD RF 38-11355-776 z przełomu 1942r i 1943r. Poniżej pochodzący z dokumentu rysunek przedstawiający odporność kadłuba czołgu T-34 na ostrzał niemieckich armat kalibru 37 mm i 50 mm.

T-34 Ostrzal MGórna część rysunku dotyczy odporności kadłuba czołgu T-34 na ostrzał niemieckiej armaty kalibru 50 mm, dolna część rysunku dotyczy odporności kadłuba czołgu T-34 na ostrzał niemieckiej armaty kalibru 37 mm.

 

Według radzieckich testów niemiecka armata kalibru 37 mm mogły przebić jedynie boczny dolny pancerz kadłuba czołgu T-34, przy czym była skuteczna jedynie ze stosunkowo niewielkich odległości. Armata kalibru 37mm nie była w stanie przebić przedniego, tylnego i bocznego górnego pancerza kadłuba. Natomiast niemiecka armata kalibru 50 mm była w stanie przebić boczny dolny i boczny górny pancerz kadłuba, była również w stanie przebić tylny pancerz kadłuba, jednak nie była w stanie przebić przedniego pancerza kadłuba czołgu T-34.

 

Teraz rysunek przedstawiający odporność kadłuba czołgu KW.

KW Ostrzal M

Górna część rysunku dotyczy odporności kadłuba czołgu KW na ostrzał niemieckiej armaty kalibru 50 mm, dolna część rysunku dotyczy odporności kadłuba czołgu KW na ostrzał niemieckich armaty kalibru 37 mm.

 

Jedną z konkluzji radzieckich testów jest stwierdzenie że niemiecka armata kalibru 37 mm może przebić bok kadłuba czołgu KW przy użyciu amunicji podkalibrowej (amunicja typu APCR), choć podobno w praktyce nie znaleziono żadnych przebić boku kadłuba dokonanych przy użyciu amunicji podkalibrowej stosowanej w armatach kalibru 37 mm. Armata ta mogła również z niewielkiej odległości przebić tył kadłuba czołgu KW. Armata kalibru 37 mm nie była jednak w stanie przebić przedniego pancerza kadłuba czołgu KW. Armata kalibru 50 mm była natomiast w stanie przebić przedni, boczny i tylny pancerz kadłuba, przy czym przedni pancerz mogła przebić jedynie przy użyciu amunicji podkalibrowej (amunicja typu APCR).

Opisane radzieckie testy są kolejnymi testami które wskazują że choć boczny pancerz kadłuba czołgu T-34 był mniej odporny od bocznego pancerza kadłuba czołgu KW (taki wniosek można wysnuć na podstawie rysunków przedstawiajacych odporność kadłubów obu wozów), to jednocześnie przedni pancerz kadłuba czołgu T-34 był bardziej odporny od przedniego pancerza kadłuba czołgu KW, przynajmniej jeśli brać pod uwagę odporność na ostrzał prowadzony z niemieckiej armaty kalibru 50 mm. Więcej na temat radzieckich testów można znaleźć na blogu Archive Awareness.

Odporność czołgu T-34, część 4

Odporność czołgu T-34, część 3

Kolejny wpis o odporności czołgu T-34. Dzisiejszy wpis bazować będzie na danych z radzieckiego dokumentu RGASPI 644-2-115 z 7 grudnia 1942r, w którym umieszczono dane z radzieckich testów polegających na ostrzelaniu czołgu T-34 przy użyciu amunicji kumulacyjnej i podkalibrowej. Na początek tabela zawierająca dane z ostrzału prowadzonego przy użyciu amunicji kumulacyjnej. Strzelano z niemieckiego krótkolufowego działa KwK 37 L/24 kalibru 75 mm, stanowiącego uzbrojenie czołgu średniego Panzer IV, oraz z radzieckiego działa kalibru 76 mm.


Część czołgu

Pod kątem

Odporność danej
części czołgu

Niemiecki pocisk
kumulacyjny 75 mm

Radziecki pocisk
kumulacyjny 76 mm

Przednie płyty
(kadłub)

Brak przebicia

Brak przebicia

Boczna dolna płyta
(kadłub)

90°

Przebicie

Przebicie

Boczna dolna płyta
(kadłub)

60°

Brak przebicia

Przebicie

Boczna górna płyta
(kadłub)

90°

Brak przebicia

Przebicie

Tył (kadłub)

180°

Brak przebicia

Brak przebicia

Wieża

90°

Brak przebicia

Przebicie


Według przedstawionych informacji, stosowana w testach radziecka amunicja kumulacyjna była bardziej skuteczna od stosowanej w testach niemieckiej amunicji tego samego typu. Zgodnie z radzieckim dokumentem testy miały również wykazać że pocisk kumulacyjny trafiający w część kadłuba znajdującą się nad gąsienicami (najpewniej chodziło o znajdującą się nad gąsienicami górną część bocznej dolnej płyty pancernej) powodował zniszczenie elementów zawieszenia. Taki sam efekt występował przy pocisku kumulacyjnym trafiającym w elementy zawieszenia (przykładowo w koła). Jeśli pocisk kumulacyjny trafiał w dolną część wieży, nastepowało zniszczenie bądź odkształcenie dachu kadłuba. Kiedy tył czołgu trafiany był pociskiem kumulacyjnym, następowało odrywanie włazów, osłon rur wydechowych i śrub. Na podstawie podanych w tabeli informacji można uznać że niemieckie działo KwK 37 L/24 kalibru 75 mm, przy wykorzystaniu amunicji kumulacyjnej, nie było skuteczną bronią przeciw czołgowi T-34, biorąc pod uwagę że miało problemy z przebiciem pancerza tego wozu.


Teraz tabela przedstawiająca dane z ostrzału amunicją podkalibrową. Strzelano przy użyciu niemieckiej armaty czołgowej KwK 39 L/60 kalibru 50 mm, stanowiącej uzbrojenie czołgu średniego Panzer III, oraz z niemieckiej przeciwpancernej armaty holowanej PaK 36 kalibru 37 mm.


Część czołgu

Kaliber pocisku

Odległość przebicia w metrach, ostrzał prowadzony pod
następującym kątem

90°

80°

70°

60°

50°

40°

30°

Boczna dolna płyta (kadłub)

50 mm

37 mm

1260 m

380 m

1155 m

360 m

980 m

310 m

775 m

200 m

530 m

10 m

250 m

Brak przebicia

Brak przebicia

Brak przebicia

Boczna górna płyta (kadłub)

50 mm

37 mm

530 m

15 m

495 m

Brak przebicia

420 m

300 m

115 m

Brak przebicia

Wieża

50 mm

690 m

660 m

565  m

410 m

205 m

Brak przebicia


Zgodnie z radzieckim dokumentem, podczas testów przód kadłuba czołgu T-34 okazał się odporny na ostrzał amunicją podkalibrową kalibru 37 mm i 50 mm. Testy wskazują że amunicja podkalibrowa kalibru 37 mm miała sensowne szanse na przebicie bocznej dolnej płyty pancernej czołgu T-34, ale tylko z niewielkich odległości, przy czołgu stojącym bokiem do armaty. Boczna dolna płyta pancerna powinna jednak zatrzymać podkalibrowy pocisk kalibru 37 mm, jeśli czołg ustawiony był do armaty rogiem kadłuba. Boczna górna płyta pancerna czołgu T-34 okazała się bardzo odporna na ostrzał podkalibrową amunicją kalibru 37 mm, zarówno przy czołgu ustawionym rogiem do armaty, jak i przy czołgu ustawionym bokiem do armaty. Amunicja podkalibrowa kalibru 50 mm dawała duże szanse na przebicie bocznej dolnej płyty kadłuba czołgu T-34 podczas ostrzału prowadzonego z dużych odległości, przy założeniu że czołg stał bokiem do armaty. Również boczna górna płyta kadłuba była przebijana z dość dużych odległości przez amunicję podkalibrową kalibru 50 mm, przy czołgu stojącym bokiem do armaty. Jednak jeśli czołg T-34 stał rogiem do armaty, to jego boczny pancerz (szczególnie boczny górny), dawał spore szanse na zatrzymanie pocisku podkalibrowego wystrzelonego z armaty kalibru 50 mm. Można dodać że zgodnie z radzieckim dokumentem niemiecka armata KwK 39 L/60 kalibru 50 mm, przy użyciu standardowej amunicji przeciwpancernej, przebijała bok kadłuba czołgu T-34 z odległości około 900-1000 metrów (najpewniej informacja ta dotyczy bocznej dolnej płyty pancernej i czołgu stojącego bokiem do armaty). Według tego samego dokumentu niemiecka armata przeciwpancerna kalibru 37 mm była w stanie tego dokonać, przy użyciu standardowej amunicji, z odległości 150 metrów. Więcej na temat radzieckich testów można znaleźć na blogu Archive Awareness.

Odporność czołgu T-34, część 3