Broń palna pod wodą

Dziś wpis o broni palnej, a konkretnie o tym czy broń palna działa pod wodą. Przy czym pisząc o broni palnej, mam na myśli zwykłą broń palną, przeznaczoną do walki na lądzie. Nie mam na myśli konstrukcji specjalnie zaprojektowanych do użycia pod wodą, takich jak pistolet SPP-1 bądź karabinek APS. A zatem- czy zwykła broń palna jest w stania działać pod wodą? Aby odpowiedzieć na to pytanie, przytoczę pewne zdarzanie, jakie miało miejsce w Polsce lat 90.

Otóż w latach 90., na Mazurach, doszło do sytuacji, w której kłusownicy zaatakowali funkcjonariuszy Państwowej Straży Rybackiej. Strażnicy zostali zaatakowani na jednym z mazurskich jezior, kiedy to płynęli łódką. Podczas ataku jeden z kłusowników wciągnął do wody funkcjonariusza i zaczął go topić. Podtapiany funkcjonariusz oddał pod wodą strzał ze swojego pistoletu, lecz strzał nie poskutkował. Podtapiany strażnik oddał więc drugi strzał- tym razem skuteczny. Po oddaniu drugiego strzału napastnik przestał topić strażnika, a następnie owy kłusownik popłynął do brzegu, skąd został zabrany przez swoich kompanów. Jakiś czas później napastnik został znaleziony w szpitalu z raną postrzałową prawego podudzia. Postrzał doprowadził do wieloodłamkowego złamania kości piszczelowej.

Dodam że strażnik uzbrojony był w polski pistolet P-64, czyli 9 mm pistolet wzór 1964. Jest to działająca na zasadzie odrzutu zamka swobodnego broń samopowtarzalna, strzelająca radzieckim nabojem 9×18 mm. Nabój ten określany jest potocznie mianem nabój Makarowa bądź 9 mm Makarow, od Pistoletu Makarowa, który jest najbardziej popularną bronią strzelającą owym nabojem. Trzeba jednak pamiętać że konstruktor Pistoletu Makarowa, Nikołaj Makarow, nie skonstruował naboju 9×18 mm. Nabój został skonstruowany przez Borysa Siemina.

Wróćmy jednak do mazurskiego zdarzania. Sprawa trafiła do sądu, który to zwrócił się z zapytaniem do Wojskowego Instytutu Technicznego Uzbrojenia (WITU), czy możliwe jest oddanie pod wodą dwóch strzałów z pistoletu P-64. Przeprowadzone w WITU doświadczenie wykazało, że zanurzony w wodzie pistolet P-64, przeładowuje się poprawnie po oddaniu strzału. Czyli możliwe jest oddanie pod wodą dwóch strzałów z takiego pistoletu. Dodam że podczas doświadczenia pistolet zanurzony był w wodzie na głębokość 20 centymetrów, a woda miała temperaturę 12 stopni Celsjusza. Jednak obie te informacje raczej nie mają istotnego znaczenia.

Wojskowy Instytut Techniczny Uzbrojenia jednak na tym nie poprzestał. W instytucie postanowiono również sprawdzić, czy pocisk wystrzelony z trzymanego pod wodą pistoletu P-64, jest w stanie doprowadzić do takich obrażeń, jakie występowały u kłusownika. Aby to sprawdzić, najpierw oddano pod wodą strzał z pistoletu P-64, do deski sosnowej o grubości 25 mm. Podczas testu, pomiędzy wylotem lufy pistoletu a deską, była odległość wynosząca 0,5 metra (owe pół metra uznano za maksymalną odległość z jakiej mógł paść strzał oddany pod wodą przez strażnika). W wyniku podwodnego testu pocisk wbił się w deskę na głębokość 12 mm. Następnie testy napowietrzne wykazały że wystrzelony z pistoletu P-64 pocisk, wbijający się w deskę sosnową na głębokość 12 mm, ma prędkość wynoszącą 140 metrów na sekundę i energię kinetyczną 94 Jouli na centymetr kwadratowy. Po zakończeniu testu uznano że taka energia jest wystarczająca do zadania obrażeń występujących u kłusownika. Testy przeprowadzone w WITU potwierdziły więc prawdziwość zeznać strażnika.

Tutaj nadmienię iż czasami uznaje się że aby pocisk był w stanie skuteczne porazić cel żywy, powinien mieć w momencie uderzenia energię kinetyczną wynoszącą co najmniej 150 Jouli na centymetr kwadratowy. Z drugiej jednak strony, za niebezpieczne dla człowieka uważane są już pociski i odłamki, mające energię kinetyczną wynoszącą ponad 19,6 Jouli na centymetr kwadratowy, przy założeniu że masa pocisku bądź odłamka jest nie mniejsza niż 0,2 grama (pocisk z radzieckiego naboju 9×18 mm ma masę wynoszącą około 6 gram).

Reasumując, przynajmniej niektóre wzory lądowej broni palnej są w stanie poprawnie działać pod wodą. Jednocześnie przynajmniej niektóre pociski projektowane pierwotnie do użytku lądowego, zachowują skuteczność podczas strzelania podwodnego, zakładając bardzo małą odległość pomiędzy wylotem lufy a celem.

Na zakończenie, wpis napisałem na podstawie artykułu Strzały pod wodą. Artykuł ten, napisany przez Andrzeja Kowalczyka, zamieszczony został w Magazynie Strzeleckim Colt, numer 5-6 1995.

Reklamy
Broń palna pod wodą

Poprawka Gorłowa

poprawka_gorlowaNa powyższej grafice rysunek oznaczony cyfrą 1 przedstawia osadzenie pocisku w łusce stosowane przed poprawką Gorłowa, natomiast rysunek oznaczony cyfrą 2 przedstawia osadzenie pocisku w łusce charakterystyczne dla naboi opracowanych w uwzględnieniem poprawki Gorłowa.

 

Tym razem wpis o broni strzeleckiej. Wpis ten tyczyć się będzie poprawki Gorłowa. Czym jest poprawka Gorłowa? Otóż to modyfikacja amunicji strzeleckiej będąca nowym sposobem osadzenia pocisku w łusce. Nazwa ów poprawki bierze się od nazwiska rosyjskiego generała, Aleksandra Pawłowicza Gorłowa (Александр Павлович Горлов). Zgodnie z książką Mechanicy i Styliści. Historia i praktyka rewolweru i pistoletu XIX i XX stulecia (autor: Seweryn Bidziński) można przyjąć że poprawkę Gorłowa wprowadzono w 1872 roku.

 

Ale na czym konkretnie polegała poprawka Gorłowa? Otóż strzeleckie naboje scalone sprzed poprawki zbudowane były tak, że do wnętrza łuski, wchodziła jedynie niewielka, tylna część pocisku. Największa średnica pocisku przypadała tuż powyżej górnej krawędzi łuski, przy czym największa średnica pocisku była mniej więcej równa zewnętrznej średnicy górnej części łuski. Ta część pocisku, która wchodziła do wnętrza łuski, miała średnicę mniejszą, od największej średnicy pocisku. Za prowadzenie pocisku w lufie odpowiadała dość krótka część pocisku, znajdująca się tuż przed górną krawędzią łuski. Można powiedzieć że scalona amunicja strzelecka sprzed poprawki Gorłowa charakteryzowała się sposobem osadzenia pocisku w łusce zbliżonym do tego zastosowanego w naboju bocznego zapłonu .22 LR.

 

Amunicja sprzed poprawki Gorłowa miała swoje wady. Po pierwsze, pocisk był stosunkowo słabo osadzony w łusce, stąd też nabój łatwo mógł się rozcalić. Po drugie, ta część pocisku, która odpowiedzialna była za prowadzenie pocisku w lufie, charakteryzowała się niewielką długością i nieoptymalnym, sferycznym kształtem. Zgodnie z tym co pisał Seweryn Bidziński, to właśnie zarzuty odnoszące się do sposobu prowadzenia pocisku w lufie, były powodem wprowadzenia poprawki Gorłowa.

Wprowadzono więc poprawkę Gorłowa. W amunicji skonstruowanej z uwzględnieniem tej poprawki, największą średnicą charakteryzuje się ta część pocisku, która wchodzi do wnętrza łuski. To właśnie ta część pocisku, która wchodzi do wnętrza łuski, odpowiada za prowadzenie pocisku w lufie. Stąd też ta część pocisku, która prowadzi pocisk w lufie, ma większą długość i bliższy optymalnemu kształt (cylindryczny), względem amunicji sprzed poprawki. Dodatkowo w amunicji opracowanej z uwzględnieniem poprawki Gorłowa, większa część pocisku wchodzi do wnętrza łuski, niż w przypadku amunicji przedpoprawkowej. Co oznacza mocniejsze osadzenie pocisku w łusce. Dodam że w nabojach popoprawkowych, górna część łuski ma większą zewnętrzną średnicę od największej średnicy pocisku.

Pojawił się jednak pewien problem. Aby zastosować poprawkę Gorłowa w amunicji starego typu, należało albo zwiększyć średnicę łuski naboju (a przynajmniej średnicę górnej części łuski), albo zmniejszyć średnicę pocisku. Zwiększenie średnicy łuski wymagało zastosowania komory nabojowej o większej średnicy, a zmniejszenie średnicy pocisku wymagało zastosowania lufy o mniejszym kalibrze.

 

Tutaj dochodzimy do zagadnienia kalibru. Otóż poprawka Gorłowa to jeden z czynników powodujących że oznaczania amunicji niekoniecznie oddają rzeczywisty kaliber broni. Przykładowo, istnieje nabój rewolwerowy .38 Special. Ktoś mógł by pomyśleć że .38 oznacza że kaliber broni (średnica pomiędzy polami gwintu) wynosi 0,38 cala, czyli 9,65 mm. Otóż nie. W przypadku amunicji .38 Special, średnica pocisku wynosi 9,1 mm, a średnica przewodu lufy pomiędzy polami gwintu wynosi 8,8 mm. Taka sytuacja ma miejsce, bowiem w przypadku amunicji .38 Special, liczba .38 występująca w oznaczeniu, bierze się z czasów sprzed poprawki Gorłowa. Dodam że w przypadku broni strzelającej nabojem .38 Special, średnica lufy pomiędzy polami gwintu (kaliber broni), jest taka sama, jak w broni strzelającej nabojem .357 Magnum. Powiem więcej, przyjmuje się że rewolwery strzelające nabojem .357 Magnum, mogą strzelać również amunicją .38 Special.

Poprawka Gorłowa

Lot Gagarina- a jednak Makarow

Jakiś czas temu napisałem wpis o broni jaką mógł mieć na pokładzie statku kosmicznego Jurij Gagarin, podczas swojego słynnego lotu w kosmos (link). Postawiłem wtedy tezę że Gagarin miał na pokładzie albo pistolet TT, albo Pistolet Makarowa. Okazuje się że był to Pistolet Makarowa. Zgodnie z napisaną przez Leszka Erenfeichta monografią Pistoletu Makarowa, zamieszczoną w magazynie Strzał.pl (numer z czerwca 2018 roku), to Makarow był pierwszą stworzoną przez człowieka bronią palną wyniesioną na orbitę. Skoro więc Gagarin miał na pokładzie statku kosmicznego broń palną, to musiał to być pistolet Makarowa (lot Gagarina był pierwszym załogowym lotem kosmicznym, a jednocześnie ów lot był lotem orbitalnym).

Dodam że Leszek Erenfeicht w swojej monografii wspomina o sytuacji, kiedy to Pistolet Makarowa jak najbardziej kosmonautom się przydał. Chodzi o misję Woschod-2 z marca 1965 roku, kiedy to lądownik statku kosmicznego wylądował nie tam, gdzie powinien. Lądownik wylądował w tajdze, stąd też kosmonauci (Paweł Bielajew i Aleksiej Leonow) oczekiwali dwie doby na ekipę poszukiwawczą. Zgodnie z tym co napisał Leszek Erenfeicht, ekipa poszukiwawcza odnalazła kosmonautów, kierując się odgłosem strzałów oddawanych przez kosmonautów z pistoletu. W innych źródłach niż monografia Leszka Erenfeichta można spotkać się też z informacją według której kosmonauci użyli pistoletu aby odstraszać wilki.

Lot Gagarina- a jednak Makarow

Radziecki sposób na broń

Dość często można spotkać się z tezą że radziecka broń, w tym broń strzelecka, charakteryzuje się prostą konstrukcją. Co prawda mam wrażenie że sporo osób przesadza z tą prostotą radzieckiej broni, ale obecnie uważam że coś w tym jest. To znaczy, uważam że faktycznie, w niektórych radzieckich konstrukcjach broni strzeleckiej, widać pewne dążenie do prostoty. Mam na myśli konkretnie to, że w niektórych radzieckich konstrukcjach broni strzeleckiej, dążono do swego rodzaju wielozadaniowości części.

Co mam na myśli pisząc o wielozadaniowości części? Otóż mam na myśli sytuację w której zamiast dwóch oddzielnych części, spośród których każda pełni oddzielne zadanie, można zastosować jedną część, która pełni dwie role. Przykładowo, radziecki pistolet maszynowy PPS-43 z okresu drugiej wojny światowej, miał żerdź sprężyny powrotnej, która pełniła również rolę wyrzutnika (a konkretnie główka ów żerdzi służyła za wyrzutnik). Czyli mamy mniejszą ilość części składowych, co sprzyja prostocie. Dla porządku dodam że wcześniejsza wersja pistoletu maszynowego PPS-43, pistolet maszynowy PPS-42, miał wyrzutnik będący oddzielną częścią względem żerdzi sprężyny powrotnej.

Jednak skrajna wielozadaniowość części to nie pistolet maszynowy PPS-43, lecz Pistolet Makarowa. Otóż w Makarowie sprężyna uderzeniowa pełni aż 7 funkcji! A konkretnie ów sprężyna pełni następujące role: sprężyny uderzeniowej, zatrzasku magazynka, sprężyny odbojowej kurka, sprężyny powrotnej szyny spustowej (a za pośrednictwem szyny spustowej, pełni rolę sprężyny spustowej), sprężyny pozycjonującej dźwigni napinającej (przerywacza) szyny spustowej.

Wyliczanka funkcji jaką pełni sprężyna uderzeniowa Pistoletu Makarowa, bazuje na monografii tej broni, znajdującej się w magazynie Strzał.pl (numer z czerwca 2018 roku). Monografia napisana została przez Leszka Erenfeichta. Dodam że w powyższej wyliczance potrafię doliczyć się nie siedmiu, lecz jedynie sześciu funkcji, jaką pełni sprężyna uderzeniowa Pistoletu Makarowa. Być może Leszek Erenfeicht nie wymienił jednej z funkcji jaką pełni ów sprężyna, a być może w monografii jest literówka i zamiast sześć, napisano siedem. Zresztą, sprężyna uderzeniowa pełniąca 6 zadań to i tak skrajna wielozadaniowość części.

Radziecki sposób na broń

Broń strzelecka- kącik czytelnika

Dziś wpis o broni strzeleckiej, a konkretnie o tym jakie książki o tej tematyce polecam. Ale do rzeczy, przyjmijmy czytelniku że nie masz dużej wiedzy o broni strzeleckiej. Przyjmijmy wręcz że Twoja wiedza o broni strzeleckiej jest okołozerowa. Wtedy pojawia się pytanie: od czego zacząć? Jakie książki kupić na początek? Najlepiej oczywiście aby były to książki w języku polskim, napisane przystępnym językiem, łatwo dostępne i tanie. Oto więc mój spis książek które polecam początkującym miłośnikom broni strzeleckiej. Większość z wymienionych przeze mnie książek to pozycje które można bezproblemowo kupić za stosunkowo niewielkie pieniądze. Wszystkie wymienione książki zostały napisane po polsku, przystępnym językiem. Książki wymieniam w kolejności losowej- to nie jest tak że im wcześniej wymieniona pozycja, tym bardziej wartościowa. Zaczynajmy więc!

 

Pozycja pierwsza: Automatyczna broń strzelecka. Autor tej książki to Stanisław Kochański. Książka została wydana w 1991 roku przez wydawnictwo Sigma. Jest to jedna z pierwszych porządnych książek o broni strzeleckiej, jakie przeczytałem. Pozycja naprawdę wartościowa, wręcz kultowa wśród miłośników broni strzeleckiej. Istnieje również wcześniejsza wersja tej książki, zatytułowana Broń strzelecka lat osiemdziesiątych (wydawnictwo Bellona, 1985 rok). Istnieją pewne różnice pomiędzy oboma tytułami, lecz są one w mojej ocenie nieznaczne.

Pozycja druga: Broń i Amunicja strzelecka LWP. Autorem książki jest Stanisław Torecki. Książka została wydana w 1985 roku przez Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej. Oto kolejna świetna pozycja. Polecam, nie tylko miłośnikom tych wzorów broni, które były używane przez ludowe Wojsko Polskie.

Pozycja trzecia: Broń strzelecka wojsk lądowych. Tym razem autorem książki jest Michał Kochański (nie wiem czy był on spokrewniony ze Stanisławem Kochańskim, autorem Automatycznej broni strzeleckiej). Książka została wydana w 1968 roku przez Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej w ramach serii Biblioteka wiedzy wojskowej (BWW). Broń strzelecka wojsk lądowych to pozycja którą przeczytałem dużo później niż dwie wcześniejsza pozycja. Podobnie jak wcześniej wymienione książki, jest to pozycja bardzo, ale to bardzo dobra. Istnieje również wcześniejsza wersja tej książki, zatytułowana Współczesna broń strzelecka (Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej, 1963 rok) i wydana w ramach serii Biblioteka popularnej wiedzy technicznej (seria Sowy). Różnice pomiędzy obiema wersjami książki Michała Kochańskiego są bardzo małe w mojej ocenie.

Pozycja czwarta: Celność broni strzeleckiej. Praktyczny Poradnik. Względem książek wymienionych wcześniej, jest to pozycja stosunkowo młoda, bo z 2007 roku. Książka napisana została przez Jerzego Ejsmonta i wydana przez wydawnictwo Pantera Books. Ów pozycję polecam nie tylko miłośnikom tych wzorów broni gdzie kładziony jest duży nacisk na celność (broń wyborowa), lecz wszelkim miłośnikom broni. Jerzy Ejsmont napisał również inne bardzo dobre książki o broni strzeleckiej (Amunicja i jej elaboracja oraz Balistyka dla snajperów), lecz Celność broni strzeleckiej jest chyba książką najbardziej przystępną spośród jego dzieł.

Pozycja piąta: Podręcznik balistyki. Tym razem pozycja zdecydowanie trudniej dostępna od pozycji wcześniejszych. Autor Podręcznika Balistyki to major Stanisław Rajewski. Podręcznik wydany został w 1947 roku przez Zakłady Graficzne Wojskowego Instytutu Naukowo-Wydawniczego. Podręcznik balistyki to praca którą polecam, bowiem wbrew temu co mogło by się wydawać widząc słowo podręcznik w nazwie, jest to praca napisana przystępnym językiem.

Pozycja szósta: Mechanicy i styliści. Historia i praktyka rewolweru i pistoletu XIX i XX stulecia. Oto kolejna wartościowa, choć trudno dostępna pozycja. Autor książki to Seweryn Bidziński. Książka została wydana w 1996 roku przez wydawnictwo SMB Co. Ltd. Książka ta ma inny charakter niż pozycje wcześniejsze. Mechanicy i styliści to coś co można moim zdaniem określić mianem opowiadania na temat historii broni i jej twórców. Wśród książek o motoryzacji jej odpowiednikiem jest w mojej ocenie książka Dzieje samochodu napisana przez Witolda Rychtera.

 

Na zakończenie, wartościowe książki o broni strzeleckiej to nie tylko te wymienione w moim dzisiejszym wpisie. Jednak to pozycje wymienione w tym wpisie najbardziej zapadły mi w pamięć.

Broń strzelecka- kącik czytelnika

Przebijalność amunicji strzeleckiej

Dziś wpis o przebijalności amunicji strzeleckiej. Wbrew pozorom nie zawsze pocisk o większej energii kinetycznej, osiąga większą przebijalność. Dużo zależy również od obciążenia przekroju poprzecznego powierzchni, materiału z jakiego wykonano rdzeń pocisku oraz kształtu rdzenia. Często pocisk o mniejszej energii kinetycznej oraz mniejszym kalibrze charakteryzuje się lepszą przebijalnością niż pocisk większego kalibru o większej energii kinetycznej. Przebijalność takich osłon jak beton czy drewno zależy również od stabilności pocisku, pocisk mniej skłonny do koziołkowania i fragmentowania powinien lepiej przebijać osłony wykonane z takiego materiału od pocisku bardziej skłonnego do tego typu zachowania. Dalej zamieszczam wyniki różnego rodzaju testów przebijalności amunicji strzeleckiej.

 

 

Przebijanie płyty stalowej o grubości 3,5 mm:

Podczas przeprowadzonego w latach 80. testu standardowa natowska pancerna płyta stalowa o grubości 3,5 mm została ostrzelana amunicją 7,62×39 mm, 5,45×39 mm, 5,56×45 mm SS92, 5,56×45 mm SS109, 5,56×45 mm XM777, 7,62×51 mm, 4,85×49 mm oraz 4,7×21 mm. Płyty nie testowano na odporność wobec pocisków z naboju 7,62x54R mm. Testowano również hełm stalowy stanowiący wyposażenie wojska zachodnioniemieckiego oraz hełm stalowy wykorzystywany przez wojsko amerykańskie. Dane pochodzą z Wojskowego Przeglądu Technicznego oraz książki Automatyczna Broń Strzelecka (autor: Stanisław Kochański).

-Pocisk z radzieckiego naboju pośredniego 7,62×39 mm przebił natowską płytę z odległości 280 metrów. Zastosowano pocisk zwykły PS (prędkość początkowa 715 m/s, masa pocisku 7,9g, rdzeń stalowy). Strzelano z karabinka AKM z lufą o długości 415 mm, o skoku gwintu 240 mm.

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej belgijskim małokalibrowym nabojem pośrednim 5,56x45mm SS92 (prędkość początkowa 965 m/s, masa pocisku 3,56 g, rdzeń ołowiany, odpowiednik amerykańskiej amunicji M193) przebił natowską płytę z odległości 400 metrów, hełm zachodnioniemiecki z 485 metrów, hełm amerykański z 515 metrów. Strzelano z karabinka FN FNC z lufą o długości 450mm, o skoku gwintu 305 mm (12 cali).

-Pocisk wystrzelony z broni na radziecki małokalibrowy nabój pośredni 5,45×39 mm przebił natowską płytę z odległości 555 metrów. Zastosowano pocisk 7N6 (prędkość początkowa 900 m/s, masa pocisku 3,4 g, rdzeń stalowy). Strzelano z karabinka AK-74 z lufą o długości 415 mm, o skoku gwintu 195 mm.

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej belgijskim nabojem karabinowym 7,62×51 mm SS77 (prędkość początkowa 840 m/s, masa 9,3 g, rdzeń ołowiany, odpowiednik amerykańskiej amunicji M80) przebił natowską płytę z odległości 620 metrów, hełm zachodnioniemiecki z 640 metrów, hełm amerykański z 800 metrów. Strzelano z karabinu FN FAL z lufą o długości 533 mm, o skoku gwintu 305 mm (12 cali).

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej standardowym natowskim małokalibrowym nabojem pośrednim 5,56×45 SS109 (prędkość początkowa 915 m/s, masa 4 g, rdzeń stalowy, amerykański odpowiednik tej amunicji to nabój M855) przebił natowską płytę z odległości 640 metrów, hełm zachodnioniemiecki z 1150 metrów, hełm amerykański z 1300 metrów. Strzelano z karabinka FN FNC z lufą o długości 450 mm, o skoku gwintu 178 mm (7 cali).

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej prototypowym amerykańskim nabojem pośrednim 5,56×45 XM777 (prędkośc początkowa 965 m/s, masa 3,5 g, rdzeń stalowy, brał udział w konkursie na standardowy nabój pośredni państw NATO, jednak wybrano belgijski nabój 5,56x45mm SS109) przebił natowską płytę z odległości 525 metrów, hełm zachodnioniemiecki z 600 metrów, hełm amerykański z 820 metrów. Pocisk wystrzelono przy wykorzystaniu karabinka FN FNC z lufą o długości 450 mm, o skoku gwintu 305 mm (12 cali).

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej prototypowym brytyjskim nabojem pośrednim 4,85x49mm (prędkość początkowa 900 m/s, masa 3,4 g, rdzeń ołowiany) przebił natowską płytę z odległości 410 metrów, hełm zachodnioniemiecki z 600 metrów, hełm amerykański z 840 metrów. Pocisk wystrzelono z prototypowego brytyjskiego karabinka XL64 z lufą o długości 519 mm, o skoku gwintu 125 mm (4,9 cala).

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej prototypowym niemieckim bezłuskowym nabojem pośrednim 4,7×21 mm (prędkośc początkowa 950 m/s, masa 3,4 g, rdzeń ołowiany) przebił hełm zachodnioniemiecki z 600m. Strzelano z prototypowego niemieckiego karabinka G11 z lufą o długości 540 mm, o skoku gwintu 155 mm (6,1 cala).

 

 

Przebijanie desek o grubości 19 mm każda:

Podczas testu ostrzelano deski o grubości 19 mm każda następującą amunicją: 7,62×39 mm, 5,45×39 mm oraz 5,56×45 mm. Dane pochodzą z książki Automatyczna Broń Strzelecka.

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej nabojem 5,56×45 mm przebił 11 desek, przy czym podczas przebijania fragmentował na 2 części.

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej nabojem 5,45×39 mm przebił 11 desek, jednak podczas przebijania nie fragmentował. Najprawdopodobniej zastosowano pocisk zwykły z rdzeniem stalowym wystrzelony przy wykorzystaniu  karabinka AK-74.

-Pocisk wystrzelony z broni zasilanej nabojem 7,62×39 mm przebił 17 desek i nie fragmentował. Najprawdopodobniej zastosowano pocisk zwykły PS z rdzeniem stalowym wystrzelony przy wykorzystaniu karabinka AK lub AKM.

 

 

Przebijanie szyny kolejowej R65:

Podczas testu rosyjska szyna kolejowa R65 z szyjką o grubości 18,5mm została ostrzelana z karabinka AKM zasilanego nabojem 7,62×39 mm, karabinka AK-74 zasilanego nabojem 5,45×39 mm oraz karabinu wyborowego SWD zasilanego nabojem 7,62x54R mm. Strzelano z odległości 5 metrów do prostopadle ustawionej szyny, podczas testu temperatura wynosiła 21,5 stopnia Celsjusza, natomiast wilgotność 62 procent. Dane pochodzą z artykułu Kule kontra szyny (autor: Adam Górecki) zamieszczonego w magazynie Broń i Amunicja nr 2/2009. Artykuł Kule kontra szyny został napisany na podstawie artykułu Relsowaja Wojna (autor: Andriej Suzun) zamieszczonego w magazynie Master Rużje nr 3/2003.

-Podczas strzelania z karabinka AKM zastosowano nabój 57-N-231S wyposażony w pocisk zwykły PS z rdzeniem stalowym, nabój 57-N231SM wyposażony w pocisk zwykły PS ze zmodyfikowanym rdzeniem stalowym, nabój 7N23 wyposażony w pocisk przeciwpancerny BP z rdzeniem stalowym oraz nabój 57-BZ-231 wyposażony w pocisk przeciwpancerno zapalający BP z rdzeniem stalowym. Żaden z pocisków nie przebił szyny.

-Podczas strzelania z karabinka AK-74 zastosowano nabój 7N6 wyposażony w pocisk zwykły PS z rdzeniem stalowym, nabój 7N6M wyposażony w pocisk zwykły PS ze zmodyfikowanym rdzeniem stalowym, nabój 7N10 wyposażony w pocisk zwykły PP ze zmodyfikowanym rdzeniem stalowym, nabój 7N22 wyposażony w pocisk przeciwpancerny BP z rdzeniem stalowym oraz nabój 7N24 wyposażony w pocisk przeciwpancerny ES z rdzeniem wolframowym. żaden z pocisków nie przebił szyny.

-Podczas strzelania z wczesnego SWD z lufą o skoku gwintu wynoszącym 320 mm zastosowano nabój 57-N-223S wyposażony w pocisk zwykły LPS z rdzeniem stalowym, nabój 57-N-323S wyposażony w pocisk zwykły LPS ze zmodyfikowanym rdzeniem stalowym, nabój 7N13 wyposażony w pocisk zwykły PP ze zmodyfikowanym rdzeniem stalowym, nabój 7-BZ-Z wyposażony w pocisk przeciwpancerno zapalający BZ z rdzeniem stalowym. Żaden z pocisków nie przebił szyny, jednak pocisk BZ charakteryzował się zbyt małą stabilizacją podczas lotu.

-Podczas strzelania z późnego SWD z lufą o skoku gwintu wynoszącym 240 mm wykorzystano takie same naboje jak podczas strzelania w wczesnego SWD. Podczas strzelania z późnego SWD pociski zwykłe PP z naboju 7N13 oraz pociski przeciwpancerno zapalające BZ z naboju 7-BZ-Z przebiły szynę.

 

 

Przebijanie polskiego hełmu wzór 1967:

Podczas testu polski hełm stalowy wzór 1967 został ostrzelany pistoletem Beretta na nabój .22 LR, pistoletem CZ 92 na nabój 6,35×15,5 mm, pistoletem CZ 50 na nabój 7,65×17 SR mm, pistoletem TT na nabój 7,62×25 mm, pistoletem Glock 19 na nabój 9×19 mm Parabellum, pistoletem M1911 na nabój .45 ACP, karabinkiem AKM na nabój 7,62×39 mm oraz karabinem Mosin wz. 44 na nabój 7,62x54R mm. Dane pochodzą z wykonanego przez Brosa testu hełmu wzór 1967 na działanie pocisków różnego rodzaju. Test zamieszczono na stronie kryminalistyka.fr.pl.

-Pocisk wystrzelony z pistoletu Beretta na nabój bocznego zapłonu .22 LR (5,6x15R mm) nie przebił hełmu. Strzał oddano z odległości 4 metrów.

-Pocisk wystrzelony z pistoletu CZ 92 na nabój 6,35×15,5 mm (.25 ACP) nie przebił hełmu. Strzał oddano z odległości 4 metrów.

-Pocisk wystrzelony z pistoletu CZ 50 na nabój 7,65x17SR mm (.32 ACP) przebił jedną ściankę hełmu, jednak nie przebił przeciwległej ścianki. Strzał oddano z odległości 4 metrów.

-Pocisk wystrzelony z pistoletu TT na nabój 7,62×25 mm przebił dwie ścianki hełmu, tak więc przebił hełm na wylot. Strzał oddano z odległości 8 metrów.

-Pocisk wystrzelony z pistoletu Glock 19 na nabój 9×19 mm Parabellum nie przebił hełmu. Strzał oddano z odległości 4 metrów.

-Pocisk wystrzelony z pistoletu M1911 zasilanego nabojem .45 ACP nie przebił hełmu. Strzał oddano z odległości 4 metrów.

-Pocisk wystrzelony z karabinka AK na nabój 7,62×39 mm przebił jedną ściankę hełmu, jednak nie przebił przeciwległej. Brak przebicia hełmu na wylot mógł być związany z trafieniem pocisku w stalową taśmę do której mocowano skórzaną wkładkę hełmu. Strzał oddano z odległości 15 metrów.

-Pocisk wystrzelony z karabinu Mosin wz. 44 na nabój 7,62x54R mm przebił dwie ścianki hełmu, przebijając hełm na wylot. Strzał oddano z odległości 15 metrów.

Przebijalność amunicji strzeleckiej

Ślady powystrzałowe przy strzale z bliska

Jak pewnie wielu czytelnikom tego bloga wiadomo, postrzał z niewielkiej odległości może pozostawić ślady na ciele i ubraniu postrzelonego. Ślady te to między innymi niespalone resztki prochu, osmalenie i oparzenie. Dzisiejszy wpis dotyczy owych śladów powystrzałowych widocznych po strzale z bliska. Wpis bazuje na książce Kryminalistyczne problemy użycia broni palnej. Książka została napisana przez Mariusza Kulickiego. Książkę wydano w 1972 roku.

Poniżej pochodząca z książki Kulickiego tabela dotycząca zasięgu osmalenia i drobin prochu. Zawarte w tabeli dane pochodzą z radzieckiej książki Subiednaja Medicina. Autor tej radzieckiej książki to N. Popow. Subiednaja Medicina wydana została w 1950 roku.

osmalenie_1

 

Poniżej kolejna tabela pochodząca z książki Kulickiego. Tym razem tabela dotyczy wyników badań karabinka Kałasznikowa. Badania polegały na strzelaniu do białego płótna. Płótno rozpięte było na specjalnej tarczy, aby uzyskać warunki zbliżone do tych, jakie występują przy prawdziwych postrzałach. Wyniki przedstawiają zasięg występowania poszczególnych zjawisk. Badanym karabinkiem Kałasznikowa był zwykły AK, tak więc broń strzelająca nabojem 7,62×39 mm, pozbawiona osłabiacza podrzutu bądź innego urządzenia wylotowego.

osmalenie_2

 

Górna część powyższej tabeli dotyczy odległości. Pierwsze trzy cyfry (od lewej) przedstawiają odległość wyrażoną w metrach (2 oznacza 2 metry, 1,5 oznacza 1,5 metra, 1 oznacza 1 metr). Kolejne cyfry umieszczone w górnej części tabeli przedstawiają odległość wyrażoną w centymetrach (80 oznacza 80 centymetrów, 70 oznacza 70 centymetrów i tak dalej, aż do cyfry 1, oznaczającej 1 centymetr). Umieszczone w prawym górnym rogu tabeli liczby 0 i 00 oznaczają kolejno: strzał przy przyłożeniu lufy do celu (cyfra 0) oraz strzał przy przyciśnięciu lufy do celu (liczba 00).

Lewa część powyższej tabeli zawiera terminy odnoszące się do poszczególnych zjawisk. Poniżej wyjaśnienie poszczególnych terminów (wyjaśnienie bazuje na książce Kulickiego):

ziarna prochu– na tkaninie można znaleźć ziarna prochu które wyleciały z lufy. Ziarna prochu mogą wylecieć z lufy zarówno pod postacią nadpalonych drobin, jak i pod postacią ziaren które w ogóle nie uległy procesowi spalania. Te ostatnie mają największą masę i dolatują najdalej. Tam gdzie przywarły ziarna prochowe najczęściej nie widać śladów palenia się. Oznacza to że proces palenia się prochu zasadniczo ustaje po wylocie prochu z lufy. Jednak nieliczne ziarna prochowe mogą zapalić się po wylocie z lufy, pod wpływem płomienia wylotowego. Takie ziarna mogą powodować osmalenia punktowe.

osmal. obłoczk.– osmalenie widoczne pod postacią nieregularnych obłoczków.

ziarna wbite– ziarna prochowe wbite w płótno.

ziarna na wylot– przypadki w których ziarna prochowe przebiły płótno.

osmal. krzyżowe– osmalenie pod postacią krzyża. Postać krzyża bierze się z tego że gwint karabinka Kałasznikowa ma cztery bruzdy. Przybieranie przez osmalenie postaci krzyża dodatkowo potęgowane jest przez to że najpopularniejsza (a przynajmniej najpopularniejsza w naszych okolicach) amunicja do AK, amunicja PS, ma pocisk charakteryzujący się ścięciem tylnym (z angielska boat tail). Przy amunicji ze ścięciem tylnym większe są szanse na wystąpienia osmalenia pod postacią krzyża niż przy amunicji bez ścięcia tylnego. Co ciekawe, kąt nachylenia ramion krzyża osmalenia zmienia się wraz z odległością strzelania. Spowodowane jest to nachyleniem bruzd i pól gwintu lufy. Poniżej rysunek przedstawiający pocisk ze ścięciem tylnym i pocisk bez ścięcia tylnego (nie jest to rysunek przedstawiający amunicję PS bądź inną amunicję stosowaną w karabinkach Kałasznikowa, lecz rysunek objaśniający czym jest ścięcie tylne).

pocisk_boat_tail

osmal. pierścien.– osmalenie koliste.

osmal. promien.– w książce Kulickiego nie znalazłem odpowiedzi na pytanie co oznacza ten termin. Według mnie najpewniej chodzi o osmalenie pod postacią promienia. Zgodnie z zamieszczoną powyżej tabelą dotyczącą śladów powystrzałowych występujących podczas strzelania karabinka Kałasznikowa, ten typ osmalenia nie występuje w kbk AK.

opalenie– jest to zjawisko spowodowane oddziaływaniem wysokiej temperatury gazów prochowych. Zgodnie z książką Kulickiego wyrzucone z lufy ziarna prochowe nie mają istotnego wpływu na powstanie opalania tkaniny. Podobno podczas doświadczeń było jedynie kilka przypadków kiedy płonące ziarna osiadły na tkaninie (płonące ziarna osiadające na tkaninie mogą spowodować opalenia punktowe).

zmarszczenie– termin ten oznacza że znajdujące się na elastycznym podłożu płótno zmarszczyło się pod wpływem gazów prochowych.

rozdarcie– rozdarcie się tkaniny pod wpływem gazów prochowych. Rozdarcie takie może mieć postać owalną bądź krzyżową. Na typ rozdarcia ma wpływ między innymi odległość z jakiej oddano strzał.

ogień wylotowy– ogień widoczny podczas strzału tuż przy wylocie lufy. Ogień wylotowy spowodowany jest paleniem się materiału spłonki.

płomień wylotowy– płomień widoczny podczas strzału w pewnej odległości od lufy. Płomień wylotowy występuje głównie z tego względu że część gazów prochowych zapala się po wylocie z lufy.

W zamieszczonej powyżej tabeli dotyczącej śladów powystrzałowych występujących podczas strzelania z karabinka Kałasznikowa, na prawo od terminów odnoszących się do poszczególnych zjawisk, zamieszczono ukośne kreski. Im dłuższa jest ukośna kreska, tym dane zjawisko występuje wyraźniej przy danej odległości strzelania. Brak kreski oznacza że dane zjawisko nie występuje przy danej odległości strzelania.

 

Poniżej pochodząca z książki Kulickiego grafika ilustrująca przebieg zjawisk u wylotu lufy przy strzale z karabinka Kałasznikowa. Widać między innymi różnice pomiędzy ogniem wylotowym a płomieniem wylotowym.

osmalenie_5

 

Poniżej pochodzące z książki Kulickiego tabele odnoszące się do śladów powystrzałowych występujących podczas strzelania z pistoletu wz. 1964 (P-64 CZAK) oraz pistoletu maszynowego wz. 1963 (PM-63 Rak). Obie tabele opracowane są identycznie jak tabela odnosząca się do kbk AK.

osmalenie_3

 

osmalenie_4

Ślady powystrzałowe przy strzale z bliska