Nietypowy wypadek samochodowy

Dziś wpis o motoryzacji. Wpis ten bazuje na książce Wypadki Drogowe (autorzy: Witold Rychter oraz E. Rzeszkowicz, Wydawnictwo MON, rok wydania: 1957). Otóż w książce tej opisany został niezwykle interesujący wypadek samochodowy. Co w nim interesującego? Cóż, w mojej ocenie przede wszystkim to, w jaki sposób doszło do obrażeń u kierowcy samochodu. Poniżej fragment Wypadków Drogowych, dotyczący wspomnianego wypadku:

 

nietypowy_wypadek

Jak widać na zdjęciu, samochód miał tylne koła pojedyncze, zamiast bliźniaczych i to po prawej stronie tylko zewnętrzne – a po lewej – wewnętrzne. Przewożąc drużynę piłkarską po meczu wraz z kilkoma widzami do domu kierowca – będący przy tym pod wpływem alkoholu – rozwinął znaczną szybkość i jechał wężykiem mówiąc do siedzącego obok kolegi: „Pojadę gwintem, zobaczysz, jak baby zapiszczą”. Przy silniejszym poślizgu bocznym samochód przewrócił się na lewą stronę, w wyniku czego kilkanaście osób zostało rannych. Kierowca też odniósł obrażenia ciała, ale nie wskutek wypadku, lecz… samosądu poszkodowanych.

 

 

Reklamy
Nietypowy wypadek samochodowy

Dalej na nafcie, czy na benzynie?

nafta_benzyna_m

Rysunek z książki „Benzyny samochodowe i lotnicze”.

 

Jakiś czas temu przeczytałem książkę Benzyny samochodowe i lotnicze. Autorzy książki to Czesław Kaczmarski i Jan Karczmarski (Kaczmarski?), książka została wydana w 1959 roku przez Wydawnictwo Komunikacyjne. W książce tej poruszono pewne, dość interesujące, zagadnienie. Zagadnienie to brzmi: czy większy zasięg będzie mieć samolot napędzany benzyną, czy może samolot napędzany naftą?

Przyjmijmy że mamy dwa takie same samoloty, napędzane takim samym silnikiem. Załóżmy że silnik w obu samolotach jest tak samo wyregulowany. Przyjmijmy też że ów silnik może pracować zarówno na benzynie, jak i na nafcie. Który z samolotów będzie mieć większy zasięg, przy takich wstępnych założeniach? Otóż okazuje się że to zależy.

Najpierw rozpatrzmy przypadek w którym oba samoloty mają w zbiornikach po 500 kilogramów paliwa. Przy takim założeniu, należy brać pod uwagę wagową wartość opałową obu paliw. Zgodnie ze wspomnianą książką, wagowa wartość opałowa benzyny wynosi 10 600 kcal/kg (kilokalorii na kilogram), a wartość opałowa nafty 10 200 kcal/kg. Czyli benzyna ma około 3,9% większą wagową wartość opałową od nafty. Oznacza to że w rozpatrywanym przypadku, samolot napędzany benzyną, będzie mieć około 3,9% większy zasięg, od samolotu napędzanego naftą.

Czy to oznacza że przy wstępnych założeniach (dwa takie same samoloty, taki sam silnik w obu samolotach) samolot napędzany benzyną będzie mieć zawsze większy zasięg od samolotu napędzanego naftą? Otóż nie. Rozpatrzmy teraz sytuację w której oba samoloty tankujemy do pełna, z czego jeden samolot benzyną, a drugi naftą. Załóżmy też że zbiorniki paliwa w obu samolotach mają taką samą pojemność (dajmy na to, że mieszczą maksymalnie 1000 litrów paliwa). W takim przypadku istotna jest nie wagowa wartość opałowa obu paliw, lecz ich objętościowa wartość opałowa.

Policzmy więc objętościową wartość opałową benzyny i nafty. Zgodnie ze wspomnianą na początku wpisu książką, masa litra benzyny wynosi 0,730 kg, a masa litra nafty 0,830 kg (nafta ma większą gęstość od benzyny). Tym samym objętościową wartość opałową benzyny można wyliczyć stosując następujące równanie: 10 600 kcal/kg x 0,730 kg = 7738 kcal/l (kcal/l oznacza kilokalorii na litr). Teraz równanie dzięki któremu można wyliczyć objętościową wartość opałową nafty: 10 200 kcal/kg x 0,830 kg = 8466 kcal/l. Wychodzi więc na to że objętościowa wartość opałowa nafty jest o około 9% większa względem objętościowej wartości opałowej benzyny. Tak więc w rozpatrywanym przypadku (jeden samolot zatankowany do pełna benzyną, drugi zatankowany do pełna naftą, oba samoloty mają zbiorniki paliwa o takiej samej objętości) zasięg samolotu napędzanego naftą będzie o około 9% większy względem zasięgu samolotu napędzanego benzyną.

Ujmując to innymi słowami, nafta ma większą objętościową wartość opałową od benzyny, bowiem większa gęstość nafty równoważy z nawiązką jej (nafty) mniejszą wagową wartość opałową.

Dodam że powyższe rozważania zawierają pewne uproszczenia- przykładowo, nie brano w nich pod uwagę tego że samolot zatankowany 1000 litrami nafty będzie cięższy od samolotu zatankowanego 1000 litrami benzyny, a przecież większa masa samolotu (bądź innego pojazdu) powinna mieć negatywny wpływ na jego zasięg.

 

Dalej na nafcie, czy na benzynie?

Kiedyś to były Mercedesy!

Dziś wpis dotyczący trwałości i niezawodności samochodów osobowych, a konkretnie pojazdów marki Mercedes-Benz. Jak pewnie wielu innych czytelników tego bloga, wielokrotnie spotykałem się z tezą, zgodnie z którą stare modele Mercedesa były bardziej trwałe i niezawodne, od modeli współczesnych. Ostatnio przeczytałem jednak pewną książkę, której fragment zdaje się sugerować, że narzekanie na trwałość współczesnych Mercedesów, przy jednoczesnym chwaleniu leciwych modeli tej marki, to nie jest domena czasów współczesnych.

Jaka to była książka? Otóż była to biografia Stanisława Lema, polskiego pisarza science fiction. Konkretnie chodzi mi o książkę Lem. Życie nie z tej ziemi, napisaną przez Wojciecha Orlińskiego. Wynika z niej że Stanisław Lem w 1973 roku kupił nowego Mercedesa W114 w wersji 280 2.8. Pojazd wyposażony był w sześciocylindrowy benzynowy silnik rzędowy o pojemności 2778 centymetrów sześciennych, moc maksymalna tego silnika wynosiła 130 koni mechanicznych. Przy czym czytając książkę Orlińskiego można dojść do wniosku że Lem nie był zbytnio zadowolony z niezawodności swojego pojazdu. Poniżej cytat z książki, dotyczący wspomnianego Mercedesa:

Po roku skarżył się Čepaitisowi, że mercedesów już nie robią tak solidnych jak kiedyś (jestem swoją drogą ciekaw, czy firma Daimler AG ustaliła, w którym roku po raz pierwszy sformułowano tę skargę; typował bym rok 1902). Pisał: „najpierw się dmuchawa popsuła, potem coś z hamulcem, a po skręceniu śrubek okazało się, że w nim coś skrzypi i piszczy jakby słowik w puszcze od konserw”.

 

Cóż, przypomina mi się anegdota, zgodnie z którą wśród wszelkiego rodzaju tekstów znalezionych przez archeologów, jeden z najstarszych zawiera narzekanie na współczesną (czy raczej ówczesną) młodzież.

 

 

Kiedyś to były Mercedesy!

Polskie samochody w Lęborku

Dziś kolejny wpis przeznaczony dla czytelników lubiących blog Tymona Grabowskiego. Otóż w Lęborku znajduje się miejsce, które powinno zaciekawić miłośników wspomnianego bloga. W miejscu tym zobaczyć można sporo samochodów polskiej produkcji. W sumie to nawet więcej niż sporo. Poniżej zamieszczam zdjęcia przedstawiające ów miejsce. Najpierw kilka wykadrowanych zdjęć, na końcu natomiast głównie zdjęcia sprzed wykadrowania.

 

LPS_1SM

 

LPS_7SM

 

LPS_2SM

 

LPS_3SM

 

LPS_4SM

 

LPS_5SM

 

LPS_6SM

 

Polskie samochody w Lęborku

Zabawa w Złomnika

Ostatnio ciągle wrzucam wpisy dotyczące broni pancernej i broni strzeleckiej, a jednocześnie od dawna nie było żadnego wpisu dotyczącego motoryzacji. Dziś zamieszczam więc wpis motoryzacyjny. Ale do rzeczy. Otóż zabytkową motoryzacją (a szczególnie zabytkową motoryzacją francuską) zainteresowałem się w dużej mierze pod wpływem bloga Złomnik. Jednocześnie jeszcze kilka lat temu istotnym elementem Złomnika były tak zwane miksy. Były to wpisy w których autor zamieszczał interesujące zdjęcia starych samochodów stojących na polskich (i nie tylko) ulicach. Jednocześnie zdjęcia te pochodziły w dużej mierze od czytelników bloga. Ot, każdy mógł wysłać zrobione przez siebie zdjęcia starych samochodów, z nadzieją że zostaną zamieszczone w jednym ze złomnikowych miksów. Dodam że ja też wysyłałem zdjęcia. Niestety, żadne z moich zdjęć nie zostało zamieszczone na Złomniku. Z perspektywy czasu, nie dziwi mnie to- eufemistycznie rzecz ujmując, większość moich zdjęć była nieprzesadnie wysokiej jakości. Dziś postanowiłem więc stworzyć własny miks. W miksie tym nie będzie wszystkich, ani nawet większości moich zdjęć. Zamieszczam jedynie kilka zdjęć jakie zrobiłem pewnego lutowego dnia 2016 roku. Zdjęcia zostały wykonane w miejscu które położone jest na terenach klasyfikowanych jako Trójmiasto. Najpierw zamieściłem zdjęcia wykadrowane i zmniejszone, a na końcu wpisu umieściłem te same zdjęcia sprzed wykadrowania. Zdjęcia sprzed wykadrowania mają dodatkowo większe wymiary. Jeśli ktoś chciał by otrzymać zdjęcia w jeszcze większej rozdzielczości niż ta którą charakteryzują się zamieszczone we wpisie zdjęcia sprzed wykadrowania, niech pisze w komentarzach.

 

zlom_1ms

 

zlom_2ms

 

zlom_3ms

 

zlom_4ms

 

zlom_5ms

 

Zabawa w Złomnika

Trwałość samochodu według Kugela, część 2

Dzisiaj kolejny wpis dotyczący trwałości samochodów. Wpis ten, podobnie jak wpis wcześniejszy, bazuje na radzieckiej książce Trwałość samochodu. Książka ta została napisana przez R. W. Kugela, pochodzi ona z lat 60. We wpisie tym, podobnie jak ostatnio, zamieściłem pochodzące z książki wykresy i tabele które uznałem za interesujące. Zamieszczone poniżej tabele i wykresy dotyczą zachodnich samochodów osobowych, często amerykańskiej produkcji.

 

 

Kugel_15

Wykres oryginalnie zamieszczony w podrozdziale zatytułowanym Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_16

Tabela z podrozdziału Okresy użytkowania samochodów osobowych. Dane w niej zawarte najprawdopodobniej dotyczą sytuacji panującej w USA.

 

 

Kugel_17

Ponownie podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych. Tekst do którego ta tabela jest ilustracją zawiera przypis autora książki zgodnie z którym (cytuję) Pod względem typów i warunków eksploatacyjnych kanadyjskie samochody osobowe nie różnią się od amerykańskich.

 

 

Kugel_18

Ponownie Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_19

Znowu Okresy użytkowania samochodów osobowych. Tabela dotyczy sytuacji panującej w USA.

 

 

Kugel_20

Podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_21

Podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_22

Kolejna tabela z podrozdziału Okresy użytkowania samochodów osobowych. Dane w niej zawarte pochodzą z 1939 roku.

 

 

Kugel_23B

Znowu wykres z podrozdziału Okresy użytkowania samochodów osobowych. Wykres został opracowany przez autora książki na bazie brytyjskich danych z 1937 roku. Dane te pochodzą z (cytuję) pierwszych wyrywkowych badań statystycznych parku hrabstwa Middlesex (okręg Londynu, 100 tys. samochodów).

 

 

Kugel_24

Ponownie tabela dotycząca Wielkiej Brytanii- Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_25

Podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_26

Podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

Na zakończenie dzisiejszego wpisu dodam że na bazie zawartych w nim danych jestem skłonny uznać że samochody osobowe z okresu międzywojennego i z lat 50. nie wypadały szczególnie dobrze jeśli idzie o trwałość w porównaniu do samochodów współczesnych. Z drugiej jednak strony, nawet znani mi zwolennicy tezy zgodnie z którą stare samochody były bardziej trwałe niż współczesne, uważają że bardziej trwałe od współczesnych samochodów osobowych były pojazdy z lat 80. i 90., a nie z te z okresu międzywojennego i z lat 50.

 

Trwałość samochodu według Kugela, część 2

Trwałość samochodu według Kugela, część 1

Jak pewnie czytelnicy tego bloga już zauważyli, spora część znajdujących się na nim wpisów bazuje na starych książkach o technice, w tym na książkach radzieckich. Dzisiejszy wpis będzie kolejnym bazującym na starej radzieckiej książce. Wpis ten bazuje na książce Trwałość samochodu, książkę napisał R. W. Kugel (Р.В. Кугель). Oryginalny tytuł książki to Dołgowiecnost awtomobiłiej (Долговечность автомобилей). Oryginalne, radzieckie wydanie książki, pochodzi z 1961 roku, natomiast wydanie polskie z 1965 roku, stąd też książka ta dotyczy w dużej mierze okresu międzywojennego i okresu trwającego niedługo po zakończeniu drugiej wojny światowej. We wpisie zamieściłem wykresy i tabele które uznałem za interesujące, razem z moim komentarzem do nich. Dzisiejszy wpis dotyczy przede wszystkim zachodnich samochodów osobowych i jest pierwszym z serii wpisów bazujących na książce Kugela.

 

 

Kugel_1

Powyższa tabela jest ilustracją do stwierdzenia autora książki (R. W. Kugela), zgodnie z którym w ciągu 25 lat moc i masa amerykańskich samochodów osobowych znacznie wzrosła, podczas gdy moc silników samochodów niemieckich w tym okresie nie uległa istotnej zmianie, a jedynie masa samochodów zmalała.

 

 

Kugel_2

Powyższa tabela znajduje się w podrozdziale dotyczącym sztucznego starzenia samochodów. Termin sztuczne starzenie dotyczy sytuacji w której producent często wprowadza nowe modele samochodów i kolejne ich liftingi, po to aby wyolbrzymić przestarzałość dawnych modeli, co ma zachęcić nabywców do kupna nowego modelu. Autor stawia tezę że sztuczne starzenie dotyczy przede wszystkim samochodów osobowych, a w znacznie mniejszym stopniu samochodów ciężarowych i autobusów.

 

 

Kugel_3

Powyższy wykres również pochodzi z podrozdziału o sztucznym starzeniu samochodów.

 

 

Kugel_A1

Powyższa tabela pochodzi z podrozdziału zatytułowanego Typowe warunki eksploatacyjne i ich statyczna charakterystyka. Tabela ta zainteresowała mnie, bowiem widać na niej spadek szybkości samochodów w latach 1942-1945. Skąd się brał ów spadek prędkości? Otóż pod koniec 1941 roku USA przystąpiły do udziału w drugiej wojnie światowej. Nie pozostało to bez wpływu na motoryzację- przykładowo, od 1942 roku, do zakończenia drugiej wojny światowej, w USA praktycznie nie produkowano cywilnych samochodów, co miało związek z przejściem amerykańskiego przemysłu na produkcję wojenną. Jak wskazuje zamieszczona tabela, udział USA w drugiej wojnie światowej nie pozostał również bez wpływu na prędkość samochodów.

 

 

Kugel_A2

Powyżej kolejna tabela z podrozdziału zatytułowanego Typowe warunki eksploatacyjne i ich statyczna charakterystyka

 

 

Kugel_4

Powyższa tabela dotyczy średniego rocznego przebiegu samochodu w USA. Tabela znajduje się w rozdziale zatytułowanym Okres użytkowania samochodów.

 

 

Kugel_5

Powyżej kolejna tabela z rozdziału Okres użytkowania samochodów. Tabela ta jest ilustracją do tezy autora, zgodnie z którą im samochód jest starszy i bardziej wyeksploatowany, tym przechodzi w ręce coraz mniej zamożnych właścicieli, a im mniej zamożny właściciel samochodu, tym eksploatuje on samochód mniej intensywnie.

 

 

Kugel_6

Powyżej grafika pochodząca z podrozdziału zatytułowanego Okresy użytkowania samochodów osobowych. Grafika ta dotyczy ubytku samochodów osobowych w USA.

 

 

Kugel_7

Kolejna grafika dotycząca ubytku samochodów osobowych w USA- podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_8

Jeszcze jedna grafika odnosząca się do ubytku samochodów osobowych w USA- podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_9

Znowu grafika odnosząca się do ubytku samochodów osobowych w USA- podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_10

Kolejny raz grafika odnosząca się do ubytku samochodów osobowych w USA- podrozdział Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_11a

Ubytek samochodów osobowych w USA przed drugą wojną światową. Podrozdział ten sam co wcześniej- Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_11b

Ubytek samochodów osobowych w USA po zakończeniu drugiej wojny światowej- Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

 

Kugel_12

Tabela z podrozdziału Okresy użytkowania samochodów osobowych. Tabela ta, podobnie jak wiele wcześniejszych grafik, dotyczy USA.

 

 

Kugel_13

Ten sam podrozdział co wcześniej, znowu dane z USA.

 

 

Kugel_14

Jak można się domyślić, powyżej kolejna tabela z podrozdziału Okresy użytkowania samochodów osobowych.

 

Na zakończenie pierwszego wpisu bazującego na radzieckiej książce Trwałość samochodu dodam że na pierwszy rzut oka może budzić zdziwienie zawarta w książce duża ilość danych pochodzących z USA. Jednak jak się zastanowić, Sowieci nie mieli oporów przed bazowaniem na zachodniej technice, w tym technice amerykańskiej, czego przykładem choćby samochód osobowy GAZ A (licencyjna kopia Forda Model A) i samochód ciężarowy GAZ AA (licencyjna kopia Forda Model AA). Oba pojazdy produkowane były zresztą w wytwórni zbudowanej przy współpracy z firmą Ford.

 

 

Trwałość samochodu według Kugela, część 1