Osłabiacze podrzutu

Oto kolejny wpis o urządzeniach wylotowych. Tym razem dotyczyć on będzie osłabiaczy podrzutu, zwanych również kompensatorami podrzutu. Ale do rzeczy. Otóż jeśli mamy broń strzelecką w układzie klasycznym (punkt podparcia kolby ulokowany poniżej osi lufy, a tym samym brak układu liniowego), to wtedy, w wyniku strzału, nastąpi ruch końca lufy do góry, czyli tak zwany podrzut. Podrzut to zjawisko wpływające negatywnie na celność podczas strzelania seriami. Tym samym jeśli mamy do czynienia z samoczynną (strzelającą seriami) bronią strzelecką, skonstruowaną w układzie klasycznym, to dobrze aby na końcu lufy znajdowało się urządzenie wylotowe, kierujące część gazów prochowych do góry, po oddaniu strzału. Tego typu urządzenie wylotowe to właśnie osłabiacz podrzutu. Biorąc pod uwagę że osłabiacze podrzutu zazwyczaj działają poprzez skierowanie części gazów prochowych do góry, można według mnie przyjąć że pod względem zasady działania przypominają reakcyjne hamulce wylotowe.

Poniżej rysunki przedstawiające dwa różne modele osłabiacza podrzutu. Pierwszy model to osłabiacz podrzutu zbliżony do tego zastosowanego w radzieckim karabinku automatycznym AKM (zmodernizowana wersja karabinka Kałasznikowa), drugi model to osłabiacz podrzutu zbliżony do tego zastosowanego w radzieckim pistolecie maszynowym PPSz-41 (Pepesza).

 

Oslabiacz_AKM_z

Na powyższym rysunku widnieje osłabiacz podrzutu zbliżony do tego który zobaczyć można na końcu lufy karabinka AKM i jego odmian. Niebieska strzałka przedstawia gazy prochowe kierowane do góry przez ów osłabiacz. Osłabiacz podrzutu karabinka AKM czasami określany jest mianem łyżka. Choć na powyższym rysunku tego nie widać, osłabiacz podrzutu karabinka AKM zamocowany jest na lufie tak, aby kierować gazy prochowe nie pionowo do góry, lecz aby kierować je ukośnie (do góry-w prawo). Czemu zastosowano takie rozwiązanie? Otóż podczas strzelania z prawego ramienia, przy broni w układzie klasycznym, po oddaniu strzału, zazwyczaj następuje ruch końca lufy do góry (podrzut) przy jednoczesnym ruchy końca lufy w prawo. Tak więc osłabiacz podrzutu karabinka AKM ma za zadanie minimalizować nie tylko ruch końca lufy w płaszczyźnie pionowej, lecz również ruch końca lufy w płaszczyźnie poziomej. Oczywiście, można argumentować że tak umocowany osłabiacz podrzutu, podczas strzelania z lewego ramienia, będzie wzmacniał ruch końca lufy w płaszczyźnie poziomej, następujący po oddaniu strzału, bowiem podczas strzelania z lewego ramienia, po oddaniu strzału, zazwyczaj następuje ruch końca lufy w lewo. Jednak karabinek AKM powstał pod koniec lat 50., a wtedy podczas projektowania broni nie przejmowano się zbytnio strzelcami prowadzącymi ogień z lewego ramienia (czyli strzelcami leworęcznymi).

 

Oslabiacz_PPSz_z

Na powyższym rysunku widnieje osłabiacz podrzutu zbliżony do tego zastosowanego w pistolecie maszynowym PPSz-41 (Pepesza). Niebieska strzałka przedstawia gazy prochowe kierowane do góry przez osłabiacz. Uważam że jest to dość ciekawy model osłabiacza podrzutu, bowiem nie ma on formy urządzenia mocowanego na końcu lufy, lecz ma on formę odpowiednio ukształtowanej perforowanej osłony lufy. Otóż wokół lufy Pepeszy znajduje się  perforowana osłona, bądź ujmując to inaczej, osłona z otworami. Ów otwory zastosowano aby zminimalizować negatywny wpływ osłony na chłodzenie lufy. Jednocześnie końcowa część perforowanej osłony lufy (ta część osłony która znajduje się w pobliżu wylotu lufy) opracowana została tak, aby pełnić rolę osłabiacza podrzutu. Jak udało się doprowadzić do sytuacji w której końcowa część osłony lufy pełni rolę osłabiacza podrzutu? Po pierwsze, ta ścianka osłony lufy, która znajduje się przed wylotem lufy, umieszczona jest nie pionowo, lecz ukośnie, aby kierować gazy prochowe do góry. Po drugie, ta część osłony lufy, która znajduje się przed wylotem lufy, ma otwór umieszczony na swojej górnej powierzchni, lecz nie ma otworu umieszczonego na swojej dolnej powierzchni (perforowana osłona lufy Pepeszy ma otwory znajdujące się na dolnej powierzchni, lecz umieszczone są one jedynie za wylotem lufy). Tym samym gazy prochowe mogą wylecieć do góry przez otwór umieszczony na górnej powierzchni osłony, przed wylotem lufy (bo ten otwór jest), lecz nie mogą wylecieć do dołu przez otwór umieszczony na dolnej powierzchni osłony, przed wylotem lufy (bo tego otworu nie ma).

 

Tutaj warto zauważyć że oprócz urządzeń wylotowych pełniących jedynie rolę osłabiacza podrzutu, istnieją również wielofunkcyjne urządzenie wylotowe, pełniące między innymi rolę osłabiacza podrzutu. Przykładowo, na końcu lufy radzieckiego karabinka automatycznego AK-74, znajduje się urządzenie wylotowe, pełniące zarówno rolę hamulca wylotowego, jak i osłabiacza podrzutu.

Inny przykład wielofunkcyjnego urządzenia wylotowego to tłumik płomieni zamocowany na końcu lufy amerykańskiego karabinka automatycznego M16A2. Jest to szczelinowy tłumik płomieni ze szczelinami umieszczonymi na lewej, prawej i górnej powierzchni urządzenia, lecz jednocześnie pozbawiony szczelin znajdujących się na dolnej powierzchni. Tym samym po oddaniu strzału ów urządzenie wylotowe kieruje gazy prochowe na boki i do góry, lecz nie kieruje ich w dół. Rozwiązanie takie powoduje że tłumik płomieni zastosowany w M16A2 pełni jednocześnie rolę osłabiacza podrzutu. Lecz M16 (w tym M16A2) to broń o układzie liniowym, czyli taka gdzie punkt podparcia kolby znajduje się na jednej linii z lufą. Już samo zastosowanie układu liniowego skutecznie redukuje podrzut. Brak szczelin umieszczonych na dolnej powierzchni tłumika to jednak nie tylko redukcja podrzutu- brak gazów prochowych kierowanych w dół po oddaniu strzału oznacza mniej pyłu i kurzy wzbijanego z podłoża przez gazy prochowe (szczególnie jeśli idzie o prowadzenie ognia z postawy leżąc). Mniej pyłu i kurzu wzbijanego przez gazy prochowe ułatwia prowadzenie celnego ognia oraz utrudnia wykrycie strzelca.

 

Specyficzną formą kompensatora podrzutu jest porting lufy. Dzięki portingowi lufy, po oddaniu strzału, część gazów prochowych kierowana jest do góry, przy czym za takie skierowanie gazów prochowych odpowiada nie urządzenie wylotowe, lecz otwory umieszczone na górnej powierzchni lufy.

 

Na zakończenie, uważam że osłabiacze podrzutu największą popularność zyskały w samoczynnej broni strzeleckiej. Nie powinno to zresztą dziwić, bowiem podrzut ma negatywny wpływ na celność przede wszystkim podczas strzelania seriami. Osłabiacze podrzutu spotykane są również w przypadku samopowtarzalnej broni strzeleckiej, bowiem podrzut utrudnia szybkie strzelanie ogniem pojedynczym. Mam jednocześnie wrażenie że osłabiacze podrzutu nie są zbyt popularne w powtarzalnej i jednostrzałowej broni strzeleckiej. Uważam również że osłabiacze podrzutu nie zyskały istotnej popularności w broni artyleryjskiej.

Reklamy
Osłabiacze podrzutu

Ciężka Pepesza?

Wielokrotnie spotykałem się z opiniami według których radziecki drugowojenny pistolet maszynowy PPSz-41, zwany Pepeszą, był bronią charakteryzującą się dużą masą. Dzisiejszy wpis dotyczyć więc będzie Pepeszy i jej masy, a konkretnie tego czy faktycznie Pepesza zasługuje na miano szczególnie ciężkiej broni.

Uważam że na początek rozważań dobrze jest sprawdzić ile wynosiła masa pistoletu maszynowego PPSz-41. Aby to zrobić, postanowiłem zajrzeć do instrukcji obsługi zatytułowanej 7,62-mm PISTOLET MASZYNOWY wz. 1941 r. Instrukcja ta została wydana w 1945 roku przez Wojskowy Instytut Naukowo – Wydawniczy.  Zgodnie z tą instrukcją masa Pepeszy bez magazynka wynosiła 3,5 kg, masa pustego magazynka bębnowego to 1,1 kg, masa pełnego magazynka bębnowego (załadowanego 71 nabojami) to 1,8 kg, masa pustego magazynka łukowego to 0,3 kg, a masa pełnego magazynka łukowego (załadowanego 35 nabojami) to 0,6 kg. Zaznaczę że dane z instrukcji obsługi dotyczą nominalnej pojemności magazynków- przykładowo, magazynek bębnowy Pepeszy miał nominalną pojemność 71 naboi, ale w praktyce jego pojemność zależała od napięcia sprężyny i podobno zazwyczaj do magazynka bębnowego ładowano 70, a nie 71 naboi. Podobna praktyka (ładowanie do magazynka mniejszej ilości naboi niż wynosiła nominalna pojemność magazynka) występowała zresztą nie tylko w przypadku bębna do Pepeszy, ale również w przypadku niektórych innych modeli magazynków, również jeśli idzie o magazynki stosowane w broni zachodniej.

Ale do rzeczy, jak na razie dowiedzieliśmy się że PPSz-41 bez magazynka ważył 3,5 kg, z pełnym magazynkiem bębnowym na 71 naboi 5,3 kg, a z pełnym magazynkiem łukowym na 35 naboi 4,1 kg. Czy to dużo? Cóż, według mnie jeśli założyć że przeciętnie indywidualna długa broń strzelecka (karabiny, karabinki, pełnowymiarowe frontowe pistolety maszynowe) waży około 4 kg, można przyjąć że Pepesza z podpiętym pełnym bębnem faktycznie była ciężka, a jednocześnie przyjąć że taka broń z podpiętym pełnym magazynkiem łukowym miała umiarkowaną masę. Tutaj zresztą dobrze zauważyć że magazynek bębnowy Pepeszy miał dużą masę nie tylko ze względu na dużą pojemność, ale również ze względu na dużą martwą masę. To znaczy, stosunek masy do pojemności magazynka bębnowego był gorszy niż magazynka łukowego (jest to zresztą cecha nie tylko magazynka bębnowego Pepeszy, ale również wielu innych magazynków bębnowych). Jeden pełny magazynek bębnowy przeznaczony do PPSz-41 zawierający 71 naboi ważył 1,8 kg, a dwa pełne magazynki łukowe do tej broni (oba zawierające po 35 naboi, razem 70 naboi) ważyły 1,2 kg. Stąd też, choć archetypiczny wizerunek Pepeszy to broń z podpiętym bębnem, to w rzeczywistości oprócz magazynków bębnowych powszechnie używano również magazynków łukowych.

Teraz postaram się spojrzeć na masę Pepeszy stosując skalę porównawczą. To znaczy, spojrzę ma masę tego peemu przez pryzmat tego ile ważyły inne drugowojenne pistolety maszynowe. Na początek spojrzę na Pepeszę przez pryzmat peemów radzieckich. Poprzednikiem pistoletu maszynowego PPSz-41 był pistolet maszynowy PPD-40. Ważył on 3,23 kg bez magazynka, 3,66 kg z pełnym magazynkiem łukowym na 25 naboi i 5,4 kg z pełnym magazynkiem bębnowym na 71 naboi. Zgodnie z tymi danymi można uznać że PPD-40 z podpiętym magazynkiem łukowym był lżejszy niż PPSz-41 z podpiętym magazynkiem łukowym (przy czym magazynek łukowy do PPD-40 miał mniejszą pojemność niż magazynek łukowy do PPSz-41), a jednocześnie można dojść do wniosku że PPD-40 z podpiętym magazynkiem bębnowym miał zbliżoną masę do PPSz-41 z podpiętym magazynkiem bębnowym. Innym radzieckim drugowojennym pistoletem maszynowym był PPS-43. Broń ta ważyła 3,0 kg bez magazynka i 3,62 z pełnym magazynkiem łukowym na 35 naboi. PPS-43 był więc lżejszy od Pepeszy.

Jednak podczas drugiej wojny światowej nie tylko Sowieci produkowali pistolety maszynowe. Jak więc wyglądała masa Pepeszy na tle broni nieradzieckiej? Aby odpowiedzieć na to pytanie, spójrzmy najpierw na broń niemiecką. Niemiecki pistolet maszynowy MP.40 ważył 4,03 kg na pusto i 4,7 kg z pełnym magazynkiem na 32 naboje. W pełni załadowany MP.40 był więc lżejszy od Pepeszy z bębnem, ale jednocześnie cięższy od Pepeszy z magazynkiem łukowym. Spójrzmy teraz na broń amerykańską. Thompson w wersji M1928 ważył 4,9 kg bez magazynka, 5,47 kg z pełnym magazynkiem pudełkowym na 20 naboi, 5,63 kg z pełnym magazynkiem łukowym na 30 naboi i 7,17 kg z pełnym magazynkiem bębnowym na 50 naboi. Natomiast Thompson w wersji M1 ważył 4,7 kg bez magazynka, 5,27 kg z pełnym magazynkiem pudełkowym na 20 naboi i 5,43 kg z pełnym magazynkiem pudełkowym na 30 naboi. Wychodzi na to że Thompson z magazynkiem bębnowym miał masę większą od Pepeszy z jakimkolwiek magazynkiem, a Thompson z magazynkiem pudełkowym miał masę zbliżoną do Pepeszy z bębnem i masę większą od Pepeszy z magazynkiem łukowym. Następca Thompsona, pistolet maszynowy M3, ważył na pusto 3,7 kg. Tym samym jestem skłonny uznać że pistolet maszynowy M3 z magazynkiem pudełkowym na 30 naboi miał masę mniejszą od Pepeszy z bębnem, a jednocześnie nieznacznie większą od Pepeszy z magazynkiem łukowym. Jeśli idzie o brytyjskiego STENa, jego najbardziej archetypiczna wersja, Mk II, miała masę 3,27 kg na pusto. Jednocześnie ostateczna wersja STENa, Mk V, miała masę 3,86 kg na pusto. Jestem więc skłonny uznać że STEN był zdecydowanie lżejszy od Pepeszy z bębnem, ale wcale nie był wyraźnie lżejszy od Pepeszy z magazynkiem łukowym. Na zakończenie fiński pistolet maszynowy KP/-31 Suomi. Jego masa to 4,7 kg na pusto i 7,03 kg z pełnym magazynkiem bębnowym na 71 naboi. Załadowany Suomi z bębnem ważył więc więcej od Pepeszy ze zbliżonym magazynkiem.

Jaka więc była masa Pepeszy? Jak już napisałem, można w mojej ocenie przyjąć że Pepesza z bębnem była stosunkowo ciężka, a jednocześnie uznać że Pepesza z magazynkiem łukowym miała masę umiarkowaną. Jednak jeśli spojrzeć na inne peemy z okresu drugiej wojny światowej, można przyjąć że wśród drugowojennym pistoletów maszynowych nawet Pepesza z bębnem nie była jakimś ekstremum jeśli idzie o masę.

Ciężka Pepesza?